
W przełomowym głosowaniu w Brukseli 26 marca 2026 roku, posłowie do Parlamentu Europejskiego zatwierdzili nowe przepisy umożliwiające krajom UE – w tym Francji – przekazywanie migrantów, których wnioski o azyl zostały odrzucone, do ośrodków detencyjnych i przetwarzania poza terytorium UE. Ustawa przeszła stosunkiem głosów 389 do 206 przy 32 wstrzymujących się i pozwala poszczególnym państwom członkowskim lub koalicjom państw na negocjowanie dwustronnych umów z krajami trzecimi, które zgodziłyby się na utworzenie tzw. „centrów powrotu”. Partie prawicowe i skrajnie prawicowe zjednoczyły siły, by przeforsować ten projekt, podczas gdy ugrupowania centrowe i lewicowe były przeciwne.
Dla Francji, będącej kluczowym krajem docelowym i tranzytowym na zachodniej trasie migracyjnej Europy, ustawa stanowi zarówno polityczny, jak i operacyjny przełom. Minister spraw wewnętrznych Gérald Darmanin przyjął głosowanie z uznaniem, określając je jako „praktyczne narzędzie, które odciąży francuski system azylowy”, podkreślając, że prefektury we Francji obecnie rozpatrują rekordową liczbę 160 000 wniosków azylowych rocznie. Przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych potwierdzili, że już rozpoczęto rozmowy wstępne z Mauretanią i Beninem – krajami, z którymi Paryż ma długoletnie partnerstwa w zakresie bezpieczeństwa – dotyczące utworzenia ośrodków spełniających unijne standardy monitoringu praw człowieka. Każda umowa wymagać będzie jeszcze zatwierdzenia przez francuski parlament zgodnie z ustawą o imigracji i integracji z 2024 roku.
Menadżerowie ds. podróży służbowych i mobilności korporacyjnej uważnie obserwują sytuację. Nowe przepisy mają przyspieszyć deportacje osób bez prawa do pobytu, ale jednocześnie zaostrzają kontrole dokumentów na zewnętrznych granicach UE i przewidują surowsze kary – grzywny sięgające 25 000 euro – dla przewoźników transportujących pasażerów bez odpowiednich wiz lub pozwoleń na pracę. Międzynarodowe firmy przenoszące pracowników do Francji mogą więc spodziewać się bardziej rygorystycznej weryfikacji dokumentów (umów o pracę, dyplomów, zaświadczeń o niekaralności) w konsulatach i punktach wjazdu. Firmy zajmujące się zarządzaniem podróżami doradzają klientom, by planowali dłuższe terminy na uzyskanie pozwoleń na pracę i dokładnie sprawdzali ważność dokumentów na długo przed wyjazdem.
Organizacje praw człowieka, takie jak La Cimade i Amnesty France, potępiły głosowanie, ostrzegając, że outsourcing detencji może stworzyć „prawne czarne dziury”, gdzie trudno będzie egzekwować unijne standardy praw podstawowych. Wskazywały na doświadczenia Francji z prowadzeniem „stref oczekiwania” na lotniskach Charles-de-Gaulle i innych, argumentując, że odległość i brak nadzoru często prowadzą do warunków poniżej standardów.
Komisja Europejska zobowiązała się do opublikowania szczegółowych wytycznych dotyczących zabezpieczeń – w tym niezależnego monitoringu i dostępu do pomocy prawnej – zanim porozumienie wejdzie w życie 12 czerwca 2026 roku. W praktyce nic nie zmieni się z dnia na dzień dla podróżnych czy pracowników przyjeżdżających do Francji, ale firmy powinny przygotować się na bardziej rygorystyczne środowisko bezpieczeństwa. Po wejściu w życie w przyszłym roku szerszego Paktu UE w sprawie migracji i azylu, Francja prawdopodobnie dostosuje swoje krajowe procedury deportacyjne do nowych ram, co może skutkować szybszymi, ale też bardziej szczegółowymi kontrolami dokumentów na granicach. Działy HR powinny przygotować pracowników przyjeżdżających na zwiększoną kontrolę, zadbać o przestrzeganie zasad Schengen dotyczących 90/180 dni oraz mieć gotowe plany awaryjne na wypadek zakłóceń w trasach lotów spowodowanych przyszłymi negocjacjami z krajami partnerskimi w sprawie centrów powrotu.
Dla Francji, będącej kluczowym krajem docelowym i tranzytowym na zachodniej trasie migracyjnej Europy, ustawa stanowi zarówno polityczny, jak i operacyjny przełom. Minister spraw wewnętrznych Gérald Darmanin przyjął głosowanie z uznaniem, określając je jako „praktyczne narzędzie, które odciąży francuski system azylowy”, podkreślając, że prefektury we Francji obecnie rozpatrują rekordową liczbę 160 000 wniosków azylowych rocznie. Przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych potwierdzili, że już rozpoczęto rozmowy wstępne z Mauretanią i Beninem – krajami, z którymi Paryż ma długoletnie partnerstwa w zakresie bezpieczeństwa – dotyczące utworzenia ośrodków spełniających unijne standardy monitoringu praw człowieka. Każda umowa wymagać będzie jeszcze zatwierdzenia przez francuski parlament zgodnie z ustawą o imigracji i integracji z 2024 roku.
Menadżerowie ds. podróży służbowych i mobilności korporacyjnej uważnie obserwują sytuację. Nowe przepisy mają przyspieszyć deportacje osób bez prawa do pobytu, ale jednocześnie zaostrzają kontrole dokumentów na zewnętrznych granicach UE i przewidują surowsze kary – grzywny sięgające 25 000 euro – dla przewoźników transportujących pasażerów bez odpowiednich wiz lub pozwoleń na pracę. Międzynarodowe firmy przenoszące pracowników do Francji mogą więc spodziewać się bardziej rygorystycznej weryfikacji dokumentów (umów o pracę, dyplomów, zaświadczeń o niekaralności) w konsulatach i punktach wjazdu. Firmy zajmujące się zarządzaniem podróżami doradzają klientom, by planowali dłuższe terminy na uzyskanie pozwoleń na pracę i dokładnie sprawdzali ważność dokumentów na długo przed wyjazdem.
Organizacje praw człowieka, takie jak La Cimade i Amnesty France, potępiły głosowanie, ostrzegając, że outsourcing detencji może stworzyć „prawne czarne dziury”, gdzie trudno będzie egzekwować unijne standardy praw podstawowych. Wskazywały na doświadczenia Francji z prowadzeniem „stref oczekiwania” na lotniskach Charles-de-Gaulle i innych, argumentując, że odległość i brak nadzoru często prowadzą do warunków poniżej standardów.
Komisja Europejska zobowiązała się do opublikowania szczegółowych wytycznych dotyczących zabezpieczeń – w tym niezależnego monitoringu i dostępu do pomocy prawnej – zanim porozumienie wejdzie w życie 12 czerwca 2026 roku. W praktyce nic nie zmieni się z dnia na dzień dla podróżnych czy pracowników przyjeżdżających do Francji, ale firmy powinny przygotować się na bardziej rygorystyczne środowisko bezpieczeństwa. Po wejściu w życie w przyszłym roku szerszego Paktu UE w sprawie migracji i azylu, Francja prawdopodobnie dostosuje swoje krajowe procedury deportacyjne do nowych ram, co może skutkować szybszymi, ale też bardziej szczegółowymi kontrolami dokumentów na granicach. Działy HR powinny przygotować pracowników przyjeżdżających na zwiększoną kontrolę, zadbać o przestrzeganie zasad Schengen dotyczących 90/180 dni oraz mieć gotowe plany awaryjne na wypadek zakłóceń w trasach lotów spowodowanych przyszłymi negocjacjami z krajami partnerskimi w sprawie centrów powrotu.
Źródło: Associated Press