
24-godzinna akcja strajkowa francuskiego związku zawodowego personelu pokładowego easyJet, UNAC, groziła odwołaniem nawet 40% lotów niskokosztowego przewoźnika zaplanowanych na Poniedziałek Wielkanocny. Jednak do późnego popołudnia odwołano jedynie trzy loty – dwa z lotniska Paryż-Orly i jeden z Lyonu. Zarząd easyJet przypisał to skuteczności planu awaryjnego, który obejmował dobrowolne nadgodziny oraz premie w wysokości 600-700 euro dla pracowników zgadzających się pracować w święto. UNAC zorganizował strajk w proteście przeciwko niestabilnym grafikom pracy oraz odrzuconemu porozumieniu płacowemu na 2026 rok. Choć bezpośredni wpływ strajku był ograniczony, eksperci ds. mobilności ostrzegają, że spór pozostaje nierozwiązany; 72-godzinne zawiadomienie o kolejnym strajku może zostać zgłoszone w każdej chwili w trakcie szczytu sezonu letniego. Podróżujący easyJet powinni zatem zachować elastyczne bilety lub mieć przygotowane alternatywy kolejowe. Zgodnie z przepisami UE261, pasażerowie opóźnieni o co najmniej dwie godziny mają prawo do posiłków, a w przypadku nocnego przekierowania – do zakwaterowania w hotelu. EasyJet zaoferował bezpłatną zmianę rezerwacji w ciągu 14 dni lub pełny zwrot kosztów, jednak dostępność miejsc na loty Air France i pociągi SNCF na poniedziałkowy wieczór była niemal wyczerpana, co pokazuje, jak kruche są możliwości przewozowe w Europie przy krótkim terminie. Menedżerowie ds. podróży służbowych powinni uwzględniać kalendarze strajków związkowych w systemach zarządzania ryzykiem i zachęcać podróżnych do wyboru wczesnych porannych lotów, które są priorytetowo traktowane przy ochronie rotacji lotów.
Źródło: AFP via Boursorama