
Rosyjski Związek Przemysłu Turystycznego (RUTI) prognozuje, że do końca letniego sezonu na półkuli północnej ponad milion Rosjan odwiedzi Zjednoczone Emiraty Arabskie. Ten rekordowy wynik jest możliwy dzięki 95 bezpośrednim lotom tygodniowo z 11 rosyjskich miast. RUTI wskazuje na liberalny system wizowy na miejscu, całoroczną pogodę idealną na plażowanie oraz słabego rubla, który sprawia, że zakupy w Zatoki Perskiej są stosunkowo przystępne cenowo. Linie lotnicze takie jak flydubai, Emirates i Nordwind zwiększyły liczbę połączeń od czerwca, a hotele w dzielnicach Jumeirah i Ras Al Khaimah odnotowują ponad 85% obłożenia w weekendy. Przedstawiciele branży turystycznej dostrzegają strategiczne korzyści wykraczające poza przychody z turystyki plażowej. Rosyjscy turyści chętnie wydają na luksusowe zakupy i coraz częściej inwestują na rynku nieruchomości w Dubaju, co wspiera dążenia ZEA do dywersyfikacji gospodarki poza sektor węglowodorów. Operatorzy sklepów wolnocłowych na lotniskach DXB i AUH rozszerzają oznakowanie w języku rosyjskim oraz wprowadzają opcje płatności, takie jak karty Mir. Dla firm zajmujących się mobilnością i relokacją otwierają się niszowe możliwości – od krótkoterminowych apartamentów z obsługą po usługi concierge związane z przedłużaniem wiz dla podróżnych, którzy traktują ZEA jako punkt przesiadkowy do dalszych podróży na Malediwy czy Seszele. Jednak zespoły ds. zgodności muszą na bieżąco monitorować ewentualne zmiany w sankcjach, które mogą wpłynąć na przetwarzanie płatności. RUTI przewiduje, że zimowy szczyt sezonu będzie jeszcze silniejszy, jeśli zostaną przyznane dodatkowe sloty dla szerokokadłubowych samolotów. Analitycy rynku turystycznego sugerują, że ZEA mogą wyprzedzić Turcję jako najpopularniejszy kierunek wyjazdowy dla Rosjan w latach 2026–27, pod warunkiem złagodzenia ograniczeń w dostępności połączeń lotniczych.
Źródło: Gulf News