
Polityka uliczna w północno-wschodniej stolicy Polski wkrótce zderzy się czołowo z unijną polityką migracyjną. W czwartek, 25 czerwca, na ulicy Skłodowskiej-Curie w Białymstoku odbędą się dwie przeciwstawne demonstracje przed siedzibą sejmiku województwa podlaskiego, na godzinę przed wznowieniem debaty radnych nad unijnym Paktem o Migracji i Azylu. Konserwatywne środowiska, kierowane przez regionalnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości oraz sojusznicze organizacje patriotyczne, zapowiedziały protest o godz. 15:00, domagając się przyjęcia przez sejmik uchwały jednoznacznie odrzucającej obowiązkową relokację osób ubiegających się o azyl. Organizatorzy informują, że na miejsce przyjadą autobusy z całego Podlasia, by pokazać siłę i „chronić wschodnią granicę”.
Godzinę później, o 16:00, politycy centrowej Koalicji Obywatelskiej – w tym marszałek województwa Łukasz Prokorym oraz poseł Krzysztof Truskolaski – zorganizują kontrmanifestację kilka ulic dalej pod hasłem „Podlaskie – Bezpieczna Wspólnota Europejska”. Apelują, by radni uchylili wcześniejszą uchwałę antyrelokacyjną i poparli mechanizmy solidarności zawarte w Pakcie.
Konfrontacja przypomina chaotyczne sceny z maja, gdy ochrona uniemożliwiła mieszkańcom i mediom wejście do sali obrad, co wywołało zgłoszenia karne i polityczne przepychanki. Za tym widowiskiem kryje się jednak realny problem mobilności pracowniczej: międzynarodowe firmy działające w Podlaskiem w dużym stopniu polegają na pracownikach spoza UE, w tym na Ukraińcach korzystających z tymczasowej ochrony. Przedsiębiorcy obawiają się, że lokalne odrzucenie Pakietu może skutkować nieprzewidywalnymi przepisami dotyczącymi zakwaterowania migrantów, edukacji czy wsparcia w znalezieniu pracy, co podniesie koszty działów HR. Z kolei zwolennicy argumentują, że przystąpienie do Pakietu, zwłaszcza w zakresie wymiany danych i kontroli granicznej, usprawni legalne kanały wjazdu, skróci kolejki po pozwolenia na pracę i zniechęci do nielegalnych przekroczeń granicy z Białorusią.
Bez względu na wynik głosowania, czwartkowe demonstracje mogą stać się wskaźnikiem, jak nowy rząd koalicyjny w Polsce będzie godził solidarność unijną z polityką bezpieczeństwa granic przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Menedżerowie ds. mobilności pracowników delegowanych na wschód kraju powinni uważnie śledzić ewentualne uchwały regionalne; wymagania dotyczące rejestracji cudzoziemców czy finansowania programów integracyjnych mogą szybko się zmienić po sesji. Policja zapowiedziała tymczasowe zmiany w organizacji ruchu wokół kompleksu sejmiku od godz. 12:00 do 20:00. Pracodawcy powinni poinformować podróżujących pracowników o możliwych opóźnieniach i przypomnieć o konieczności posiadania dokumentu tożsamości ze zdjęciem, gdyż funkcjonariusze będą uprawnieni do kontroli na podstawie prawa o zgromadzeniach publicznych.
Godzinę później, o 16:00, politycy centrowej Koalicji Obywatelskiej – w tym marszałek województwa Łukasz Prokorym oraz poseł Krzysztof Truskolaski – zorganizują kontrmanifestację kilka ulic dalej pod hasłem „Podlaskie – Bezpieczna Wspólnota Europejska”. Apelują, by radni uchylili wcześniejszą uchwałę antyrelokacyjną i poparli mechanizmy solidarności zawarte w Pakcie.
Konfrontacja przypomina chaotyczne sceny z maja, gdy ochrona uniemożliwiła mieszkańcom i mediom wejście do sali obrad, co wywołało zgłoszenia karne i polityczne przepychanki. Za tym widowiskiem kryje się jednak realny problem mobilności pracowniczej: międzynarodowe firmy działające w Podlaskiem w dużym stopniu polegają na pracownikach spoza UE, w tym na Ukraińcach korzystających z tymczasowej ochrony. Przedsiębiorcy obawiają się, że lokalne odrzucenie Pakietu może skutkować nieprzewidywalnymi przepisami dotyczącymi zakwaterowania migrantów, edukacji czy wsparcia w znalezieniu pracy, co podniesie koszty działów HR. Z kolei zwolennicy argumentują, że przystąpienie do Pakietu, zwłaszcza w zakresie wymiany danych i kontroli granicznej, usprawni legalne kanały wjazdu, skróci kolejki po pozwolenia na pracę i zniechęci do nielegalnych przekroczeń granicy z Białorusią.
Bez względu na wynik głosowania, czwartkowe demonstracje mogą stać się wskaźnikiem, jak nowy rząd koalicyjny w Polsce będzie godził solidarność unijną z polityką bezpieczeństwa granic przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Menedżerowie ds. mobilności pracowników delegowanych na wschód kraju powinni uważnie śledzić ewentualne uchwały regionalne; wymagania dotyczące rejestracji cudzoziemców czy finansowania programów integracyjnych mogą szybko się zmienić po sesji. Policja zapowiedziała tymczasowe zmiany w organizacji ruchu wokół kompleksu sejmiku od godz. 12:00 do 20:00. Pracodawcy powinni poinformować podróżujących pracowników o możliwych opóźnieniach i przypomnieć o konieczności posiadania dokumentu tożsamości ze zdjęciem, gdyż funkcjonariusze będą uprawnieni do kontroli na podstawie prawa o zgromadzeniach publicznych.
Źródło: Dzień Dobry Białystok