
Oficjalne dane opublikowane 20 stycznia 2026 roku przez japońskie Ministerstwo Ziemi, Infrastruktury, Transportu i Turystyki pokazują, że w grudniu 2025 roku do Japonii przyjechało zaledwie 330 000 Chińczyków z kontynentu – o 45% mniej niż rok wcześniej. Spadek ten nastąpił po tym, jak premier Sanae Takaichi zasugerowała, że Tokio może użyć Sił Samoobrony w przypadku próby przejęcia Tajwanu przez Chiny. Pekin szybko wydał ostrzeżenie turystyczne, odwołał programy wymiany kulturalnej i zachęcił studentów do wyboru innych kierunków; główne chińskie linie lotnicze umożliwiły bezkosztowe zwroty i zmiany rezerwacji na trasach do Japonii.
Nagły upadek niegdyś najbardziej dochodowego segmentu turystyki przyjazdowej do Japonii już zakłóca rozkłady lotów, obłożenie hoteli oraz przychody z zakupów bezcłowych. Chińscy turyści tradycyjnie stanowią około jednej czwartej międzynarodowych przyjazdów do Japonii i wydają średnio o 22% więcej niż inni zagraniczni goście, według Japońskiej Organizacji Turystycznej. Flagowe domy towarowe w Osace odnotowały w grudniu spadek sprzedaży bezcłowej o 38%, a lotnisko Narita poinformowało o odwołaniu 1900 lotów na trasie Chiny-Japonia w zeszłym miesiącu.
Z punktu widzenia mobilności, spadek ten komplikuje planowanie podróży regionalnych dla międzynarodowych firm, które wykorzystują Tokio i Osakę jako centra spotkań w regionie Azji i Pacyfiku. Liczba dostępnych miejsc na alternatywnych trasach – zwłaszcza do Seulu i Bangkoku – maleje, a ceny biletów na te kierunki wzrosły od listopada o 18%. Pracodawcy zatrudniający pracowników z Chin, którzy są oddelegowani do Japonii, również stoją przed wyzwaniami w relacjach pracowniczych, ponieważ zalecenia Pekinu nakazują ostrożność chińskim rezydentom. Firmy przeglądają lokalizacje mieszkań, protokoły kontaktów awaryjnych oraz wytyczne dotyczące wypowiedzi politycznych związanych z Tajwanem.
Organizacje branżowe w obu krajach lobują na rzecz dyplomatycznego rozwiązania konfliktu. Japońska Agencja Turystyczna zaproponowała wspólne kampanie marketingowe po złagodzeniu napięć, podczas gdy chińskie Ministerstwo Kultury i Turystyki zasugerowało, że ostrzeżenie jest „tymczasowe”. Analitycy jednak ostrzegają, że problem jest powiązany z głębokimi strategicznymi obawami dotyczącymi Tajwanu, dlatego odbudowa liczby turystów będzie prawdopodobnie stopniowa. Menedżerowie ds. mobilności powinni nadal uwzględniać zmienność sytuacji i przygotowywać plany awaryjne, które pozwolą unikać Japonii w okresach napięć w relacjach między Cieśniną Tajwańską.
Nagły upadek niegdyś najbardziej dochodowego segmentu turystyki przyjazdowej do Japonii już zakłóca rozkłady lotów, obłożenie hoteli oraz przychody z zakupów bezcłowych. Chińscy turyści tradycyjnie stanowią około jednej czwartej międzynarodowych przyjazdów do Japonii i wydają średnio o 22% więcej niż inni zagraniczni goście, według Japońskiej Organizacji Turystycznej. Flagowe domy towarowe w Osace odnotowały w grudniu spadek sprzedaży bezcłowej o 38%, a lotnisko Narita poinformowało o odwołaniu 1900 lotów na trasie Chiny-Japonia w zeszłym miesiącu.
Z punktu widzenia mobilności, spadek ten komplikuje planowanie podróży regionalnych dla międzynarodowych firm, które wykorzystują Tokio i Osakę jako centra spotkań w regionie Azji i Pacyfiku. Liczba dostępnych miejsc na alternatywnych trasach – zwłaszcza do Seulu i Bangkoku – maleje, a ceny biletów na te kierunki wzrosły od listopada o 18%. Pracodawcy zatrudniający pracowników z Chin, którzy są oddelegowani do Japonii, również stoją przed wyzwaniami w relacjach pracowniczych, ponieważ zalecenia Pekinu nakazują ostrożność chińskim rezydentom. Firmy przeglądają lokalizacje mieszkań, protokoły kontaktów awaryjnych oraz wytyczne dotyczące wypowiedzi politycznych związanych z Tajwanem.
Organizacje branżowe w obu krajach lobują na rzecz dyplomatycznego rozwiązania konfliktu. Japońska Agencja Turystyczna zaproponowała wspólne kampanie marketingowe po złagodzeniu napięć, podczas gdy chińskie Ministerstwo Kultury i Turystyki zasugerowało, że ostrzeżenie jest „tymczasowe”. Analitycy jednak ostrzegają, że problem jest powiązany z głębokimi strategicznymi obawami dotyczącymi Tajwanu, dlatego odbudowa liczby turystów będzie prawdopodobnie stopniowa. Menedżerowie ds. mobilności powinni nadal uwzględniać zmienność sytuacji i przygotowywać plany awaryjne, które pozwolą unikać Japonii w okresach napięć w relacjach między Cieśniną Tajwańską.
Źródło: The Guardian