
Sześć związków zawodowych reprezentujących pracowników obsługi bagażu, sprzątaczy, pracowników handlu detalicznego oraz innych pracowników naziemnych na lotnisku Paryż-Charles de Gaulle złożyło wspólne zawiadomienie o strajku pod koniec 22 maja, zapowiadając 24-godzinny protest na 18 czerwca. Informację tę potwierdził The Connexion 23 maja. Strajk jest odpowiedzią na nowe zasady weryfikacji przeszłości dla pracowników posiadających przepustki bezpieczeństwa na lotnisku, które – według związków – mogą pozostawić setki sezonowych pracowników w niepewności. Zgodnie z francuskim prawem pracy, personel naziemny musi posiadać przepustkę wydaną przez lokalną Préfecture de Police, aby mieć dostęp do stref zabezpieczonych. Operatorzy Groupe ADP i Transdev Aviation niedawno zaostrzyli procedury odnowienia przepustek, wprowadzając dodatkowe kontrole dokumentów oraz sprawdzanie rejestru karnego. Związki zawodowe twierdzą, że zmiany są źle skoordynowane, pojawiają się zaledwie kilka tygodni przed szczytem sezonu letniego i grożą niedoborami tam, gdzie czas obsługi jest kluczowy. Kontrolerzy ruchu lotniczego nie dołączyli do protestu, więc francuskie niebo pozostanie otwarte, jednak linie lotnicze ostrzegają, że nawet częściowy postój obsługi naziemnej może wywołać opóźnienia. Przewoźnicy obsługujący długodystansowe trasy do Ameryki Północnej i Azji są szczególnie narażeni, ponieważ utracone sloty startowe mogą powodować kaskadowe opóźnienia na wieloetapowych trasach. Menedżerowie podróży służbowych powinni zweryfikować plany podróży na 18 czerwca, zwłaszcza dla pasażerów o wysokiej wartości lub z przesiadkami, i zalecić pracownikom podróżowanie wyłącznie z bagażem podręcznym, jeśli to możliwe. Spedytorzy przewożący ładunki o krytycznym czasie dostawy przez CDG mogą rozważyć przekierowanie przesyłek przez Lyon lub Brukselę. W przypadku wysokiego udziału w strajku, protest może wywrzeć presję na Groupe ADP, by przyspieszyć rekrutację i wdrażanie projektów cyfryzacji – takich jak zautomatyzowane systemy śledzenia bagażu – które od czasu pandemii rozwijają się powoli. Związki zawodowe zapowiadają, że ewentualny kolejny strajk w lipcu pozostaje „na stole”, jeśli negocjacje utkną w martwym punkcie.
Źródło: The Connexion