
Śmiałe australijskie przedsięwzięcie związane z migracją klimatyczną przeszło z zapisów traktatu do rzeczywistości z dnia na dzień, gdy pierwsza grupa obywateli Tuvalu wysiadła z Boeinga 737 w Brisbane, rozpoczynając nowe życie na mocy porozumienia Falepili Union podpisanego w 2024 roku. Umowa – pierwszy na świecie traktat oferujący dedykowaną ścieżkę migracyjną ściśle powiązaną ze zmianami klimatu – gwarantuje do 280 Tuvaluńczykom rocznie specjalną wizę humanitarną z natychmiastowym prawem do pracy, dostępem do Medicare oraz przyspieszoną ścieżką do obywatelstwa.
Pierwsza grupa 27 przybyszów to mieszanka wykwalifikowanych pracowników i rodzin: dentysta, który dołączy do regionalnej służby zdrowia w Queensland, wykwalifikowany operator wózka widłowego kierujący się do centrum logistycznego w Wiktorii oraz pastor, który będzie obsługiwał rozproszoną społeczność wysp Pacyfiku w Południowej Australii. Przedstawiciele Departamentu Spraw Wewnętrznych powitali pasażerów, wręczając im pakiety orientacyjne przetłumaczone na język tuvalujski i angielski, zawierające informacje od zakładania konta bankowego po zapisy dzieci do szkoły.
Canberra postrzega program jako połączenie miękkiej siły i moralnego obowiązku. Pomaga bliskiemu sąsiadowi z Pacyfiku, który stoi w obliczu egzystencjalnego zagrożenia podnoszącym się poziomem morza, a jednocześnie przeciwdziała rosnącemu wpływowi Chin w regionie, zacieśniając więzi międzyludzkie. Dla pracodawców z sektorów rolnictwa, opieki nad osobami starszymi i budownictwa program otwiera niszowy, ale cenny kanał pozyskiwania talentów: posiadacze wiz mogą pracować na pełen etat od pierwszego dnia, a pracodawcy są zwolnieni z obowiązkowego testu rynku pracy, wymaganego przy innych zagranicznych zatrudnieniach.
Krytycy w obu krajach ostrzegają przed potencjalnym „odpływem mózgów” z i tak niewielkiej siły roboczej Tuvalu oraz kwestionują, czy roczny limit nie jest zbyt niski, by sprostać prawdopodobnemu popytowi – w ciągu czterech dni do pierwszego losowania wiz zgłosiło się ponad 3 tysiące Tuvaluńczyków. Canberra odpowiada, że limit chroni suwerenność Tuvalu i pozwala australijskim służbom osiedleńczym na stopniowe skalowanie programu. Eksperci ds. migracji będą uważnie obserwować wskaźniki pozostawania w kraju: jeśli przybysze dobrze się zaaklimatyzują, politycy rozważają rozszerzenie modelu na inne zagrożone państwa Pacyfiku.
W praktyce firmy zatrudniające mieszkańców Pacyfiku w ramach sezonowych programów pracy będą musiały zaktualizować swoje polityki kadrowe. Posiadacze wiz klimatycznych mają takie same wynagrodzenie i warunki pracy jak miejscowi, mogą sprowadzać najbliższą rodzinę i mogą się swobodnie przemieszczać wewnątrz kraju bez konieczności uzyskiwania zgody imigracyjnej – czynniki, które mogą w ciągu najbliższej dekady znacząco zmienić rynek pracy na obszarach wiejskich.
Pierwsza grupa 27 przybyszów to mieszanka wykwalifikowanych pracowników i rodzin: dentysta, który dołączy do regionalnej służby zdrowia w Queensland, wykwalifikowany operator wózka widłowego kierujący się do centrum logistycznego w Wiktorii oraz pastor, który będzie obsługiwał rozproszoną społeczność wysp Pacyfiku w Południowej Australii. Przedstawiciele Departamentu Spraw Wewnętrznych powitali pasażerów, wręczając im pakiety orientacyjne przetłumaczone na język tuvalujski i angielski, zawierające informacje od zakładania konta bankowego po zapisy dzieci do szkoły.
Canberra postrzega program jako połączenie miękkiej siły i moralnego obowiązku. Pomaga bliskiemu sąsiadowi z Pacyfiku, który stoi w obliczu egzystencjalnego zagrożenia podnoszącym się poziomem morza, a jednocześnie przeciwdziała rosnącemu wpływowi Chin w regionie, zacieśniając więzi międzyludzkie. Dla pracodawców z sektorów rolnictwa, opieki nad osobami starszymi i budownictwa program otwiera niszowy, ale cenny kanał pozyskiwania talentów: posiadacze wiz mogą pracować na pełen etat od pierwszego dnia, a pracodawcy są zwolnieni z obowiązkowego testu rynku pracy, wymaganego przy innych zagranicznych zatrudnieniach.
Krytycy w obu krajach ostrzegają przed potencjalnym „odpływem mózgów” z i tak niewielkiej siły roboczej Tuvalu oraz kwestionują, czy roczny limit nie jest zbyt niski, by sprostać prawdopodobnemu popytowi – w ciągu czterech dni do pierwszego losowania wiz zgłosiło się ponad 3 tysiące Tuvaluńczyków. Canberra odpowiada, że limit chroni suwerenność Tuvalu i pozwala australijskim służbom osiedleńczym na stopniowe skalowanie programu. Eksperci ds. migracji będą uważnie obserwować wskaźniki pozostawania w kraju: jeśli przybysze dobrze się zaaklimatyzują, politycy rozważają rozszerzenie modelu na inne zagrożone państwa Pacyfiku.
W praktyce firmy zatrudniające mieszkańców Pacyfiku w ramach sezonowych programów pracy będą musiały zaktualizować swoje polityki kadrowe. Posiadacze wiz klimatycznych mają takie same wynagrodzenie i warunki pracy jak miejscowi, mogą sprowadzać najbliższą rodzinę i mogą się swobodnie przemieszczać wewnątrz kraju bez konieczności uzyskiwania zgody imigracyjnej – czynniki, które mogą w ciągu najbliższej dekady znacząco zmienić rynek pracy na obszarach wiejskich.
Źródło: The Guardian (live blog)
Jak VisaHQ może pomóc
VisaHQ upraszcza proces ubiegania się o wizę dla osób prywatnych i firm. Sprawdź aktualne wymogi podróżne, przygotuj wymagane dokumenty i zarządzaj wnioskiem online w portalu VisaHQ dla kraju Australia.Więcej od Australia
Zobacz wszystko
Canberra przypomina liniom lotniczym: korzystajcie z zatwierdzonego filmu o bioasekuracji dla pasażerów, inaczej grożą kary
Albanese zwraca się do organu nadzorującego wydatki o reformę przywilejów podróżnych posłów po fali krytyki społecznej