
Najmniejsze terytorialne enklawy Hiszpanii w Afryce Północnej – niezamieszkane wysepki Chafarinas, położone około 4 km od wybrzeża Maroka – rzadko pojawiają się w mediach. Sytuacja zmieniła się 2 marca, gdy służby imigracyjne w Melilli ogłosiły „najwyższy poziom alarmu” po przybyciu kilku małych łodzi z migrantami nielegalnymi. Według lokalnego dziennika El Faro de Melilla, te lądowania pokazują, jak siatki przemytnicze wykorzystują nawet najbardziej odległe, wojskowe enklawy Hiszpanii, by ominąć zaostrzone kontrole na zachodnim szlaku Morza Śródziemnego. Wysepki są wyposażone w radary, kamery termowizyjne oraz oddział wojska, jednak przemytnikom udało się zorganizować skoordynowane wysadzenie, które pozostawiło dziesiątki migrantów na skalistym brzegu. Analitycy bezpieczeństwa zauważają, że za każdym razem, gdy Hiszpania wzmacnia ogrodzenia wokół Ceuty i Melilli, grupy przestępcze szukają luk gdzie indziej – w tym przypadku w niechronionych wodach wokół niewielkich wysp pod hiszpańską suwerennością. Ministerstwo Obrony dostarczyło już dodatkowy sprzęt antydronowy i urządzenia noktowizyjne, a Guardia Civil zwiększyła wspólne patrole morskie z marokańską Gendarmerią Royale. Dla menedżerów ds. podróży służbowych i mobilności incydent ten jest przypomnieniem, że nagłe wzrosty zagrożeń w Afryce Północnej mogą zakłócić planowane przemieszczanie pracowników do strefy wolnocłowej Melilli lub do fabryk w sąsiednim Nadorze. Zwiększone patrole morskie często prowadzą do tymczasowych zamknięć portów lub kontroli dokumentów, co opóźnia ruch promowy i transport towarów. Firmom zaleca się przekazywanie list pasażerów operatorom promowym na 48 godzin przed rejsem oraz uwzględnianie dodatkowego czasu na przejazd przez lądowe przejście graniczne Beni Enzar. Organizacje praw człowieka apelują do Madrytu o łączenie działań egzekucyjnych z pomocą humanitarną. Czerwony Krzyż informuje, że ośrodek recepcyjny CETI w Melilli jest już zajęty w 132% i może mieć trudności, jeśli lądowania będą się powtarzać. W dłuższej perspektywie eksperci rekomendują zwiększenie legalnych kanałów zatrudnienia – rządowy nadzwyczajny plan legalizacji ma ruszyć w kwietniu – aby osłabić model biznesowy przemytników. Choć lądowania na Chafarinas dotyczą niewielkiej liczby osób, zmuszają decydentów do myślenia poza widocznymi ogrodzeniami granicznymi i inwestowania w elastyczny, oparty na technologii system nadzoru, który może reagować równie szybko jak przemytnicy.
Źródło: El Faro de Melilla