
Obywatele Irlandii planujący krótkie wyjazdy do Stanów Zjednoczonych mogą wkrótce stanąć w obliczu najbardziej wnikliwej kontroli przedwyjazdowej od czasu powstania Programu Ruchu Bezwizowego (VWP) w 1986 roku. Projekt nowego rozporządzenia opublikowany 11 grudnia przez amerykańską Służbę Celno-Graneczną (CBP) wymagałby od wnioskodawców o Elektroniczne Zezwolenie na Podróż (ESTA) podania wszystkich używanych w ciągu ostatnich pięciu lat kont w mediach społecznościowych oraz rozszerzonych danych biograficznych, kontaktowych i biometrycznych. Przepisy – które są otwarte na 60-dniowe konsultacje publiczne – wynikają z wydanego na styczeń 2025 roku rozkazu wykonawczego dotyczącego zaostrzenia kontroli bezpieczeństwa narodowego i obejmą wszystkie 40 krajów uczestniczących w VWP, w tym Irlandię.
Zgodnie z propozycją, irlandzcy podróżni będą musieli również podać numery telefonów używane w ciągu ostatnich pięciu lat, adresy e-mail z ostatniej dekady, adresy IP powiązane z niedawną aktywnością online oraz szczegółowe informacje o rodzicach, małżonkach, rodzeństwie i dzieciach. CBP rozważa całkowite wycofanie strony ESTA i przekierowanie około 14 milionów rocznych wniosków przez aplikację mobilną, która zbierałaby zdjęcia twarzy, odciski palców, dane DNA oraz skany tęczówki. Opłaty za ESTA już w tym roku wzrosły dwukrotnie – z 21 do 40 dolarów – co dodatkowo podnosi koszty i obciążenia związane z ochroną prywatności.
Dla irlandzkich firm zmiana ta skomplikuje rutynowe podróże służbowe do USA. Przedsiębiorstwa będą musiały zaktualizować polityki podróży pracowników, przeszkolić personel w zakresie nowych wymogów ujawniania danych oraz uwzględnić dłuższy czas oczekiwania na zatwierdzenie. Inspektorzy ochrony danych będą musieli ocenić, czy przekazywanie danych z mediów społecznościowych nie narusza zasad unijnego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), zwłaszcza jeśli CBP będzie przechowywać te informacje przez dłuższy czas. Niektóre międzynarodowe korporacje już rozważają rezygnację z procedury bezwizowej na rzecz bardziej przewidywalnego, choć wolniejszego i droższego procesu wizowego B-1/B-2 dla podróżnych o podwyższonym ryzyku.
Obrońcy prywatności po obu stronach Atlantyku argumentują, że obowiązkowe ujawnianie kont w mediach społecznościowych ogranicza wolność wypowiedzi i może ułatwiać profilowanie algorytmiczne. Organizacja Football Supporters Europe, której irlandzcy członkowie liczą na udział w Mistrzostwach Świata 2026 w Ameryce Północnej, nazwała ten środek „głęboko nie do przyjęcia” i zaapelowała do Waszyngtonu o jego wycofanie. Po opublikowaniu ostatecznych przepisów można spodziewać się wyzwań prawnych, jednak eksperci ostrzegają, że procesy sądowe niekoniecznie wstrzymają ich wdrożenie.
W praktyce irlandzcy podróżni powinni zacząć wcześniej kontrolować swój cyfrowy ślad, dbając o spójność między pseudonimami online a danymi w paszporcie, oraz być przygotowani na dodatkowe pytania podczas kontroli przedwyjazdowej w Dublinie i Shannon. Pracodawcy powinni śledzić proces konsultacji publicznych, rozważyć zgłaszanie uwag przez branżowe stowarzyszenia oraz przygotować plany awaryjne – w tym alternatywne kierunki podróży lub spotkania zdalne – na wypadek, gdyby zatwierdzenia stały się w 2026 roku nieprzewidywalne.
Zgodnie z propozycją, irlandzcy podróżni będą musieli również podać numery telefonów używane w ciągu ostatnich pięciu lat, adresy e-mail z ostatniej dekady, adresy IP powiązane z niedawną aktywnością online oraz szczegółowe informacje o rodzicach, małżonkach, rodzeństwie i dzieciach. CBP rozważa całkowite wycofanie strony ESTA i przekierowanie około 14 milionów rocznych wniosków przez aplikację mobilną, która zbierałaby zdjęcia twarzy, odciski palców, dane DNA oraz skany tęczówki. Opłaty za ESTA już w tym roku wzrosły dwukrotnie – z 21 do 40 dolarów – co dodatkowo podnosi koszty i obciążenia związane z ochroną prywatności.
Dla irlandzkich firm zmiana ta skomplikuje rutynowe podróże służbowe do USA. Przedsiębiorstwa będą musiały zaktualizować polityki podróży pracowników, przeszkolić personel w zakresie nowych wymogów ujawniania danych oraz uwzględnić dłuższy czas oczekiwania na zatwierdzenie. Inspektorzy ochrony danych będą musieli ocenić, czy przekazywanie danych z mediów społecznościowych nie narusza zasad unijnego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), zwłaszcza jeśli CBP będzie przechowywać te informacje przez dłuższy czas. Niektóre międzynarodowe korporacje już rozważają rezygnację z procedury bezwizowej na rzecz bardziej przewidywalnego, choć wolniejszego i droższego procesu wizowego B-1/B-2 dla podróżnych o podwyższonym ryzyku.
Obrońcy prywatności po obu stronach Atlantyku argumentują, że obowiązkowe ujawnianie kont w mediach społecznościowych ogranicza wolność wypowiedzi i może ułatwiać profilowanie algorytmiczne. Organizacja Football Supporters Europe, której irlandzcy członkowie liczą na udział w Mistrzostwach Świata 2026 w Ameryce Północnej, nazwała ten środek „głęboko nie do przyjęcia” i zaapelowała do Waszyngtonu o jego wycofanie. Po opublikowaniu ostatecznych przepisów można spodziewać się wyzwań prawnych, jednak eksperci ostrzegają, że procesy sądowe niekoniecznie wstrzymają ich wdrożenie.
W praktyce irlandzcy podróżni powinni zacząć wcześniej kontrolować swój cyfrowy ślad, dbając o spójność między pseudonimami online a danymi w paszporcie, oraz być przygotowani na dodatkowe pytania podczas kontroli przedwyjazdowej w Dublinie i Shannon. Pracodawcy powinni śledzić proces konsultacji publicznych, rozważyć zgłaszanie uwag przez branżowe stowarzyszenia oraz przygotować plany awaryjne – w tym alternatywne kierunki podróży lub spotkania zdalne – na wypadek, gdyby zatwierdzenia stały się w 2026 roku nieprzewidywalne.
Źródło: Cayman Compass