
Nagły zwrot w kierunku zakupów wakacyjnych na ostatnią chwilę zmusza gospodarkę turystyczną Cypru do przemyślenia wszystkiego – od grafików pracy po algorytmy cenowe, ostrzega doświadczony analityk branży turystycznej George Coucounis w swoim artykule opublikowanym w piątek. Era, gdy rodziny rezerwowały pakiety plażowe z dużym wyprzedzeniem, staje się „coraz bardziej przeszłością” – pisze, dodając, że inflacja, zmienność cen biletów lotniczych i napięcia geopolityczne sprawiają, że konsumenci odkładają decyzje do momentu pojawienia się atrakcyjnych ofert. Dane z globalnych systemów dystrybucji potwierdzają ten trend: ponad 45% miejsc lotniczych na Cypr w lipcu było nadal niesprzedanych w połowie czerwca, podczas gdy w 2019 roku było to 28%. Tak krótki horyzont rezerwacji ogranicza widoczność, której potrzebują hotelarze do ustalania cen i planowania personelu, a linie lotnicze mają trudności z finalizacją grafików lotów. Operatorzy reagują, stosując dynamiczne narzędzia cenowe wzorowane na tanich przewoźnikach, jednak wiele mniejszych, rodzinnych hoteli nie dysponuje technologią pozwalającą nadążyć za tymi zmianami. Ta zmiana zagraża także marżom zysku. Aby uniknąć pustych pokoi, obiekty często oferują duże zniżki na ostatnią chwilę, co obniża średnią cenę za dobę. Z czasem może to osłabić wizerunek destynacji, przyzwyczajając gości do oczekiwania na wyprzedaże. Wiceministerstwo Turystyki zachęca dostawców usług do wyróżniania się poprzez niszowe produkty – obozy sportowe, szlaki kulinarne czy wydarzenia MICE – zamiast stosowania ogólnych obniżek cen. Dla zespołów zajmujących się mobilnością międzynarodową nowa rzeczywistość oznacza, że zatwierdzenia podróży i wizy będą zgłaszane później i realizowane pod większą presją czasu. Obecny 90-dniowy bezwizowy reżim na Cyprze dla większości podróżujących służbowo łagodzi skutki, ale osoby delegowane z rynków wschodzących mogą napotkać na ograniczone terminy wizyt konsularnych. Firmy powinny przejrzeć swoje polityki podróży, aby upewnić się, że limity wydatków pozostaną realistyczne, gdy w szczytowych tygodniach pojawią się dodatkowe opłaty za rezerwacje na ostatnią chwilę. Patrząc w przyszłość, przedstawiciele branży apelują o bliższą współpracę publiczno-prywatną w zakresie wymiany danych, aby władze mogły wcześniej wykrywać okresy słabszego ruchu i uruchamiać ukierunkowane kampanie marketingowe na rynkach źródłowych, takich jak Niemcy i Polska. Bez takiej elastyczności analitycy obawiają się, że wzrost przychodów może się zatrzymać, nawet jeśli liczba przyjazdów pozostanie wysoka.
Źródło: Cyprus Mail