
Szwajcarscy wyborcy zdecydowanie odrzucili inicjatywę „Nie dla Szwajcarii 10-milionowej”, kończąc miesiące gorącej debaty na temat wprowadzenia konstytucyjnego limitu wzrostu populacji. Wstępne wyniki federalne opublikowane 14 czerwca pokazują, że 54,8% głosów było przeciwko propozycji, przy frekwencji bliskiej 59%. Inicjatywa, zainicjowana przez prawicową Szwajcarską Partię Ludową (SVP), zobowiązywałaby Radę Federalną do zamrożenia wzrostu populacji na poziomie 10 milionów do 2050 roku. W praktyce oznaczałoby to drastyczne ograniczenie rocznych kwot imigracyjnych, zaostrzenie wiz na łączenie rodzin oraz, jeśli liczba mieszkańców przekroczyłaby 9,5 miliona, zerwanie przełomowej umowy o swobodnym przepływie osób z Unią Europejską.
Federacje biznesowe, sektor turystyczny oraz rządy kantonalne ostrzegały, że taki limit zaszkodzi gospodarce, w której co trzecie miejsce pracy zajmują cudzoziemcy. Klaster farmaceutyczny wokół Bazylei, centrum finansowe Zurychu oraz międzynarodowe centrum Genewy opierają się na płynnym zatrudnianiu pracowników zza granicy. Economiesuisse szacowało, że limit mógłby obniżyć PKB o 13 miliardów franków szwajcarskich i zagrozić dwustronnym porozumieniom, które zapewniają szwajcarskim firmom bezcłowy dostęp do rynku UE.
Wynik głosowania to także ulga dla 340 000 „pracowników transgranicznych”, którzy codziennie dojeżdżają do Szwajcarii z Francji, Niemiec, Włoch i Austrii. Odrzucenie inicjatywy oznacza, że ich pozwolenia G pozostają ważne, a międzynarodowe korporacje mogą nadal delegować obywateli UE na pilne zadania bez konieczności radzenia sobie z nowymi, skomplikowanymi kwotami. Również stowarzyszenia Szwajcarów za granicą odetchnęły z ulgą – gdyby inicjatywa przeszła, obywatele Szwajcarii powracający z małżonkami spoza kraju mogliby napotkać problemy z uzyskaniem prawa pobytu.
Strategicznie, wynik głosowania wzmacnia delikatne zbliżenie Berno z Brukselą. Rada Federalna planuje podpisać nowy pakiet sektorowych porozumień jeszcze w tym roku; „tak” oznaczałoby gotowość Szwajcarii do poświęcenia otwartych granic. Zamiast tego, niedzielny wynik powtarza wcześniejsze odrzucenie w 2020 roku próby całkowitego zniesienia swobodnego przepływu osób.
Imigracja jednak nie znika z politycznej agendy. SVP już zapowiedziała kolejne działania w parlamencie, mające na celu zaostrzenie przepisów dotyczących azylu i łączenia rodzin. Dla menedżerów ds. mobilności międzynarodowej jasne jest jedno: Szwajcaria pozostaje jednym z najbardziej dostępnych europejskich kierunków dla transferów wewnątrzfirmowych i wysoko wykwalifikowanych pracowników z UE. Zespoły HR mogą planować relokacje na lato 2026 bez konieczności uwzględniania ograniczeń kwotowych, ale powinny nadal monitorować równoległą reformę ustawy o cudzoziemcach i integracji, która może wprowadzić surowsze progi płacowe dla obywateli państw trzecich już w przyszłym roku.
Federacje biznesowe, sektor turystyczny oraz rządy kantonalne ostrzegały, że taki limit zaszkodzi gospodarce, w której co trzecie miejsce pracy zajmują cudzoziemcy. Klaster farmaceutyczny wokół Bazylei, centrum finansowe Zurychu oraz międzynarodowe centrum Genewy opierają się na płynnym zatrudnianiu pracowników zza granicy. Economiesuisse szacowało, że limit mógłby obniżyć PKB o 13 miliardów franków szwajcarskich i zagrozić dwustronnym porozumieniom, które zapewniają szwajcarskim firmom bezcłowy dostęp do rynku UE.
Wynik głosowania to także ulga dla 340 000 „pracowników transgranicznych”, którzy codziennie dojeżdżają do Szwajcarii z Francji, Niemiec, Włoch i Austrii. Odrzucenie inicjatywy oznacza, że ich pozwolenia G pozostają ważne, a międzynarodowe korporacje mogą nadal delegować obywateli UE na pilne zadania bez konieczności radzenia sobie z nowymi, skomplikowanymi kwotami. Również stowarzyszenia Szwajcarów za granicą odetchnęły z ulgą – gdyby inicjatywa przeszła, obywatele Szwajcarii powracający z małżonkami spoza kraju mogliby napotkać problemy z uzyskaniem prawa pobytu.
Strategicznie, wynik głosowania wzmacnia delikatne zbliżenie Berno z Brukselą. Rada Federalna planuje podpisać nowy pakiet sektorowych porozumień jeszcze w tym roku; „tak” oznaczałoby gotowość Szwajcarii do poświęcenia otwartych granic. Zamiast tego, niedzielny wynik powtarza wcześniejsze odrzucenie w 2020 roku próby całkowitego zniesienia swobodnego przepływu osób.
Imigracja jednak nie znika z politycznej agendy. SVP już zapowiedziała kolejne działania w parlamencie, mające na celu zaostrzenie przepisów dotyczących azylu i łączenia rodzin. Dla menedżerów ds. mobilności międzynarodowej jasne jest jedno: Szwajcaria pozostaje jednym z najbardziej dostępnych europejskich kierunków dla transferów wewnątrzfirmowych i wysoko wykwalifikowanych pracowników z UE. Zespoły HR mogą planować relokacje na lato 2026 bez konieczności uwzględniania ograniczeń kwotowych, ale powinny nadal monitorować równoległą reformę ustawy o cudzoziemcach i integracji, która może wprowadzić surowsze progi płacowe dla obywateli państw trzecich już w przyszłym roku.
Źródło: Associated Press / Euronews