
Podróżujący służbowo i turystycznie przez lotnisko w Dublinie 18 stycznia 2026 roku doświadczyli zakłóceń obejmujących całą Europę, które spowodowały odwołanie 52 lotów i opóźnienie 441. Dane z serwisów śledzących loty, opublikowane przez Travel & Tour World, pokazują, że Dublin odnotował dwa odwołania i 28 opóźnień – stosunkowo niewielką część całkowitej liczby, ale wystarczającą, by wywołać problemy z harmonogramem dla linii lotniczych, obsługi naziemnej i pasażerów przesiadających się.
Epicentrum zakłóceń było na lotnisku Istanbul Sabiha Gökçen (27 odwołań, 181 opóźnień), jednak duże huby, takie jak Londyn Heathrow, Paryż Charles-de-Gaulle i Amsterdam Schiphol, również odczuły poważne problemy operacyjne. Efekt domina dotarł do Irlandii, ponieważ Dublin jest mocno uzależniony od ścisłych rotacji samolotów z tymi mega-hubami; gdy przylot jest opóźniony, ten sam samolot często obsługuje krótki lot europejski lub wylot transatlantycki wkrótce potem. Linie lotnicze musiały więc szybko znaleźć zapasowe samoloty i załogi lub łączyć loty, co skutkowało zmianami bramek i wzrostem kolejek do obsługi klienta w Terminalu 1 i Terminalu 2.
Irlandzki przewoźnik narodowy Aer Lingus oraz regionalny partner Emerald Airlines byli wśród operatorów zmuszonych do ponownego zakwaterowania pasażerów. Podróżujący służbowo do USA, korzystający z irlandzkiej procedury przedkontrolnej, zgłaszali utracone przesiadki do Newark i Chicago, a irlandzcy turyści mieli trudności z uzyskaniem ostatniej chwili zmiany trasy w i tak już intensywnym okresie zimowych wakacji. Menedżerowie podróży firmowych przekazali TTW, że plany spotkań tego samego dnia musiały zostać przeniesione do trybu online, co kosztowało firmy zarówno produktywność, jak i dodatkowe noclegi w hotelach.
Winę za sytuację przypisuje się niekorzystnym warunkom zimowym w połączeniu z długotrwałym niedoborem personelu kontroli ruchu lotniczego w Europie. Linie lotnicze przypominają pasażerom, że zgodnie z przepisami UE261 mają prawo do opieki i pomocy, ale mogą nie otrzymać odszkodowania, jeśli przyczyną są złe warunki pogodowe. Doradcy ds. ryzyka podróży zalecają firmom międzynarodowym z napiętymi harmonogramami projektów, by planowały dłuższe przerwy na przesiadki, rozważały trasy przez porty północnoamerykańskie, gdy to możliwe, oraz w pełni wykorzystywały elastyczne bilety zakupione w ramach globalnych polityk mobilności.
Patrząc w przyszłość, Zarząd Lotniska w Dublinie informuje, że monitoruje warunki pogodowe i współpracuje z Eurocontrol, aby optymalizować dostępność pasów startowych i miejsc postojowych. Jednak analitycy branżowi ostrzegają, że dopóki systemowe problemy kontroli ruchu lotniczego nie zostaną rozwiązane, łączność Irlandii będzie nadal podatna na zakłócenia wywołane wydarzeniami tysiące kilometrów dalej, co podkreśla znaczenie planowania awaryjnego dla międzynarodowo mobilnych pracowników.
Epicentrum zakłóceń było na lotnisku Istanbul Sabiha Gökçen (27 odwołań, 181 opóźnień), jednak duże huby, takie jak Londyn Heathrow, Paryż Charles-de-Gaulle i Amsterdam Schiphol, również odczuły poważne problemy operacyjne. Efekt domina dotarł do Irlandii, ponieważ Dublin jest mocno uzależniony od ścisłych rotacji samolotów z tymi mega-hubami; gdy przylot jest opóźniony, ten sam samolot często obsługuje krótki lot europejski lub wylot transatlantycki wkrótce potem. Linie lotnicze musiały więc szybko znaleźć zapasowe samoloty i załogi lub łączyć loty, co skutkowało zmianami bramek i wzrostem kolejek do obsługi klienta w Terminalu 1 i Terminalu 2.
Irlandzki przewoźnik narodowy Aer Lingus oraz regionalny partner Emerald Airlines byli wśród operatorów zmuszonych do ponownego zakwaterowania pasażerów. Podróżujący służbowo do USA, korzystający z irlandzkiej procedury przedkontrolnej, zgłaszali utracone przesiadki do Newark i Chicago, a irlandzcy turyści mieli trudności z uzyskaniem ostatniej chwili zmiany trasy w i tak już intensywnym okresie zimowych wakacji. Menedżerowie podróży firmowych przekazali TTW, że plany spotkań tego samego dnia musiały zostać przeniesione do trybu online, co kosztowało firmy zarówno produktywność, jak i dodatkowe noclegi w hotelach.
Winę za sytuację przypisuje się niekorzystnym warunkom zimowym w połączeniu z długotrwałym niedoborem personelu kontroli ruchu lotniczego w Europie. Linie lotnicze przypominają pasażerom, że zgodnie z przepisami UE261 mają prawo do opieki i pomocy, ale mogą nie otrzymać odszkodowania, jeśli przyczyną są złe warunki pogodowe. Doradcy ds. ryzyka podróży zalecają firmom międzynarodowym z napiętymi harmonogramami projektów, by planowały dłuższe przerwy na przesiadki, rozważały trasy przez porty północnoamerykańskie, gdy to możliwe, oraz w pełni wykorzystywały elastyczne bilety zakupione w ramach globalnych polityk mobilności.
Patrząc w przyszłość, Zarząd Lotniska w Dublinie informuje, że monitoruje warunki pogodowe i współpracuje z Eurocontrol, aby optymalizować dostępność pasów startowych i miejsc postojowych. Jednak analitycy branżowi ostrzegają, że dopóki systemowe problemy kontroli ruchu lotniczego nie zostaną rozwiązane, łączność Irlandii będzie nadal podatna na zakłócenia wywołane wydarzeniami tysiące kilometrów dalej, co podkreśla znaczenie planowania awaryjnego dla międzynarodowo mobilnych pracowników.
Źródło: Travel & Tour World