
Najmniejsza granica lądowa Hiszpanii nagle stała się największym punktem zapalnym mobilności w Europie rankiem 30 lipca, gdy kilka tysięcy głównie marokańskich migrantów siłą przedarło się przez falochrony oddzielające Castillejos (Fnideq) od hiszpańskiej enklawy Ceuta. Nagrania z plaży Tarajal pokazują nieustanny strumień ludzi – mężczyzn, kobiet i dzieci – brodzących w wodzie i krzyczących „¡Viva España!”, którzy następnie rozpraszają się po porcie i centrum miasta. Lokalne organizacje potwierdziły co najmniej trzy utonięcia, a zespoły ratunkowe udzieliły pomocy dziesiątkom osób z objawami hipotermii i wyczerpania. Władze lokalne zareagowały zamknięciem przejścia Tarajal w obu kierunkach na kilka godzin oraz zawieszeniem rejsów pasażerskich między Ceutą a kontynentalnym Algeciras. Zamknięcie nastąpiło w szczycie corocznej Operación Paso del Estrecho (OPE), gdy zwykle 3,5 miliona emigrantów z Maghrebu przejeżdża przez Hiszpanię drogą i promem. Operatorzy logistyczni przekazali El País, że ciężarówki przewożące towary o krytycznym czasie dostawy zostały skierowane do Kadyksu i Malagi, co wydłużyło łańcuchy dostaw między Półwyspem Iberyjskim a Afryką Północną o 12-18 godzin i znacznie podniosło koszty. Podróżni biznesowi, którzy zarezerwowali popularny 35-minutowy katamaran, musieli zmienić trasę przez Gibraltar lub skorzystać z lotu. Rachid Sbihi z związku Straży Cywilnej określił sytuację jako „absolutny chaos… granica całkowicie się zawaliła”. Hiszpańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że współpracuje z Marokiem nad szybkim odsyłaniem migrantów, a posiłki policyjne są już w drodze; do południa przetworzono ponad 500 osób do readmisji. Jednak centra przyjęć migrantów w Ceucie są już znacznie przepełnione, setki osób śpią na ulicach i w halach sportowych – co stanowi zagrożenie dla porządku publicznego i budzi obawy lokalnych pracodawców, którzy polegają na pracownikach dojeżdżających z drugiej strony granicy. Dla firm transportujących personel lub sprzęt przez południową Hiszpanię bezpośrednie skutki to nieprzewidywalne czasy oczekiwania w portach, tymczasowe zawieszenie pasów szybkiego ruchu oraz zaostrzone kontrole tożsamości wszystkich osób wjeżdżających do Ceuty lub wsiadających na promy. Menedżerowie ds. mobilności są zalecani do korzystania z tras przez Tarifę lub Tanger-Med, aż sytuacja się ustabilizuje, oraz do uwzględnienia co najmniej 24-godzinnej rezerwy czasowej dla dostaw kierowanych na kontynent przez Ceutę. Linie lotnicze obsługujące krótki przelot helikopterem Malaga–Ceuta odnotowały wzrost rezerwacji korporacyjnych na ostatnią chwilę. W dłuższej perspektywie ten incydent zwiększy presję na Madryt – który od kwietnia wdraża nowy unijny System Wejścia/Wyjścia – aby zaostrzyć kontrole zewnętrzne, unikając jednocześnie politycznie wybuchowego określenia „stan wyjątkowy”. Przy spadku nielegalnych przybyć drogą morską na kontynent Hiszpanii o 32% w tym roku, nagły wzrost w Ceucie przypomina, że niespodziewane zmiany w korytarzach migracyjnych mogą wciąż zburzyć starannie zaplanowane programy mobilności.
Źródło: Associated Press