
Prawnicy imigracyjni, organizacje wspierające uchodźców oraz kilku pracodawców z sektora handlu detalicznego wyrażają rosnące obawy wobec planów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które chce zastąpić stały status uchodźcy serią odnawialnych pozwoleń na pobyt ważnych przez 30 miesięcy. W listach opublikowanych 8 marca 2026 roku krytycy argumentują, że zmiana – ogłoszona w zeszłym tygodniu przez minister spraw wewnętrznych Shabanę Mahmood – podważy stabilność, która pozwala uchodźcom odbudować życie i przyczyniać się do brytyjskiej gospodarki.
Zgodnie z nowymi przepisami, każda osoba, której przyznano ochronę po 1 lipca 2026 roku, będzie miała swój status poddawany przeglądowi co dwa i pół roku. Rząd twierdzi, że polityka ta dostosowuje Wielką Brytanię do „najlepszych praktyk w Danii i innych krajach” oraz umożliwi ministrom cofnięcie ochrony, jeśli kraj pochodzenia uchodźcy stanie się bezpieczny.
Jednak pracodawcy z branż takich jak opieka społeczna i gastronomia wskazują, że ciągłe zagrożenie utratą statusu utrudni zatrzymanie pracowników, zwiększy koszty rekrutacji i zniechęci uchodźców do inwestowania w zaawansowane kursy języka angielskiego czy kwalifikacje zawodowe. Pożyczkodawcy hipoteczni i dostawcy kredytów studenckich również wyrażają ostrożność. Kilka banków poinformowało „The Guardian”, że będą traktować pozwolenia na 30 miesięcy jako formę krótkoterminowego pobytu, co może skutkować wyższymi depozytami lub całkowitym odmówieniem kredytu. Universities UK ostrzegło, że „narastająca niepewność” zniechęci utalentowanych studentów do podejmowania wieloletnich studiów, co może pozbawić brytyjskie laboratoria badawcze cennych umiejętności.
Organizacje charytatywne podkreślają koszt ludzki. „Ta zmiana odbiera poczucie trwałości, które jest niezbędne dla zdrowia psychicznego i integracji” – powiedział Enver Solomon, szef Refugee Council. Zwrócił uwagę, że umowy najmu, praktyki zawodowe, a nawet miejsca w szkołach zwykle trwają dłużej niż 30 miesięcy. „Powtarzające się odnowienia zamieniają zwykłe wydarzenia życiowe w ryzykowne zakłady” – dodał.
Ministrowie zapewniają, że obawy są przesadzone i podkreślają, że 75% uchodźców w Danii do tej pory miało swój status odnowiony. Argumentują też, że ta zmiana zniechęci do nielegalnych przepraw małymi łodziami, eliminując tzw. „złoty bilet” do osiedlenia się. Posłowie zajmą się szczegółowymi przepisami jeszcze tej wiosny, ale grupy biznesowe już apelują o poprawki – na przykład automatyczne odnawianie pozwoleń dla uchodźców zatrudnionych w zawodach wymagających kwalifikacji – aby uniknąć niepotrzebnego hamowania brytyjskiego rynku pracy po Brexicie.
Zgodnie z nowymi przepisami, każda osoba, której przyznano ochronę po 1 lipca 2026 roku, będzie miała swój status poddawany przeglądowi co dwa i pół roku. Rząd twierdzi, że polityka ta dostosowuje Wielką Brytanię do „najlepszych praktyk w Danii i innych krajach” oraz umożliwi ministrom cofnięcie ochrony, jeśli kraj pochodzenia uchodźcy stanie się bezpieczny.
Jednak pracodawcy z branż takich jak opieka społeczna i gastronomia wskazują, że ciągłe zagrożenie utratą statusu utrudni zatrzymanie pracowników, zwiększy koszty rekrutacji i zniechęci uchodźców do inwestowania w zaawansowane kursy języka angielskiego czy kwalifikacje zawodowe. Pożyczkodawcy hipoteczni i dostawcy kredytów studenckich również wyrażają ostrożność. Kilka banków poinformowało „The Guardian”, że będą traktować pozwolenia na 30 miesięcy jako formę krótkoterminowego pobytu, co może skutkować wyższymi depozytami lub całkowitym odmówieniem kredytu. Universities UK ostrzegło, że „narastająca niepewność” zniechęci utalentowanych studentów do podejmowania wieloletnich studiów, co może pozbawić brytyjskie laboratoria badawcze cennych umiejętności.
Organizacje charytatywne podkreślają koszt ludzki. „Ta zmiana odbiera poczucie trwałości, które jest niezbędne dla zdrowia psychicznego i integracji” – powiedział Enver Solomon, szef Refugee Council. Zwrócił uwagę, że umowy najmu, praktyki zawodowe, a nawet miejsca w szkołach zwykle trwają dłużej niż 30 miesięcy. „Powtarzające się odnowienia zamieniają zwykłe wydarzenia życiowe w ryzykowne zakłady” – dodał.
Ministrowie zapewniają, że obawy są przesadzone i podkreślają, że 75% uchodźców w Danii do tej pory miało swój status odnowiony. Argumentują też, że ta zmiana zniechęci do nielegalnych przepraw małymi łodziami, eliminując tzw. „złoty bilet” do osiedlenia się. Posłowie zajmą się szczegółowymi przepisami jeszcze tej wiosny, ale grupy biznesowe już apelują o poprawki – na przykład automatyczne odnawianie pozwoleń dla uchodźców zatrudnionych w zawodach wymagających kwalifikacji – aby uniknąć niepotrzebnego hamowania brytyjskiego rynku pracy po Brexicie.
Źródło: The Guardian