
Fińska branża dzikich owoców stoi w obliczu niespodziewanego kryzysu kadrowego, gdyż tysiące tajskich zbieraczy – którzy zwykle stanowią większość sezonowej siły roboczej – nie mogły zarezerwować terminów na składanie wniosków wizowych w ambasadzie Finlandii i zewnętrznym centrum wizowym w Bangkoku. Związek branżowy Arktiset Aromit poinformował fińską stację Yle, że tylko około połowa z 3 200 pracowników zatrudnionych przez głównego przetwórcę Pohjola Foods zdołała umówić się na wizytę. Jeśli tempo wydawania zezwoleń nie przyspieszy w czerwcu, duże obszary fińskich lasów mogą pozostać niezbierane, właśnie gdy jagody, borówki brusznice i maliny moroszki osiągają szczyt dojrzałości.
Zator wizowy pojawia się w newralgicznym momencie. W zeszłym roku władze ujawniły podejrzenia o działalność kartelową i naruszenia praw pracowniczych w sektorze zbierania owoców, co spowodowało zaostrzenie kontroli praktyk pracodawców oraz podwojenie opłaty za elektroniczne zezwolenie na pracę sezonową do 200 euro. Urzędnicy podkreślają, że wyższa opłata jest konieczna do pokrycia kosztów przetwarzania wniosków, jednak rekruterzy wskazują, że podwyżka oraz bardziej rygorystyczne wymagania dokumentacyjne wydłużyły czas rozmów kwalifikacyjnych z 15 do 45 minut, znacznie ograniczając liczbę obsługiwanych osób dziennie.
Dla fińskich firm spożywczych i ich globalnych klientów skutki mogą wykraczać daleko poza lasy. Owoce te stanowią surowiec do produkcji koncentratów soków, wyrobów mlecznych i nutraceutyków eksportowanych do Europy i Azji. Brak zbieraczy nie tylko podniósłby ceny dla konsumentów, ale także zagroziłby realizacji kontraktów dostawczych, zmuszając firmy do zakupu mrożonych owoców ze Szwecji lub Polski po wyższych cenach. Dostawcy usług logistycznych ostrzegają, że wszelkie loty czarterowe organizowane w ostatniej chwili, by przetransportować zbieraczy, mogą kolidować z letnim szczytem wakacyjnym na lotnisku Helsinki-Vantaa, co podniesie koszty frachtu lotniczego.
Tajscy pracownicy, wielu z nich wraca co roku, zarabiają podczas krótkiego sezonu lipiec-sierpień w Finlandii wielokrotnie więcej niż na wsi w Tajlandii. Opóźnienia lub odwołania zagrażają temu źródłu dochodu. W poprzednich latach oba rządy negocjowały awaryjne zwiększenia limitów lub zwalniały z niektórych formalności, by utrzymać zbiór na właściwym poziomie, jednak fińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, że tym razem nie planuje takiego przyspieszenia, powołując się na konieczność zapobiegania wyzyskowi.
Pracodawcy apelują do zespołów ds. mobilności o szybkie działanie: wstępne wypełnianie formularzy wiz Schengen, umawianie badań lekarskich oraz finansowanie odnowienia paszportów biometrycznych tam, gdzie jest to potrzebne. Bez zdecydowanej koordynacji administracyjny zator oddalony o tysiące kilometrów może sprawić, że fińskie, ikoniczne owoce – warte rocznie około 300 milionów euro – będą gnić na leśnej ziemi.
Zator wizowy pojawia się w newralgicznym momencie. W zeszłym roku władze ujawniły podejrzenia o działalność kartelową i naruszenia praw pracowniczych w sektorze zbierania owoców, co spowodowało zaostrzenie kontroli praktyk pracodawców oraz podwojenie opłaty za elektroniczne zezwolenie na pracę sezonową do 200 euro. Urzędnicy podkreślają, że wyższa opłata jest konieczna do pokrycia kosztów przetwarzania wniosków, jednak rekruterzy wskazują, że podwyżka oraz bardziej rygorystyczne wymagania dokumentacyjne wydłużyły czas rozmów kwalifikacyjnych z 15 do 45 minut, znacznie ograniczając liczbę obsługiwanych osób dziennie.
Dla fińskich firm spożywczych i ich globalnych klientów skutki mogą wykraczać daleko poza lasy. Owoce te stanowią surowiec do produkcji koncentratów soków, wyrobów mlecznych i nutraceutyków eksportowanych do Europy i Azji. Brak zbieraczy nie tylko podniósłby ceny dla konsumentów, ale także zagroziłby realizacji kontraktów dostawczych, zmuszając firmy do zakupu mrożonych owoców ze Szwecji lub Polski po wyższych cenach. Dostawcy usług logistycznych ostrzegają, że wszelkie loty czarterowe organizowane w ostatniej chwili, by przetransportować zbieraczy, mogą kolidować z letnim szczytem wakacyjnym na lotnisku Helsinki-Vantaa, co podniesie koszty frachtu lotniczego.
Tajscy pracownicy, wielu z nich wraca co roku, zarabiają podczas krótkiego sezonu lipiec-sierpień w Finlandii wielokrotnie więcej niż na wsi w Tajlandii. Opóźnienia lub odwołania zagrażają temu źródłu dochodu. W poprzednich latach oba rządy negocjowały awaryjne zwiększenia limitów lub zwalniały z niektórych formalności, by utrzymać zbiór na właściwym poziomie, jednak fińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, że tym razem nie planuje takiego przyspieszenia, powołując się na konieczność zapobiegania wyzyskowi.
Pracodawcy apelują do zespołów ds. mobilności o szybkie działanie: wstępne wypełnianie formularzy wiz Schengen, umawianie badań lekarskich oraz finansowanie odnowienia paszportów biometrycznych tam, gdzie jest to potrzebne. Bez zdecydowanej koordynacji administracyjny zator oddalony o tysiące kilometrów może sprawić, że fińskie, ikoniczne owoce – warte rocznie około 300 milionów euro – będą gnić na leśnej ziemi.
Źródło: Scandasia
Jak VisaHQ może pomóc
VisaHQ upraszcza proces ubiegania się o wizę dla osób prywatnych i firm. Sprawdź aktualne wymogi podróżne, przygotuj wymagane dokumenty i zarządzaj wnioskiem online w portalu VisaHQ dla kraju Finlandia.Więcej od Finlandia
Zobacz wszystko
Raport migracyjny Finlandii na 2025 rok: spadek napływu imigrantów, ale wzrost migracji zarobkowej na początku 2026 roku
Ćwiczenia „Northern Star” przyciągają 9 000 żołnierzy NATO na granicę Finlandii w obliczu rosnącego zagrożenia dronami