
Firmowe loty między Francją a USA straciły w tym tygodniu ważną opcję szerokokadłubową, gdy American Airlines cicho usunęły ze swojego rozkładu codzienne połączenie Nowy Jork JFK – Paryż Charles-de-Gaulle. Serwis branżowy TravelWise potwierdził zawieszenie 19 stycznia, wskazując, że ostatni lot odbył się 5 stycznia, a wznowienie zaplanowano na 4 marca.
Ta przerwa jest częścią szerszej zimowej reorganizacji, która obejmuje także zawieszenie lotów JFK–Madryt, JFK–Mediolan, Dallas–Frankfurt, Filadelfia–Zurych oraz Charlotte–Monachium. American Airlines określiły tę zmianę jako rutynową korektę sezonową, jednak dane OAG pokazują, że Paryż traci około 1050 miejsc tygodniowo na trasach transatlantyckich – pojemność tradycyjnie wykorzystywaną przez amerykańskie korporacje podczas lutowych cykli zarządów i podróży na europejskie tygodnie mody.
Cięcie to jeszcze bardziej koncentruje popyt na usługi premium u partnerów joint-venture – Air France–KLM oraz Delta, których ceny biletów na loty pod koniec lutego już wzrosły o 12-15% tydzień do tygodnia, według ForwardKeys. Firmy zarządzające podróżami doradzają klientom wcześniejszą rezerwację miejsc lub wybór połączeń przez Londyn lub Amsterdam, gdzie dostępność lotów pozostaje stosunkowo duża.
Z punktu widzenia zgodności z przepisami dotyczącymi mobilności, zawieszenie utrudnia szybkie wyjazdy na odnowienie wiz dla pracowników amerykańskich na kontraktach we Francji, z których wielu korzystało z nocnego lotu JFK–CDG, by zminimalizować czas poza biurem. Pracodawcy powinni przeanalizować nadchodzące podróże związane z wizytami w urzędach imigracyjnych i tam, gdzie to możliwe, przenieść je na dzienne loty Newark–Paryż lub skorzystać z rozszerzonych ostatnio przez konsulat francuski w Nowym Jorku kanałów zdalnej aplikacji wizowej.
Wahania dostępności miejsc stają się nową normą na trasach transatlantyckich, gdy linie lotnicze muszą radzić sobie z inspekcjami silników Pratt & Whitney, nieprzewidywalnymi zimowymi burzami oraz wciąż niestabilnym popytem korporacyjnym. Menedżerowie ds. mobilności powinni zabezpieczyć bilety w pełni elastyczne lub negocjować zwolnienia z opłat za zmianę trasy, aż rozkłady lotów ustabilizują się w drugim kwartale.
Ta przerwa jest częścią szerszej zimowej reorganizacji, która obejmuje także zawieszenie lotów JFK–Madryt, JFK–Mediolan, Dallas–Frankfurt, Filadelfia–Zurych oraz Charlotte–Monachium. American Airlines określiły tę zmianę jako rutynową korektę sezonową, jednak dane OAG pokazują, że Paryż traci około 1050 miejsc tygodniowo na trasach transatlantyckich – pojemność tradycyjnie wykorzystywaną przez amerykańskie korporacje podczas lutowych cykli zarządów i podróży na europejskie tygodnie mody.
Cięcie to jeszcze bardziej koncentruje popyt na usługi premium u partnerów joint-venture – Air France–KLM oraz Delta, których ceny biletów na loty pod koniec lutego już wzrosły o 12-15% tydzień do tygodnia, według ForwardKeys. Firmy zarządzające podróżami doradzają klientom wcześniejszą rezerwację miejsc lub wybór połączeń przez Londyn lub Amsterdam, gdzie dostępność lotów pozostaje stosunkowo duża.
Z punktu widzenia zgodności z przepisami dotyczącymi mobilności, zawieszenie utrudnia szybkie wyjazdy na odnowienie wiz dla pracowników amerykańskich na kontraktach we Francji, z których wielu korzystało z nocnego lotu JFK–CDG, by zminimalizować czas poza biurem. Pracodawcy powinni przeanalizować nadchodzące podróże związane z wizytami w urzędach imigracyjnych i tam, gdzie to możliwe, przenieść je na dzienne loty Newark–Paryż lub skorzystać z rozszerzonych ostatnio przez konsulat francuski w Nowym Jorku kanałów zdalnej aplikacji wizowej.
Wahania dostępności miejsc stają się nową normą na trasach transatlantyckich, gdy linie lotnicze muszą radzić sobie z inspekcjami silników Pratt & Whitney, nieprzewidywalnymi zimowymi burzami oraz wciąż niestabilnym popytem korporacyjnym. Menedżerowie ds. mobilności powinni zabezpieczyć bilety w pełni elastyczne lub negocjować zwolnienia z opłat za zmianę trasy, aż rozkłady lotów ustabilizują się w drugim kwartale.
Źródło: TravelWise