
W niespodziewanym niedzielnym oświadczeniu rząd Czech potwierdził, że nie przystąpi do Globalnego Paktu ONZ na rzecz Bezpiecznej, Uporządkowanej i Regularnej Migracji. Premier Andrej Babiš powiedział dziennikarzom, że ten niewiążący pakt „definiuje migrację jako podstawowe prawo człowieka” i może osłabić zdolność kraju do samodzielnego ustalania zasad przyjmowania migrantów. Decyzja ta czyni Czechy kolejnym członkiem UE – po Węgrzech i Austrii – który rezygnuje z porozumienia, które ma zostać zatwierdzone na konferencji ministerialnej w Marrakeszu w dniach 10–11 grudnia 2025 roku.
Choć pakt nie posiada mechanizmu egzekwowania, ruch Pragi ma duże znaczenie polityczne. Babiš stoi na czele koalicji, która prowadziła kampanię na rzecz zaostrzenia kontroli granic i twierdzi, że Bruksela przesadza w kwestii migracji. Odrzucając pakt, rząd dystansuje się od partnerów unijnych, którzy nadal go popierają, i sygnalizuje, że będzie realizować bardziej jednostronne podejście do przyjmowania pracowników i osób potrzebujących pomocy humanitarnej.
Z perspektywy biznesowej i mobilności pracowników przekaz jest mieszany. Z jednej strony, międzynarodowe korporacje polegające na transferach wewnątrzfirmowych i wysoko wykwalifikowanych pracownikach spoza UE nie spodziewają się natychmiastowych zmian proceduralnych; kanały uzyskiwania pozwoleń na pracę w Czechach nadal regulują przepisy krajowe i dyrektywy unijne. Z drugiej strony, retoryka polityczna może przełożyć się na wydłużone kontrole bezpieczeństwa lub dodatkowe weryfikacje dokumentów, zwłaszcza w przypadku kandydatów z regionów uznawanych przez czeskie władze za „bardziej ryzykowne”. Pracodawcy powinni więc uwzględnić dłuższy czas oczekiwania na nowych pracowników w 2026 roku.
Praktycy prawa zwracają uwagę, że rząd musi jeszcze wdrożyć niedawne reformy azylowe UE, w tym przyspieszone procedury weryfikacji i powrotów. Pakiet legislacyjny jest obecnie procedowany w parlamencie i może wprowadzić nowe wymogi dla firm zatrudniających cudzoziemców. Przedsiębiorstwa powinny śledzić rozporządzenia wykonawcze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, spodziewane w pierwszym kwartale 2026 roku, i odpowiednio aktualizować swoje polityki mobilności.
Wreszcie decyzja Czech może wpłynąć na sąsiednie kraje Grupy Wyszehradzkiej, które często koordynują stanowiska w sprawach migracji. Jeśli Polska lub Słowacja pójdą w ich ślady, dynamika wewnątrz strefy Schengen może się skomplikować, co potencjalnie wpłynie na spójność praktyk kontroli granicznej w Europie Środkowej.
Choć pakt nie posiada mechanizmu egzekwowania, ruch Pragi ma duże znaczenie polityczne. Babiš stoi na czele koalicji, która prowadziła kampanię na rzecz zaostrzenia kontroli granic i twierdzi, że Bruksela przesadza w kwestii migracji. Odrzucając pakt, rząd dystansuje się od partnerów unijnych, którzy nadal go popierają, i sygnalizuje, że będzie realizować bardziej jednostronne podejście do przyjmowania pracowników i osób potrzebujących pomocy humanitarnej.
Z perspektywy biznesowej i mobilności pracowników przekaz jest mieszany. Z jednej strony, międzynarodowe korporacje polegające na transferach wewnątrzfirmowych i wysoko wykwalifikowanych pracownikach spoza UE nie spodziewają się natychmiastowych zmian proceduralnych; kanały uzyskiwania pozwoleń na pracę w Czechach nadal regulują przepisy krajowe i dyrektywy unijne. Z drugiej strony, retoryka polityczna może przełożyć się na wydłużone kontrole bezpieczeństwa lub dodatkowe weryfikacje dokumentów, zwłaszcza w przypadku kandydatów z regionów uznawanych przez czeskie władze za „bardziej ryzykowne”. Pracodawcy powinni więc uwzględnić dłuższy czas oczekiwania na nowych pracowników w 2026 roku.
Praktycy prawa zwracają uwagę, że rząd musi jeszcze wdrożyć niedawne reformy azylowe UE, w tym przyspieszone procedury weryfikacji i powrotów. Pakiet legislacyjny jest obecnie procedowany w parlamencie i może wprowadzić nowe wymogi dla firm zatrudniających cudzoziemców. Przedsiębiorstwa powinny śledzić rozporządzenia wykonawcze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, spodziewane w pierwszym kwartale 2026 roku, i odpowiednio aktualizować swoje polityki mobilności.
Wreszcie decyzja Czech może wpłynąć na sąsiednie kraje Grupy Wyszehradzkiej, które często koordynują stanowiska w sprawach migracji. Jeśli Polska lub Słowacja pójdą w ich ślady, dynamika wewnątrz strefy Schengen może się skomplikować, co potencjalnie wpłynie na spójność praktyk kontroli granicznej w Europie Środkowej.
Źródło: Morning Star
Jak VisaHQ może pomóc
VisaHQ upraszcza proces ubiegania się o wizę dla osób prywatnych i firm. Sprawdź aktualne wymogi podróżne, przygotuj wymagane dokumenty i zarządzaj wnioskiem online w portalu VisaHQ dla kraju Czechy.Więcej od Czechy
Zobacz wszystko
Odliczanie do ETIAS: Od połowy 2025 roku turyści zmierzający do Czech zapłacą 7 euro za wcześniejszą autoryzację podróży
Unijny System Biometrycznego Wjazdu i Wyjazdu Rusza—Co To Oznacza dla Podróżnych do Czech