
Minister sprawiedliwości Jim O’Callaghan przyznał, że irlandzki system naturalizacji jest „stosunkowo liberalny” w porównaniu z praktykami europejskimi. Potwierdził, że urzędnicy analizują możliwe reformy, w tym wprowadzenie wymogu znajomości języka angielskiego, choć na razie żadne konkretne propozycje nie zostały zatwierdzone przez rząd. Podczas rozmowy z dziennikarzami 29 maja, O’Callaghan wraz z ministrem stanu Colmem Brophym zapowiedzieli, że przegląd obejmie m.in. zasady liczenia okresu zamieszkania, kryteria integracji oraz obciążenia administracyjne, zanim jakiekolwiek rekomendacje trafią do podkomisji rządowej ds. migracji.
Obecnie Irlandia wymaga pięciu lat zamieszkania (w tym co najmniej roku ciągłej obecności) do standardowej naturalizacji, nie nakłada testów językowych ani wiedzy obywatelskiej, a opłata za zatwierdzenie wniosku wynosi 950 euro. Dla porównania, kilka krajów UE, takich jak Szwecja i Portugalia, niedawno wydłużyło wymagany okres zamieszkania lub wprowadziło egzaminy.
Rosnąca liczba wniosków, częściowo napędzana zainteresowaniem po Brexicie, skłania władze do zapewnienia, że system pozostanie „sprawiedliwy, efektywny i zrównoważony” – podkreślili ministrowie. Dla pracodawców perspektywa zaostrzenia kryteriów obywatelstwa może wpłynąć na strategie długoterminowego zatrzymywania pracowników, zwłaszcza w firmach międzynarodowych, które polegają na możliwości stałego osiedlenia się kluczowych pracowników i ich rodzin.
Wprowadzenie wymogu językowego miałoby również konsekwencje dla programów integracyjnych oraz dostawców szkoleń z języka angielskiego. Interesariusze spodziewają się konsultacji publicznych w drugiej połowie 2026 roku, jeśli zostaną podjęte prace nad zmianami legislacyjnymi. Tymczasem firmy powinny zachęcać międzynarodowych pracowników, którzy już spełniają warunki lub są bliscy ich spełnienia, do składania wniosków o naturalizację na obecnych zasadach, ponieważ po wprowadzeniu nowych wymogów prawdopodobnie nie będzie okresu przejściowego.
Obecnie Irlandia wymaga pięciu lat zamieszkania (w tym co najmniej roku ciągłej obecności) do standardowej naturalizacji, nie nakłada testów językowych ani wiedzy obywatelskiej, a opłata za zatwierdzenie wniosku wynosi 950 euro. Dla porównania, kilka krajów UE, takich jak Szwecja i Portugalia, niedawno wydłużyło wymagany okres zamieszkania lub wprowadziło egzaminy.
Rosnąca liczba wniosków, częściowo napędzana zainteresowaniem po Brexicie, skłania władze do zapewnienia, że system pozostanie „sprawiedliwy, efektywny i zrównoważony” – podkreślili ministrowie. Dla pracodawców perspektywa zaostrzenia kryteriów obywatelstwa może wpłynąć na strategie długoterminowego zatrzymywania pracowników, zwłaszcza w firmach międzynarodowych, które polegają na możliwości stałego osiedlenia się kluczowych pracowników i ich rodzin.
Wprowadzenie wymogu językowego miałoby również konsekwencje dla programów integracyjnych oraz dostawców szkoleń z języka angielskiego. Interesariusze spodziewają się konsultacji publicznych w drugiej połowie 2026 roku, jeśli zostaną podjęte prace nad zmianami legislacyjnymi. Tymczasem firmy powinny zachęcać międzynarodowych pracowników, którzy już spełniają warunki lub są bliscy ich spełnienia, do składania wniosków o naturalizację na obecnych zasadach, ponieważ po wprowadzeniu nowych wymogów prawdopodobnie nie będzie okresu przejściowego.
Źródło: Gript Media