
Silne opady śniegu i mroźne wiatry nawiedziły północną Europę 6–7 stycznia, powodując odwołanie setek lotów, wstrzymanie ruchu kolejowego w Holandii oraz korki na autostradach od Paryża po Zagrzeb. Reuters informuje, że linie lotnicze musiały ograniczyć liczbę odlotów o 40% na lotnisku Paryż-Charles de Gaulle i o 25% na Orly, a KLM profilaktycznie odwołał 600 lotów na mocno doświadczonym przez pogodę lotnisku Schiphol.
Efekty zakłóceń szybko dotarły do Szwajcarii: odwołano lot SWISS LX733 z Amsterdamu do Zurychu, a lotnisko w Zurychu ostrzegało przed opóźnieniami, ponieważ samoloty i załogi nie mogły dotrzeć na czas. Lotnisko w Genewie zalecało pasażerom sprawdzanie statusu lotów przed udaniem się do terminalu, podkreślając, że połączenia z dotkniętych problemami hubów – w tym Amsterdamu, Paryża i Frankfurtu – stanowią niemal jedną trzecią ruchu w dni powszednie.
Dla podróżujących służbowo to wyjątkowo trudny moment. Styczeń to szczyt sezonu wydarzeń „mini-Davos” organizowanych przez Światowe Forum Ekonomiczne w Zurychu i Bazylei. Kilka międzynarodowych banków poinformowało klientów o konieczności udziału w formacie hybrydowym, gdyż pracownicy zmuszeni są korzystać z alternatywnych tras przez Mediolan lub Brukselę. Firmy logistyczne również zgłaszają spowolnienie przepływu przesyłek na europejskich trasach drogowych, gdzie ciężarówki utknęły za pługami śnieżnymi we Francji i Niemczech.
Szwajcarscy menedżerowie ds. mobilności zalecają pracownikom, by w tym tygodniu planowali 24-godzinne zapasy czasowe w podróżach po Europie, pobierali aplikacje lotniskowe z powiadomieniami push oraz dokładnie sprawdzali ważność wiz Schengen, gdyż zmiany tras lądowych mogą wpłynąć na planowane punkty wjazdu.
Efekty zakłóceń szybko dotarły do Szwajcarii: odwołano lot SWISS LX733 z Amsterdamu do Zurychu, a lotnisko w Zurychu ostrzegało przed opóźnieniami, ponieważ samoloty i załogi nie mogły dotrzeć na czas. Lotnisko w Genewie zalecało pasażerom sprawdzanie statusu lotów przed udaniem się do terminalu, podkreślając, że połączenia z dotkniętych problemami hubów – w tym Amsterdamu, Paryża i Frankfurtu – stanowią niemal jedną trzecią ruchu w dni powszednie.
Dla podróżujących służbowo to wyjątkowo trudny moment. Styczeń to szczyt sezonu wydarzeń „mini-Davos” organizowanych przez Światowe Forum Ekonomiczne w Zurychu i Bazylei. Kilka międzynarodowych banków poinformowało klientów o konieczności udziału w formacie hybrydowym, gdyż pracownicy zmuszeni są korzystać z alternatywnych tras przez Mediolan lub Brukselę. Firmy logistyczne również zgłaszają spowolnienie przepływu przesyłek na europejskich trasach drogowych, gdzie ciężarówki utknęły za pługami śnieżnymi we Francji i Niemczech.
Szwajcarscy menedżerowie ds. mobilności zalecają pracownikom, by w tym tygodniu planowali 24-godzinne zapasy czasowe w podróżach po Europie, pobierali aplikacje lotniskowe z powiadomieniami push oraz dokładnie sprawdzali ważność wiz Schengen, gdyż zmiany tras lądowych mogą wpłynąć na planowane punkty wjazdu.
Źródło: Reuters