
Stolica Balearów szykuje się na trzecią masową demonstrację przeciwko nadmiernej turystyce w nieco ponad rok. Platforma „Mniej Turystyki, Więcej Życia” organizuje w niedzielę wieczorem marsz przez centrum Palma. Lokalna policja wprowadzi rozbudowany plan ruchu, zamykając od 19:00 do 22:30 Plaça d’Espanya, Avinguda d’Alemanya, Passeig del Born oraz część nadmorskiego Parc de la Mar. EMT Palma skieruje na objazdy dwadzieścia linii autobusowych, w tym popularny wśród biznesmenów i załóg statków wycieczkowych autobus A1 na lotnisko. Linie 3, 25 i 35, często używane przez pracowników hoteli dojazdowych z okolic kurortów, będą zaczynać i kończyć trasę na alternatywnych przystankach przy Eusebi Estada, a regionalny przewoźnik TIB zmieni kilka tras międzywyspowych. Choć marsz nie koliduje z szczytem przylotów na lotnisko Son Sant Joan, hotele zgłaszają niemal pełne obłożenie i ostrzegają, że czas oczekiwania na taksówki może się podwoić. Firmy obsługujące turystów – od DMC po miejsca eventowe – radzą klientom planować transfery przed 18:00 lub po 23:00 oraz zachęcają uczestników do pobrania aplikacji EMT z aktualnymi informacjami o przystankach. Protest podkreśla rosnącą presję polityczną na rząd Balearów, by ograniczyć liczbę miejsc noclegowych dla turystów i zaostrzyć przepisy dotyczące wynajmu wakacyjnego – działania, które mogą zmienić zasady zatrudnienia w firmach i ofertę długoterminowych noclegów. Pracodawcy planujący projekty na Majorce powinni śledzić zmiany w przepisach i uwzględnić możliwe ograniczenia licencyjne w budżetach mieszkaniowych. Na teraz najważniejsze są kwestie operacyjne: podróżni przybywający 26 lipca powinni zostawić sobie co najmniej 60 minut zapasu na transfery, mieć wydrukowane karty pokładowe na wypadek przeciążenia sieci komórkowej oraz mieć przy sobie dokument tożsamości ze zdjęciem, gdyż policja zapowiedziała losowe kontrole bagaży w okolicach Plaça d’Espanya.
Źródło: Ara Balears (English edition)