
Berliński urząd ds. imigracji (LEA) rozpatrzył w 2025 roku 39 034 wniosków o nadanie obywatelstwa – niemal dwukrotnie więcej niż rok wcześniej i czterokrotnie więcej niż w 2023 roku – po centralizacji i cyfryzacji procesów. Ten wzrost pokazuje, jak największe niemieckie miasto przygotowuje się do ogólnokrajowej reformy prawa obywatelskiego, która ma wejść w życie jeszcze w tym roku.
Jednak sekretarz stanu w resorcie spraw wewnętrznych, Christian Hochgrebe, poinformował komisję ds. wewnętrznych parlamentu miejskiego, że 1 931 wniosków, czyli 4,9 proc., zostało odrzuconych. Powody odrzucenia obejmowały fałszywe zaświadczenia z testów językowych lub integracyjnych oraz sprzeczne informacje dotyczące okresów pobytu. Wszystkie podejrzenia fałszerstw są obecnie automatycznie przekazywane do prokuratury – dodał.
Od stycznia 2024 roku odpowiedzialność za naturalizacje została przeniesiona z przeciążonych urzędów dzielnicowych do specjalnie utworzonej jednostki w ramach LEA. Liczba pracowników została podwojona, a większość etapów – od opłacenia wniosku po przesłanie dokumentów – odbywa się teraz bez papieru, co pozwoliło urzędnikom nadrobić zaległości, które dwa lata temu sięgały niemal 40 000 spraw.
Dla pracodawców rekordowa liczba nadanych obywatelstw ma duże znaczenie, ponieważ obywatelstwo eliminuje konieczność posiadania zezwoleń na pracę i umożliwia pracownikom swobodne podróże służbowe po całej UE. Menedżerowie ds. mobilności są więc zachęcani do przeglądu harmonogramów delegacji długoterminowych pracowników zagranicznych, którzy mogą szybciej niż planowano uzyskać niemieckie obywatelstwo – co może skutkować utratą ulg podatkowych związanych ze statusem nierezydenta.
Kancelarie prawne ostrzegają jednak, że wyższy odsetek odrzuceń świadczy o bardziej wnikliwej kontroli dokumentów przez władze. Firmy refundujące koszty naturalizacji powinny uwzględnić w budżecie dodatkowe działania weryfikacyjne dotyczące dokumentów, takich jak zaświadczenia językowe czy zaświadczenia o niekaralności, aby uniknąć niepotrzebnych wydatków.
Jednak sekretarz stanu w resorcie spraw wewnętrznych, Christian Hochgrebe, poinformował komisję ds. wewnętrznych parlamentu miejskiego, że 1 931 wniosków, czyli 4,9 proc., zostało odrzuconych. Powody odrzucenia obejmowały fałszywe zaświadczenia z testów językowych lub integracyjnych oraz sprzeczne informacje dotyczące okresów pobytu. Wszystkie podejrzenia fałszerstw są obecnie automatycznie przekazywane do prokuratury – dodał.
Od stycznia 2024 roku odpowiedzialność za naturalizacje została przeniesiona z przeciążonych urzędów dzielnicowych do specjalnie utworzonej jednostki w ramach LEA. Liczba pracowników została podwojona, a większość etapów – od opłacenia wniosku po przesłanie dokumentów – odbywa się teraz bez papieru, co pozwoliło urzędnikom nadrobić zaległości, które dwa lata temu sięgały niemal 40 000 spraw.
Dla pracodawców rekordowa liczba nadanych obywatelstw ma duże znaczenie, ponieważ obywatelstwo eliminuje konieczność posiadania zezwoleń na pracę i umożliwia pracownikom swobodne podróże służbowe po całej UE. Menedżerowie ds. mobilności są więc zachęcani do przeglądu harmonogramów delegacji długoterminowych pracowników zagranicznych, którzy mogą szybciej niż planowano uzyskać niemieckie obywatelstwo – co może skutkować utratą ulg podatkowych związanych ze statusem nierezydenta.
Kancelarie prawne ostrzegają jednak, że wyższy odsetek odrzuceń świadczy o bardziej wnikliwej kontroli dokumentów przez władze. Firmy refundujące koszty naturalizacji powinny uwzględnić w budżecie dodatkowe działania weryfikacyjne dotyczące dokumentów, takich jak zaświadczenia językowe czy zaświadczenia o niekaralności, aby uniknąć niepotrzebnych wydatków.
Źródło: The Local Germany