
Silna zima wschodnich Stanów Zjednoczonych zmusiła linie lotnicze do odwołania 25 lotów w dniach 23-27 stycznia na międzynarodowym lotnisku São Paulo/Guarulhos (GRU), najważniejszym brazylijskim węźle dalekodystansowym. Dane lotniska pokazują, że odwołano 17 odlotów i 8 przylotów, głównie na trasach do Nowego Jorku, Bostonu i innych kluczowych portów.
Brazylijskie linie LATAM, Gol i Azul zdołały przebookować większość pasażerów na późniejsze terminy, jednak menedżerowie podróży służbowych musieli zmierzyć się z kolejnymi problemami: utraconymi przesiadkami do Chile i Argentyny, koniecznością zmiany rezerwacji hotelowych dla zespołów projektowych jadących do Doliny Krzemowej oraz pilnymi wizytami w celu odnowienia wiz w Miami. Linie lotnicze powołały się na klauzule siły wyższej, ale zrezygnowały z opłat za zmiany, podkreślając znaczenie elastycznych taryf dla podróżujących w celach służbowych.
To zdarzenie przypomina, że ekstremalne zjawiska pogodowe tysiące kilometrów od Brazylii mogą sparaliżować plany podróży rozpoczynające się w kraju. Styczeń to szczyt sezonu wyjazdów wakacyjnych i jednocześnie czas intensywnych podróży menedżerów na spotkania strategiczne po przerwie noworocznej. Firmy zajmujące się analizą ryzyka szacują, że burza wydłużyła średni czas podróży z Brazylii do USA o 36 godzin.
W przyszłości menedżerowie mobilności powinni integrować panele pogodowe z procesami zatwierdzania podróży oraz zapewnić, że protokoły Duty of Care obejmują pracowników uwięzionych w trasie. Firmy zależne od łańcuchów dostaw w Ameryce Północnej powinny rozważyć alternatywne trasy cargo przez Mexico City i Panama City na wypadek zamknięcia lotnisk w Miami lub JFK.
Na miejscu w GRU odwołania ujawniły też problemy kadrowe w Policji Federalnej: kilka porannych lotów musiało wrócić do bramek, ponieważ stanowiska imigracyjne były przeciążone po nocnych przebookowaniach. Zarząd lotniska zapowiedział przyspieszenie planu otwarcia dodatkowych bramek elektronicznych przed karnawałem.
Brazylijskie linie LATAM, Gol i Azul zdołały przebookować większość pasażerów na późniejsze terminy, jednak menedżerowie podróży służbowych musieli zmierzyć się z kolejnymi problemami: utraconymi przesiadkami do Chile i Argentyny, koniecznością zmiany rezerwacji hotelowych dla zespołów projektowych jadących do Doliny Krzemowej oraz pilnymi wizytami w celu odnowienia wiz w Miami. Linie lotnicze powołały się na klauzule siły wyższej, ale zrezygnowały z opłat za zmiany, podkreślając znaczenie elastycznych taryf dla podróżujących w celach służbowych.
To zdarzenie przypomina, że ekstremalne zjawiska pogodowe tysiące kilometrów od Brazylii mogą sparaliżować plany podróży rozpoczynające się w kraju. Styczeń to szczyt sezonu wyjazdów wakacyjnych i jednocześnie czas intensywnych podróży menedżerów na spotkania strategiczne po przerwie noworocznej. Firmy zajmujące się analizą ryzyka szacują, że burza wydłużyła średni czas podróży z Brazylii do USA o 36 godzin.
W przyszłości menedżerowie mobilności powinni integrować panele pogodowe z procesami zatwierdzania podróży oraz zapewnić, że protokoły Duty of Care obejmują pracowników uwięzionych w trasie. Firmy zależne od łańcuchów dostaw w Ameryce Północnej powinny rozważyć alternatywne trasy cargo przez Mexico City i Panama City na wypadek zamknięcia lotnisk w Miami lub JFK.
Na miejscu w GRU odwołania ujawniły też problemy kadrowe w Policji Federalnej: kilka porannych lotów musiało wrócić do bramek, ponieważ stanowiska imigracyjne były przeciążone po nocnych przebookowaniach. Zarząd lotniska zapowiedział przyspieszenie planu otwarcia dodatkowych bramek elektronicznych przed karnawałem.
Źródło: AeroportoDeGuarulhos.org