
Austriackie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło 13 czerwca 2026 roku, że tymczasowe kontrole przygraniczne, przywrócone na obszarze granicznym z Czechami, Słowacją, Węgrami i Słowenią, pozostaną w mocy do połowy września. Minister spraw wewnętrznych Gerhard Karner (ÖVP) podpisał decyzję o przedłużeniu po tym, jak służby bezpieczeństwa argumentowały, że szczyt sezonu letnich podróży oraz pierwsze dni obowiązywania nowego Paktu UE w sprawie Azylu i Migracji wymagają „maksymalnej elastyczności” w kontroli nielegalnych przepływów.
W przeciwieństwie do starego modelu punktów kontrolnych, obecny system opiera się na mobilnych patrolach, furgonetkach z automatycznym rozpoznawaniem tablic rejestracyjnych oraz wspólnych patrolach mieszanych z policją sąsiednich krajów, działających do dziesięciu kilometrów w głąb terytorium Austrii. Według ministerstwa, takie działania pozwalają funkcjonariuszom skupić się na drugorzędnych trasach migracyjnych i punktach odbioru przemytników, jednocześnie utrzymując płynność ruchu na oficjalnych przejściach granicznych.
Od wprowadzenia systemu w październiku ubiegłego roku, wykrywalność przemycanych migrantów spadła o 38%, częściowo dlatego, że przemytnicy unikają teraz Austrii całkowicie. Przedłużenie kontroli następuje pomimo rekomendacji Komisji Europejskiej z 5 czerwca, która zaleca dziewięciu państwom strefy Schengen – w tym Austrii – stopniowe znoszenie kontroli wewnętrznych i przejście na wyłącznie ryzykowną pracę policyjną.
Wiedeń argumentuje, że nowe procedury w ramach Paktu dotyczące kontroli i granic będą wymagały kilku miesięcy na pełne wdrożenie, a Austria pozostaje kluczowym krajem tranzytowym między Bałkanami a Niemcami. Stowarzyszenia branżowe związane z podróżami służbowymi generalnie popierają „łagodny” model kontroli, zauważając, że większość podróżujących służbowo nie doświadcza już opóźnień, jednak zalecają, by firmy miały paszporty łatwo dostępne i planowały zapas czasu przy przekraczaniu granicy drogą.
Dla międzynarodowych firm obsługujących kursy autobusowe między Bratysławą a Wiedniem głównym wpływem operacyjnym są żądania austriackiej policji dotyczące danych pasażerów w czasie rzeczywistym. Pracodawcy powinni zadbać, by kierowcy mieli listę pasażerów, a pracownicy spoza UE posiadali pozwolenie na pobyt lub wielokrotną wizę Schengen. Firmy logistyczne zgłaszają jedynie niewielkie spowolnienia, ale doceniają jasność, jaką daje trzy miesięczne przedłużenie w planowaniu.
Kierownicy ds. podróży powinni poinformować pracowników, że funkcjonariusze mogą wsiadać do autobusów lub pociągów już po przekroczeniu fizycznej granicy, a brak okazania dokumentu tożsamości może skutkować mandatem administracyjnym do 250 euro. Ministerstwo nie wyklucza dalszych przedłużeń, ale zasugerowało, że możliwe jest stopniowe wycofywanie kontroli, jeśli liczba migrantów pozostanie niska, a nowy unijny System Wjazdu/Wyjazdu okaże się skuteczny na granicach zewnętrznych.
W przeciwieństwie do starego modelu punktów kontrolnych, obecny system opiera się na mobilnych patrolach, furgonetkach z automatycznym rozpoznawaniem tablic rejestracyjnych oraz wspólnych patrolach mieszanych z policją sąsiednich krajów, działających do dziesięciu kilometrów w głąb terytorium Austrii. Według ministerstwa, takie działania pozwalają funkcjonariuszom skupić się na drugorzędnych trasach migracyjnych i punktach odbioru przemytników, jednocześnie utrzymując płynność ruchu na oficjalnych przejściach granicznych.
Od wprowadzenia systemu w październiku ubiegłego roku, wykrywalność przemycanych migrantów spadła o 38%, częściowo dlatego, że przemytnicy unikają teraz Austrii całkowicie. Przedłużenie kontroli następuje pomimo rekomendacji Komisji Europejskiej z 5 czerwca, która zaleca dziewięciu państwom strefy Schengen – w tym Austrii – stopniowe znoszenie kontroli wewnętrznych i przejście na wyłącznie ryzykowną pracę policyjną.
Wiedeń argumentuje, że nowe procedury w ramach Paktu dotyczące kontroli i granic będą wymagały kilku miesięcy na pełne wdrożenie, a Austria pozostaje kluczowym krajem tranzytowym między Bałkanami a Niemcami. Stowarzyszenia branżowe związane z podróżami służbowymi generalnie popierają „łagodny” model kontroli, zauważając, że większość podróżujących służbowo nie doświadcza już opóźnień, jednak zalecają, by firmy miały paszporty łatwo dostępne i planowały zapas czasu przy przekraczaniu granicy drogą.
Dla międzynarodowych firm obsługujących kursy autobusowe między Bratysławą a Wiedniem głównym wpływem operacyjnym są żądania austriackiej policji dotyczące danych pasażerów w czasie rzeczywistym. Pracodawcy powinni zadbać, by kierowcy mieli listę pasażerów, a pracownicy spoza UE posiadali pozwolenie na pobyt lub wielokrotną wizę Schengen. Firmy logistyczne zgłaszają jedynie niewielkie spowolnienia, ale doceniają jasność, jaką daje trzy miesięczne przedłużenie w planowaniu.
Kierownicy ds. podróży powinni poinformować pracowników, że funkcjonariusze mogą wsiadać do autobusów lub pociągów już po przekroczeniu fizycznej granicy, a brak okazania dokumentu tożsamości może skutkować mandatem administracyjnym do 250 euro. Ministerstwo nie wyklucza dalszych przedłużeń, ale zasugerowało, że możliwe jest stopniowe wycofywanie kontroli, jeśli liczba migrantów pozostanie niska, a nowy unijny System Wjazdu/Wyjazdu okaże się skuteczny na granicach zewnętrznych.
Źródło: ORF.at