
Włoskie władze morskie nałożyły 45-dniowy administracyjny zakaz żeglugi oraz karę 10 000 euro na niemiecki statek ratunkowy Trotamar III po ewakuacji 25 migrantów na Lampedusie 9 lipca. Urzędnicy zarzucają załodze, że nie przekazała na bieżąco współrzędnych i informacji medycznych do Morskiego Centrum Koordynacji Ratownictwa, co jest wymagane przez Dekret-Law 15/2026 zaostrzający zasady działania statków NGO. To pierwsze głośne zastosowanie artykułu 12-bis nowego dekretu, który daje kapitanom portów prawo do nakładania mandatów na miejscu i unieruchamiania jednostek za naruszenia proceduralne. Organizacje praw człowieka twierdzą, że środek ten skutecznie ogranicza działania ratunkowe na Morzu Śródziemnym; Ministerstwo Spraw Wewnętrznych argumentuje, że wprowadza „porządek i odpowiedzialność” w dotąd nieprzejrzystym sektorze. Dla programów mobilności międzynarodowej sprawa sygnalizuje zaostrzenie kontroli, które może objąć także żeglugę komercyjną i prywatne jachty, zwłaszcza w zakresie wcześniejszych list pasażerów i załogi. Firmy transportujące pracowników drogą morską – takie jak wykonawcy usług offshore czy operatorzy luksusowych rejsów – powinny zweryfikować procedury zgodności i kanały komunikacji z MRCC w Rzymie. Politycznie zatrzymanie może wpłynąć na trwające negocjacje Włoch z Tunezją i Libią dotyczące wspólnych patroli i powrotów, a także wpisuje się w nowo przyjęty Pakt UE ds. Migracji i Azylu, który kładzie nacisk na szybkie procedury graniczne i podział odpowiedzialności. W przyszłym tygodniu w Sądzie Cywilnym w Palermo odbędzie się rozprawa po pilnym odwołaniu NGO. Jeśli sankcja zostanie utrzymana, operator Trotamar poniesie dodatkowe koszty zakwaterowania załogi i kary umowne, a ubezpieczyciele mogą podnieść składki ryzyka dla flot NGO działających na podobnych zasadach.
Źródło: Rai News