
Niemieccy podróżni udający się do Włoch 4 listopada obudzili się z nową rzeczywistością: kontrolami na wewnętrznych granicach strefy Schengen. W oficjalnym powiadomieniu do Komisji Europejskiej Rzym przywrócił kontrole na przejściach lądowych z Austrią i Szwajcarią oraz – co kluczowe dla Niemiec – na włoskich lotniskach obsługujących loty z niemieckich miast. Środek ten obowiązywał od 3 listopada od północy do 4 listopada do północy i został uzasadniony przez władze włoskie jako „proporcjonalna reakcja” na zagrożenia bezpieczeństwa związane z meczem UEFA Champions League między Napoli a Eintrachtem Frankfurt, zaplanowanym na godzinę 18:45 w dniu meczu.
Tło. Od 2015 roku Kodeks Graniczny Schengen pozwala państwom członkowskim na tymczasowe przywracanie kontroli wewnętrznych w sytuacjach zagrożenia porządku publicznego. W ciągu ostatnich dwóch lat mecze piłkarskie często były powodem takich działań, jednak w 2025 roku po raz pierwszy kontrole dotyczyły konkretnie lotów z Niemiec. Spotkania Napoli–Frankfurt mają historię incydentów z udziałem kibiców; starcia w Neapolu w 2023 roku zakończyły się dziesiątkami aresztowań i zniszczeniami mienia, co skłoniło lokalne władze do zaostrzenia kontroli nad przybywającymi fanami.
Co działo się na miejscu. Linie lotnicze obsługujące trasy Niemcy–Włochy zostały zobowiązane do weryfikacji tożsamości pasażerów na podstawie list obserwacyjnych przed wejściem na pokład; Lufthansa i ITA Airways zaleciły klientom korporacyjnym rezerwowanie co najmniej 45 minut dodatkowego czasu przy bramkach odlotów. Na lotnisku w Mediolanie Malpensa podróżni z Frankfurtu i Monachium zgłaszali skanowanie paszportów oraz losowe kontrole bagażu przeprowadzane przez Polizia di Stato – środki zwykle stosowane przy lotach spoza strefy Schengen. Nie odnotowano poważnych opóźnień, jednak kilku niemieckich menedżerów łączących się z lotami do Azji spóźniło się na przesiadki z powodu wydłużonego czasu przejścia między strefami Schengen i spoza niej.
Konsekwencje dla biznesu. Choć kontrole trwały tylko 24 godziny, podkreślają rosnący trend: obawy o bezpieczeństwo związane ze sportem coraz częściej wpływają na zarządzanie granicami. Menedżerowie ds. mobilności zostali przypomnieni, że „miękkie” granice Schengen mogą z dnia na dzień stać się „twarde”, co może generować dodatkowe koszty związane z przesyłkami czasowymi, planami podróży służbowych czy relokacjami pracowników. Specjaliści ds. ryzyka podróży zalecają dodanie zapasu czasu przy pozostałych w listopadzie ważnych wydarzeniach sportowych – w tym rozgrywkach UEFA Youth League w Stuttgarcie – ponieważ nie można wykluczyć kolejnych nagłych kontroli.
Praktyczne wskazówki. Firmy powinny: 1) poinformować pracowników o konieczności posiadania paszportu lub dowodu osobistego nawet podczas lotów wewnątrz UE; 2) zweryfikować certyfikaty A1 i zgłoszenia pracowników delegowanych, gdyż kontrole często rozszerzają się na zgodność z przepisami prawa pracy; 3) śledzić portal Komisji Europejskiej „Tymczasowe przywrócenie kontroli granicznej”, gdzie na bieżąco publikowane są aktualizacje. Zespoły ds. mobilności, których pracownicy doświadczyli opóźnień, mogą ubiegać się o odszkodowanie na podstawie rozporządzenia EU261 tylko wtedy, gdy linie lotnicze nie dostarczyły dokładnych informacji przed lotem – co jest trudne do udowodnienia, biorąc pod uwagę publiczne powiadomienie z 31 października.
Tło. Od 2015 roku Kodeks Graniczny Schengen pozwala państwom członkowskim na tymczasowe przywracanie kontroli wewnętrznych w sytuacjach zagrożenia porządku publicznego. W ciągu ostatnich dwóch lat mecze piłkarskie często były powodem takich działań, jednak w 2025 roku po raz pierwszy kontrole dotyczyły konkretnie lotów z Niemiec. Spotkania Napoli–Frankfurt mają historię incydentów z udziałem kibiców; starcia w Neapolu w 2023 roku zakończyły się dziesiątkami aresztowań i zniszczeniami mienia, co skłoniło lokalne władze do zaostrzenia kontroli nad przybywającymi fanami.
Co działo się na miejscu. Linie lotnicze obsługujące trasy Niemcy–Włochy zostały zobowiązane do weryfikacji tożsamości pasażerów na podstawie list obserwacyjnych przed wejściem na pokład; Lufthansa i ITA Airways zaleciły klientom korporacyjnym rezerwowanie co najmniej 45 minut dodatkowego czasu przy bramkach odlotów. Na lotnisku w Mediolanie Malpensa podróżni z Frankfurtu i Monachium zgłaszali skanowanie paszportów oraz losowe kontrole bagażu przeprowadzane przez Polizia di Stato – środki zwykle stosowane przy lotach spoza strefy Schengen. Nie odnotowano poważnych opóźnień, jednak kilku niemieckich menedżerów łączących się z lotami do Azji spóźniło się na przesiadki z powodu wydłużonego czasu przejścia między strefami Schengen i spoza niej.
Konsekwencje dla biznesu. Choć kontrole trwały tylko 24 godziny, podkreślają rosnący trend: obawy o bezpieczeństwo związane ze sportem coraz częściej wpływają na zarządzanie granicami. Menedżerowie ds. mobilności zostali przypomnieni, że „miękkie” granice Schengen mogą z dnia na dzień stać się „twarde”, co może generować dodatkowe koszty związane z przesyłkami czasowymi, planami podróży służbowych czy relokacjami pracowników. Specjaliści ds. ryzyka podróży zalecają dodanie zapasu czasu przy pozostałych w listopadzie ważnych wydarzeniach sportowych – w tym rozgrywkach UEFA Youth League w Stuttgarcie – ponieważ nie można wykluczyć kolejnych nagłych kontroli.
Praktyczne wskazówki. Firmy powinny: 1) poinformować pracowników o konieczności posiadania paszportu lub dowodu osobistego nawet podczas lotów wewnątrz UE; 2) zweryfikować certyfikaty A1 i zgłoszenia pracowników delegowanych, gdyż kontrole często rozszerzają się na zgodność z przepisami prawa pracy; 3) śledzić portal Komisji Europejskiej „Tymczasowe przywrócenie kontroli granicznej”, gdzie na bieżąco publikowane są aktualizacje. Zespoły ds. mobilności, których pracownicy doświadczyli opóźnień, mogą ubiegać się o odszkodowanie na podstawie rozporządzenia EU261 tylko wtedy, gdy linie lotnicze nie dostarczyły dokładnych informacji przed lotem – co jest trudne do udowodnienia, biorąc pod uwagę publiczne powiadomienie z 31 października.