
Paszport Zjednoczonych Emiratów Arabskich, już i tak bardzo silny, zyskał jeszcze większą rangę 11 czerwca, gdy oficjalnie wszedł w życie dwustronny układ o zniesieniu wiz z Papuą-Nową Gwineą (PNG). Na mocy porozumienia obywatele obu krajów mogą przebywać do 90 dni w ciągu dowolnego 180-dniowego okresu bez konieczności wcześniejszego ubiegania się o wizę — co stawia PNG w gronie nielicznych państw Pacyfiku oferujących Emiratom bezproblemowy dostęp. Umowa została podpisana 30 dni wcześniej podczas Szczytu Światowych Rządów w Dubaju i wpisuje się w szerszą strategię Abu Zabi, mającą na celu budowę korytarzy handlowych z gospodarkami bogatymi w surowce. Choć PNG jest niszowym kierunkiem turystycznym, jego projekty związane ze skroplonym gazem ziemnym oraz sektor mineralny przyciągają głównych graczy z branży energetycznej ZEA oraz inwestorów państwowych. Z kolei przedstawiciele PNG postrzegają Dubaj jako wygodne centrum umożliwiające dostęp do rynków europejskich, afrykańskich i azjatyckich. Dla planistów mobilności korporacyjnej zniesienie wiz eliminuje dotychczasową przeszkodę administracyjną, która wymagała wysyłania paszportów do misji PNG w Canberze. Powinno to przyspieszyć wizyty na krótkie terminy dla inżynierów, finansistów projektów oraz zespołów ds. due diligence. Firmy zajmujące się zarządzaniem podróżami odnotowały wzrost zapytań o trasy do Port Moresby przez Singapur lub Manilę zaraz po publikacji artykułu w Khaleej Times. ZEA obecnie mają dostęp bezwizowy lub wizę po przyjeździe do 187 destynacji, według najnowszych danych Passport Index, co umacnia ich pozycję w czołówce światowych rankingów mobilności. Przedstawiciele rządu zasugerowali, że podobne porozumienia z krajami Pacyfiku i Karaibów są w przygotowaniu, podkreślając cel rządu, jakim jest zapewnienie emirackim przedsiębiorcom „bezproblemowego dostępu do rynków wschodzących”.
Źródło: Khaleej Times