
Silny front burz konwekcyjnych, który 14 czerwca przeszedł przez południowe i wschodnie Chiny, spowodował największe jednodniowe zakłócenia w chińskim lotnictwie cywilnym od zeszłorocznego sezonu tajfunów. Według danych na żywo zbieranych przez Nomad Lawyer i potwierdzonych przez centra kontroli operacji linii lotniczych, do godziny 18:00 czasu pekińskiego opóźnionych było 2 396 lotów, a 226 zostało odwołanych w całym kraju. Największe problemy odnotowały lotniska Guangzhou Baiyun i Shenzhen Bao’an, z odpowiednio 379 i 295 opóźnieniami. Efekt domina szybko sparaliżował dwa lotniska stolicy – Beijing Capital i Daxing – gdzie łącznie zanotowano ponad 400 opóźnień. Shanghai Pudong i Hongqiao dołożyły kolejne 200 zmian w rozkładzie, a mniejsze węzły od Hangzhou po Kunming zgłaszały kolejne zakłócenia. Największe problemy z punktualnością miała linia China Southern (639 opóźnień), następnie China Eastern (428 opóźnień, 93 odwołania) oraz flagowy przewoźnik Air China (332 opóźnienia, 37 odwołań). Wstrzymania startów, omijanie burz i ograniczenia przepustowości przestrzeni powietrznej spowodowały tłumy pasażerów biznesowych i rodzin ekspatów utknęły w halach odpraw, próbując na szybko zmienić dalsze połączenia. Chińska Administracja Lotnictwa Cywilnego (CAAC) wydała żółte ostrzeżenia przed ulewnymi deszczami i niebieskie alerty pogodowe dotyczące burz konwekcyjnych, nakazując liniom lotniczym zniesienie opłat za zmiany rezerwacji oraz zwiększenie obsady działów obsługi klienta. Firmy doradzające w kwestii ryzyka podróży rekomendują przedsiębiorstwom realizującym pilne przeloty do delty Rzeki Perłowej lub delty Jangcy, by planowały 24-godzinne zapasy czasowe, zabezpieczały bilety z możliwością zwrotu oraz rezerwowały hotele z wyprzedzeniem przez sprawdzone biura podróży. Modele meteorologiczne wskazują, że pasmo burz utrzyma się jeszcze przez kolejne 36 godzin. Menedżerowie ds. mobilności powinni śledzić komunikaty CAAC, zachęcać podróżnych do rejestracji w aplikacjach linii lotniczych, by otrzymywać powiadomienia push, oraz przypominać, że przekierowane loty mogą lądować na alternatywnych lotniskach oddalonych o setki kilometrów, co wiąże się z dodatkowymi formalnościami przy wjazdach i wyjazdach, zwłaszcza w przypadku podróży międzynarodowych.
Źródło: Nomad Lawyer