
Turyści odlatujący z lotniska w Shannon w weekend doświadczyli nieprzyjemnej niespodzianki – po wylądowaniu na Teneryfie nie mieli swoich bagaży, ponieważ awaria systemu obsługi bagażu na lotnisku trwała kilka godzin. Rzecznik lotniska potwierdził 14 lipca 2026, że zepsuty taśmociąg spowodował, iż „część bagażu rejestrowanego nie mogła polecieć tym samym lotem co pasażerowie”. Operacje lotniskowe przebiegały dalej, jednak linie lotnicze teraz śpieszą się, by jak najszybciej dostarczyć brakujące walizki do zdenerwowanych podróżnych. Posty na mediach społecznościowych od poszkodowanych pasażerów szybko stały się viralowe, a jeden z influencerów relacjonował, że na całym locie Ryanair znalazło się zaledwie 12 bagaży. Lotnisko w Shannon przeprosiło i zapewnia, że współpracuje z liniami lotniczymi, by bagaże dotarły do turystów „jak najszybciej”. Incydent uwypukla kruchość infrastruktury systemów bagażowych na regionalnych lotniskach, zwłaszcza w szczycie sezonu letniego. Dla menedżerów podróży służbowych to sygnał, by przypominać podróżnym o pakowaniu najważniejszych rzeczy i leków do bagażu podręcznego oraz o posiadaniu solidnego ubezpieczenia podróżnego. Może to także wywołać ponowne apele o inwestycje w sprzęt obsługi naziemnej w Shannon, zwłaszcza że liczba pasażerów w Irlandii stale rośnie.
Źródło: Extra.ie