
Setki kanadyjskich turystów spędzających wakacje znalazło się w sobotę z powrotem tam, skąd wyruszyli, po tym jak kontrolerzy ruchu lotniczego na Barbadosie przeprowadzili niespodziewany strajk, zamykając przestrzeń powietrzną wyspy na ponad siedem godzin.
Lot Air Canada AC-966, Boeing 787 z Toronto Pearson do Bridgetown, zawrócił niemal po czterech godzinach podróży, gdy alerty NOTAM poinformowały o zamknięciu przestrzeni powietrznej. Podobnie postąpiły linie WestJet oraz kilka amerykańskich przewoźników, co doprowadziło do serii przekierowań nazwanych przez sfrustrowanych pasażerów „lotami donikąd”.
Związek Zawodowy Pracowników Barbadosu (Barbados Workers’ Union) tłumaczył, że kontrolerzy protestują przeciw chronicznemu niedoborowi personelu i nieopłaconym nadgodzinom. Rozmowy awaryjne, zorganizowane przez rząd, przyniosły wstępne porozumienie, ale dopiero po odwołaniu lub przekierowaniu dziesiątek lotów. Władze zapowiedziały dalsze negocjacje na 11 marca.
Dla programów podróży służbowych ten incydent jest wyraźnym sygnałem, że konflikty pracownicze mogą zakłócić nawet dobrze ugruntowane trasy turystyczne. Organizacje, których pracownicy podróżują przez Karaiby, powinny zadbać o bilety na elastycznych taryfach, monitorować NOTAM-y oraz uwzględnić dodatkowy czas na ewentualne przerwy w pracy załogi w przypadku zawróceń. Ubezpieczyciele od ryzyka podróży odnotowują wzrost zgłoszeń dotyczących utraconych połączeń rejsowych i opłaconych z góry noclegów w kurortach.
Choć Barbados ponownie otworzył swoje niebo późnym sobotnim wieczorem, związki zawodowe w sąsiednich krajach wyraziły solidarność, co zwiększa ryzyko szerszych zakłóceń w regionie na początku intensywnego sezonu wiosennych ferii.
Lot Air Canada AC-966, Boeing 787 z Toronto Pearson do Bridgetown, zawrócił niemal po czterech godzinach podróży, gdy alerty NOTAM poinformowały o zamknięciu przestrzeni powietrznej. Podobnie postąpiły linie WestJet oraz kilka amerykańskich przewoźników, co doprowadziło do serii przekierowań nazwanych przez sfrustrowanych pasażerów „lotami donikąd”.
Związek Zawodowy Pracowników Barbadosu (Barbados Workers’ Union) tłumaczył, że kontrolerzy protestują przeciw chronicznemu niedoborowi personelu i nieopłaconym nadgodzinom. Rozmowy awaryjne, zorganizowane przez rząd, przyniosły wstępne porozumienie, ale dopiero po odwołaniu lub przekierowaniu dziesiątek lotów. Władze zapowiedziały dalsze negocjacje na 11 marca.
Dla programów podróży służbowych ten incydent jest wyraźnym sygnałem, że konflikty pracownicze mogą zakłócić nawet dobrze ugruntowane trasy turystyczne. Organizacje, których pracownicy podróżują przez Karaiby, powinny zadbać o bilety na elastycznych taryfach, monitorować NOTAM-y oraz uwzględnić dodatkowy czas na ewentualne przerwy w pracy załogi w przypadku zawróceń. Ubezpieczyciele od ryzyka podróży odnotowują wzrost zgłoszeń dotyczących utraconych połączeń rejsowych i opłaconych z góry noclegów w kurortach.
Choć Barbados ponownie otworzył swoje niebo późnym sobotnim wieczorem, związki zawodowe w sąsiednich krajach wyraziły solidarność, co zwiększa ryzyko szerszych zakłóceń w regionie na początku intensywnego sezonu wiosennych ferii.
Źródło: Paddle Your Own Kanoo