
Australia zmaga się z najintensywniejszą falą upałów od sześciu lat – 7 stycznia w Melbourne temperatura przekroczyła 41 °C, a w Adelajdzie aż 43 °C. Biuro Meteorologiczne wydało najwyższe ostrzeżenia pożarowe dla Południowej Australii, Wiktorii, Nowej Południowej Walii i Tasmanii, ostrzegając, że każde zaprószenie ognia będzie „szybkie i niekontrolowane”.
Rosną też problemy w transporcie. Metro Trains Melbourne wprowadziło ograniczenia prędkości na liniach podmiejskich, Yarra Trams ogłosiło „alert ekstremalnych warunków pogodowych” w przygotowaniu na możliwe przerwy w kursowaniu, a kilka regionalnych lotnisk skróciło zmiany obsługi naziemnej do 20 minut, by chronić pracowników przed udarem cieplnym. Linie lotnicze zalecają pasażerom uważne śledzenie tablic odlotów z powodu możliwych opóźnień.
Służby zdrowia w Wiktorii i Południowej Australii otworzyły dodatkowe centra chłodzenia i wysłały zespoły terenowe, by pomóc osobom bezdomnym. Dostawcy energii wprowadzili planowane przerwy w dostawie prądu, by chronić najbardziej narażone sieci, co zwiększa ryzyko rotacyjnych blackoutów, które mogą unieruchomić ludzi w windach lub zakłócić systemy bagażowe na lotniskach.
Kierownicy podróży służbowych uruchamiają procedury przeciwdziałania stresowi cieplnemu: zapewniają zapasy wody butelkowanej, zatwierdzają koszty przejazdów taksówkami lub rideshare, by ograniczyć przebywanie na zewnątrz, oraz przesuwają wizyty na miejsca pracy na wczesne godziny poranne. Organizatorzy wydarzeń przenoszą imprezy plenerowe do wnętrz lub skracają programy, by spełnić normy bezpieczeństwa pracy.
Analitycy klimatyczni z IQAir wskazują, że obecny układ pogodowy – blokujące wyże nad Morzem Tasmana i opadający grzbiet na wyższych poziomach atmosfery – utrzyma się co najmniej do piątku. Uczestnicy rynku mobilności powinni więc spodziewać się dalszych zakłóceń i być gotowi do wprowadzenia pracy zdalnej lub spotkań wirtualnych.
Rosną też problemy w transporcie. Metro Trains Melbourne wprowadziło ograniczenia prędkości na liniach podmiejskich, Yarra Trams ogłosiło „alert ekstremalnych warunków pogodowych” w przygotowaniu na możliwe przerwy w kursowaniu, a kilka regionalnych lotnisk skróciło zmiany obsługi naziemnej do 20 minut, by chronić pracowników przed udarem cieplnym. Linie lotnicze zalecają pasażerom uważne śledzenie tablic odlotów z powodu możliwych opóźnień.
Służby zdrowia w Wiktorii i Południowej Australii otworzyły dodatkowe centra chłodzenia i wysłały zespoły terenowe, by pomóc osobom bezdomnym. Dostawcy energii wprowadzili planowane przerwy w dostawie prądu, by chronić najbardziej narażone sieci, co zwiększa ryzyko rotacyjnych blackoutów, które mogą unieruchomić ludzi w windach lub zakłócić systemy bagażowe na lotniskach.
Kierownicy podróży służbowych uruchamiają procedury przeciwdziałania stresowi cieplnemu: zapewniają zapasy wody butelkowanej, zatwierdzają koszty przejazdów taksówkami lub rideshare, by ograniczyć przebywanie na zewnątrz, oraz przesuwają wizyty na miejsca pracy na wczesne godziny poranne. Organizatorzy wydarzeń przenoszą imprezy plenerowe do wnętrz lub skracają programy, by spełnić normy bezpieczeństwa pracy.
Analitycy klimatyczni z IQAir wskazują, że obecny układ pogodowy – blokujące wyże nad Morzem Tasmana i opadający grzbiet na wyższych poziomach atmosfery – utrzyma się co najmniej do piątku. Uczestnicy rynku mobilności powinni więc spodziewać się dalszych zakłóceń i być gotowi do wprowadzenia pracy zdalnej lub spotkań wirtualnych.