
ITV News informuje, że między 17 a 19 lipca na brytyjskich drogach spodziewanych jest ponad 14 milionów wyjazdów rekreacyjnych, a Met Office prognozuje trzynasty z rzędu dzień z temperaturą powyżej 30 °C. Choć fala upałów zachęca Brytyjczyków do wakacji w kraju, analitycy wskazują, że równie istotne są obawy przed odwołanymi lotami, wysokimi cenami biletów lotniczych oraz możliwymi kolejkami na granicach w Europie. RAC przewiduje, że piątek 17 lipca będzie dniem z największym natężeniem ruchu wyjazdowego od czasów sprzed pandemii. Analitycy biznesowi z GlobalData odnotowują 22% wzrost liczby firm przenoszących letnie konferencje z Hiszpanii do nadmorskich kurortów Wielkiej Brytanii, wskazując na „koszty i pewność”. Sieć hotelowa Accor informuje o 18% wzroście rezerwacji korporacyjnych w swoich obiektach w Brighton w porównaniu z 2025 rokiem. Jednak szefowie logistyki ostrzegają, że duży ruch krajowy może nadal wpływać na mobilność międzynarodową. Godzinne korki na M20 w kierunku Dover podczas Wielkanocy spowodowały opóźnienia promów, co skutkowało niedostarczeniem na czas przesyłek wrażliwych, takich jak szczepionki czy części samochodowe dostarczane „just-in-time”. Firma spedycyjna Ligentia zaleca eksporterom dodanie 90-minutowych marginesów czasowych do harmonogramów dostaw przy przewozie towarów przez cieśniny w ten weekend. Trend wakacji w kraju ma także konsekwencje dla imigracji. Statystyki Home Office pokazują 9% spadek liczby wniosków o krótkoterminowe wizy turystyczne na lipiec w porównaniu z ubiegłym rokiem. Airlines UK, reprezentujące przewoźników takich jak British Airways i easyJet, ostrzega, że utrzymujący się popyt na podróże krajowe może zagrozić rentowności niektórych tras międzynarodowych, jeśli nie zostaną rozwiązane problemy na granicach. Ubezpieczyciele turystyczni przypominają, że wakacje w kraju również wymagają ochrony na wypadek odwołania lub skrócenia wyjazdu, a wiele polis nie obejmuje automatycznie ochrony na wypadek utraty połączenia z powodu opóźnień promów.
Źródło: ITV News