
Technologia graniczna Polski odnotowała pierwsze głośne zatrzymanie w lipcu, gdy funkcjonariusze na lotnisku Kraków-Balice zatrzymali 46-letnią Rumunkę poszukiwaną europejskim nakazem aresztowania wydanym przez Szwecję. Pasażerka przyleciała 2 lipca lotem LOT z Bukaresztu; dane biometryczne i API zostały automatycznie sprawdzone w bazach Interpolu i SIS2, co wygenerowało alert dotyczący poważnej kradzieży i masowego oszustwa bankowego. Po dodatkowym przesłuchaniu i potwierdzeniu tożsamości, kobieta została przekazana lokalnej policji w ramach Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Postępowanie ekstradycyjne będzie prowadzone przez Sąd Okręgowy w Krakowie i ma zakończyć się w ciągu 10 dni. Sprawa pokazuje rosnącą skuteczność zmodernizowanego systemu IT na polskiej granicy – w tym połączeń na żywo z nowym unijnym Systemem Wjazdu/Wyjazdu (EES) – przed obowiązkowym uruchomieniem systemu dla podróżnych spoza UE jesienią. Dla linii lotniczych i zespołów zajmujących się podróżami służbowymi, incydent jest przypomnieniem, że różnice w nazwiskach lub niepełne dane API mogą powodować opóźnienia podczas weryfikacji tożsamości przez funkcjonariuszy. Kancelaria prawna Baker McKenzie podkreśla, że Polska wykonała już 312 ENA w 2026 roku, co stanowi wzrost o 12% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, głównie dzięki automatycznemu sprawdzaniu list obserwacyjnych na głównych lotniskach. Firmy wysyłające pracowników przez polskie przejścia graniczne powinny poinformować podróżnych o procedurach kontroli dodatkowej i przewidzieć więcej czasu na przesiadki.