
Nagła fala marznącego deszczu, która rozpoczęła się w nocy z 12 stycznia, w ciągu kilku godzin pokryła lodem drogi, sieci trakcyjne i płyty lotniskowe w całych Czechach. Do świtu 13 stycznia Czeskie Instytut Hydrometeorologiczny wydał najwyższy alert lodowy dla dużej części Czech i Moraw. Zintegrowany Transport Praski (PID) zawiesił lub skrócił kursowanie ponad tuzina linii autobusowych i trolejbusowych, podczas gdy Koleje Czeskie zgłosiły oblodzenie sieci trakcyjnej na swoim zajezdni w południowej części Pragi, co zmusiło dyspozytorów do skracania tras lub odwoływania wielu połączeń regionalnych.
Równie poważnie ucierpiało lotnictwo. Lotnisko im. Václava Havla w Pradze ogłosiło „bardzo ograniczony tryb pracy” tuż po godzinie 7:00, ograniczając przyloty, aby ekipy odladzające mogły zabezpieczyć główny pas startowy, drogi kołowania i stanowiska postojowe. Ta decyzja spowodowała lawinę opóźnień na kluczowych trasach biznesowych do Frankfurtu, Paryża i Warszawy, zmuszając menedżerów podróży do poszukiwania alternatywnych rezerwacji i planów pracy zdalnej. Rzecznicy lotniska ostrzegli, że kolejki do kontroli granicznej mogą szybko się wydłużyć, jeśli przekierowane loty zostaną skierowane z powrotem do Pragi po poprawie warunków.
W samym mieście służby ratunkowe interweniowały przy dziesiątkach wypadków drogowych, gdy czarna lodowa powłoka pokryła mosty i tory tramwajowe. Władze miejskie wysłały dodatkowe piaskarki, ale przyznały, że ryzyko ponownego zamarzania utrzyma się, dopóki temperatura powietrza nie wzrośnie powyżej zera. Policja apelowała do mieszkańców o unikanie niepotrzebnych podróży oraz o zabieranie ze sobą przekąsek, leków i powerbanków, jeśli muszą wyjść na zewnątrz.
Ten epizod oblodzenia to już drugi poważny cios pogodowy dla czeskich sieci transportowych w ciągu zaledwie kilku dni, po zeszłotygodniowej burzy śnieżnej. Firmowe zespoły ds. mobilności ponownie analizują plany reagowania na zimowe warunki, przypominając ekspatom, że przekroczenie dozwolonego czasu pobytu w strefie Schengen z powodu odwołanych lotów wymaga aktywnej komunikacji z Policją Cudzoziemską Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Pracodawcy zatrudniający pracowników mobilnych na całym świecie powinni sprawdzić limity 90-dniowego pobytu i przygotować wnioski o przedłużenie, na wypadek dalszych opóźnień spowodowanych warunkami pogodowymi.
Równie poważnie ucierpiało lotnictwo. Lotnisko im. Václava Havla w Pradze ogłosiło „bardzo ograniczony tryb pracy” tuż po godzinie 7:00, ograniczając przyloty, aby ekipy odladzające mogły zabezpieczyć główny pas startowy, drogi kołowania i stanowiska postojowe. Ta decyzja spowodowała lawinę opóźnień na kluczowych trasach biznesowych do Frankfurtu, Paryża i Warszawy, zmuszając menedżerów podróży do poszukiwania alternatywnych rezerwacji i planów pracy zdalnej. Rzecznicy lotniska ostrzegli, że kolejki do kontroli granicznej mogą szybko się wydłużyć, jeśli przekierowane loty zostaną skierowane z powrotem do Pragi po poprawie warunków.
W samym mieście służby ratunkowe interweniowały przy dziesiątkach wypadków drogowych, gdy czarna lodowa powłoka pokryła mosty i tory tramwajowe. Władze miejskie wysłały dodatkowe piaskarki, ale przyznały, że ryzyko ponownego zamarzania utrzyma się, dopóki temperatura powietrza nie wzrośnie powyżej zera. Policja apelowała do mieszkańców o unikanie niepotrzebnych podróży oraz o zabieranie ze sobą przekąsek, leków i powerbanków, jeśli muszą wyjść na zewnątrz.
Ten epizod oblodzenia to już drugi poważny cios pogodowy dla czeskich sieci transportowych w ciągu zaledwie kilku dni, po zeszłotygodniowej burzy śnieżnej. Firmowe zespoły ds. mobilności ponownie analizują plany reagowania na zimowe warunki, przypominając ekspatom, że przekroczenie dozwolonego czasu pobytu w strefie Schengen z powodu odwołanych lotów wymaga aktywnej komunikacji z Policją Cudzoziemską Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Pracodawcy zatrudniający pracowników mobilnych na całym świecie powinni sprawdzić limity 90-dniowego pobytu i przygotować wnioski o przedłużenie, na wypadek dalszych opóźnień spowodowanych warunkami pogodowymi.
Źródło: Expats.cz