
Zaledwie dwa tygodnie po ogólnokrajowych strajkach na lotniskach, związek zawodowy Ver.di zapowiedział ukierunkowany strajk na lotnisku w Hamburgu, który rozpocznie się 9 marca 2026 roku, z możliwością przedłużenia do 10 marca. Ogłoszenie, wydane wczesnym rankiem 20 stycznia, daje pracodawcom i podróżnym sześć tygodni na przygotowanie się na zakłócenia, jednocześnie zwiększając presję w impasie negocjacji płacowych dla pracowników obsługi naziemnej i operacji lotniskowych.
Lotnisko w Hamburgu obsłużyło w zeszłym roku 11 milionów pasażerów i jest północnym węzłem krajowych połączeń, łączącym niemieckie korytarze biznesowe z Monachium i Frankfurtem. Zarząd lotniska ostrzega, że strajk może spowodować odwołanie ponad 400 lotów w ciągu dwóch dni, co dotknie około 60 000 pasażerów – w tym wielu uczestników wiosennych targów, takich jak ITB Berlin i CeBIT Hannover.
Ver.di domaga się wyrównania płac do poziomu większych portów lotniczych oraz rekompensaty inflacyjnej, a także dodatkowego dnia urlopu. Pracodawcy argumentują, że przychody nie wróciły jeszcze do poziomu sprzed pandemii i oskarżają związek o „wykorzystywanie szczytowych okresów podróży jako narzędzia nacisku”. Strajk zbiegłby się z rozpoczęciem wiosennych ferii szkolnych w Hamburgu, co dodatkowo utrudni przeplanowanie lotów.
Menadżerowie ds. podróży służbowych powinni przekierować kluczowe trasy przez Bremen, Hannover lub Kopenhagę oraz zabezpieczyć rezerwacje hotelowe w tych miastach, zanim dostępność miejsc się ograniczy. Zespoły zajmujące się relokacją pracowników do północnych Niemiec w czasie strajku powinny przenieść dostawy rzeczy domowych na transport drogowy lub kolejowy, aby uniknąć opóźnień przy dostępie do płyty lotniska.
Jeśli rozmowy zaplanowane na 1 marca zakończą się niepowodzeniem, Ver.di zapowiedziało możliwość równoczesnych akcji na lotniskach Berlin-Brandenburg i Düsseldorf, co grozi skoordynowanym zamknięciem północnoniemieckich portów lotniczych. Firmy często korzystające z krajowych połączeń lotniczych powinny więc utrzymać gotowość do organizowania spotkań wirtualnych.
Lotnisko w Hamburgu obsłużyło w zeszłym roku 11 milionów pasażerów i jest północnym węzłem krajowych połączeń, łączącym niemieckie korytarze biznesowe z Monachium i Frankfurtem. Zarząd lotniska ostrzega, że strajk może spowodować odwołanie ponad 400 lotów w ciągu dwóch dni, co dotknie około 60 000 pasażerów – w tym wielu uczestników wiosennych targów, takich jak ITB Berlin i CeBIT Hannover.
Ver.di domaga się wyrównania płac do poziomu większych portów lotniczych oraz rekompensaty inflacyjnej, a także dodatkowego dnia urlopu. Pracodawcy argumentują, że przychody nie wróciły jeszcze do poziomu sprzed pandemii i oskarżają związek o „wykorzystywanie szczytowych okresów podróży jako narzędzia nacisku”. Strajk zbiegłby się z rozpoczęciem wiosennych ferii szkolnych w Hamburgu, co dodatkowo utrudni przeplanowanie lotów.
Menadżerowie ds. podróży służbowych powinni przekierować kluczowe trasy przez Bremen, Hannover lub Kopenhagę oraz zabezpieczyć rezerwacje hotelowe w tych miastach, zanim dostępność miejsc się ograniczy. Zespoły zajmujące się relokacją pracowników do północnych Niemiec w czasie strajku powinny przenieść dostawy rzeczy domowych na transport drogowy lub kolejowy, aby uniknąć opóźnień przy dostępie do płyty lotniska.
Jeśli rozmowy zaplanowane na 1 marca zakończą się niepowodzeniem, Ver.di zapowiedziało możliwość równoczesnych akcji na lotniskach Berlin-Brandenburg i Düsseldorf, co grozi skoordynowanym zamknięciem północnoniemieckich portów lotniczych. Firmy często korzystające z krajowych połączeń lotniczych powinny więc utrzymać gotowość do organizowania spotkań wirtualnych.
Źródło: AK&M Newswire