
Departament Imigracji w Hongkongu (ImmD) rozbił, jak opisują to urzędnicy, największy do tej pory syndykat nielegalnej pracy transgranicznej w mieście, zatrzymując 102 osoby podczas serii nalotów przeprowadzonych w ciągu ostatniego tygodnia. Według starszego głównego oficera imigracyjnego Tanga Ka-faia, operacja była efektem czteromiesięcznego wspólnego śledztwa z policją z Chin kontynentalnych, które pozwoliło śledzić działalność syndykatu po obu stronach granicy.
Śledczy informują, że rekruterzy wykorzystywali zaszyfrowane grupy czatowe na kontynencie, by przyciągać pracowników budowlanych i restauracyjnych do Hongkongu, obiecując im gotówkę i zakwaterowanie. Po przybyciu pracownicy otrzymywali wysokiej jakości, lecz fałszywe hongkońskie dowody tożsamości, mieszkali w wynajmowanych przez syndykat dormitoriach i byli kierowani do pracy za pośrednictwem pośredników. Podrobione dokumenty pozwalały im omijać rutynowe kontrole pracodawców oraz elektroniczne systemy dostępu na wielu miejscach pracy. Urzędnicy szacują, że sieć przestępcza pobierała opłaty za fałszywe dokumenty, naliczała miesięczny czynsz i potrącała około 10% wynagrodzenia każdego pracownika – zarabiając ponad 20 milionów HKD w ciągu roku działalności.
Wśród zatrzymanych są dwaj rzekomi szefowie syndykatu, 83 podejrzanych nielegalnych pracowników w wieku od 32 do 58 lat oraz 17 lokalnych pracodawców oskarżonych o ich zatrudnianie. Policja na kontynencie aresztowała dodatkowo 17 współpracowników odpowiedzialnych za fałszowanie dokumentów i rekrutację. Funkcjonariusze zabezpieczyli stosy podrobionych dowodów tożsamości ukrytych w wydrążonych książkach i puszkach po jedzeniu, a także księgi rachunkowe dokumentujące przepływy gotówki między firmami-wydmuszkami.
Tang podkreślił, że jakość skonfiskowanych dokumentów była „wizualnie prymitywna” i zalecił firmom dokładniejsze sprawdzanie hologramów zabezpieczających oraz mikrodruku. Ostrzegł również, że pracodawcy, którzy świadomie zatrudniają nielegalnych pracowników, mogą zostać ukarani grzywną do 350 000 HKD oraz karą do trzech lat więzienia – sankcje te są coraz częściej stosowane od czasu, gdy Hongkong na początku 2024 roku wznowił pełny ruch transgraniczny.
Dla menedżerów ds. mobilności globalnej ta sprawa jest przypomnieniem, że po pandemii niedobory talentów w Hongkongu stworzyły dochodowy czarny rynek taniej siły roboczej. Firmy są zachęcane do zaostrzenia kontroli prawa do pracy, korzystania z bezpłatnego rządowego narzędzia do weryfikacji tożsamości online oraz audytowania podwykonawców dostarczających personel sprzątający, cateringowy czy logistyczny. ImmD zapowiada nasilenie niezapowiedzianych kontroli miejsc pracy przed zbliżającymi się obchodami Chińskiego Nowego Roku, kiedy tradycyjnie rośnie sezonowe zapotrzebowanie na pracowników.
Śledczy informują, że rekruterzy wykorzystywali zaszyfrowane grupy czatowe na kontynencie, by przyciągać pracowników budowlanych i restauracyjnych do Hongkongu, obiecując im gotówkę i zakwaterowanie. Po przybyciu pracownicy otrzymywali wysokiej jakości, lecz fałszywe hongkońskie dowody tożsamości, mieszkali w wynajmowanych przez syndykat dormitoriach i byli kierowani do pracy za pośrednictwem pośredników. Podrobione dokumenty pozwalały im omijać rutynowe kontrole pracodawców oraz elektroniczne systemy dostępu na wielu miejscach pracy. Urzędnicy szacują, że sieć przestępcza pobierała opłaty za fałszywe dokumenty, naliczała miesięczny czynsz i potrącała około 10% wynagrodzenia każdego pracownika – zarabiając ponad 20 milionów HKD w ciągu roku działalności.
Wśród zatrzymanych są dwaj rzekomi szefowie syndykatu, 83 podejrzanych nielegalnych pracowników w wieku od 32 do 58 lat oraz 17 lokalnych pracodawców oskarżonych o ich zatrudnianie. Policja na kontynencie aresztowała dodatkowo 17 współpracowników odpowiedzialnych za fałszowanie dokumentów i rekrutację. Funkcjonariusze zabezpieczyli stosy podrobionych dowodów tożsamości ukrytych w wydrążonych książkach i puszkach po jedzeniu, a także księgi rachunkowe dokumentujące przepływy gotówki między firmami-wydmuszkami.
Tang podkreślił, że jakość skonfiskowanych dokumentów była „wizualnie prymitywna” i zalecił firmom dokładniejsze sprawdzanie hologramów zabezpieczających oraz mikrodruku. Ostrzegł również, że pracodawcy, którzy świadomie zatrudniają nielegalnych pracowników, mogą zostać ukarani grzywną do 350 000 HKD oraz karą do trzech lat więzienia – sankcje te są coraz częściej stosowane od czasu, gdy Hongkong na początku 2024 roku wznowił pełny ruch transgraniczny.
Dla menedżerów ds. mobilności globalnej ta sprawa jest przypomnieniem, że po pandemii niedobory talentów w Hongkongu stworzyły dochodowy czarny rynek taniej siły roboczej. Firmy są zachęcane do zaostrzenia kontroli prawa do pracy, korzystania z bezpłatnego rządowego narzędzia do weryfikacji tożsamości online oraz audytowania podwykonawców dostarczających personel sprzątający, cateringowy czy logistyczny. ImmD zapowiada nasilenie niezapowiedzianych kontroli miejsc pracy przed zbliżającymi się obchodami Chińskiego Nowego Roku, kiedy tradycyjnie rośnie sezonowe zapotrzebowanie na pracowników.
Źródło: RTHK
Jak VisaHQ może pomóc
VisaHQ upraszcza proces ubiegania się o wizę dla osób prywatnych i firm. Sprawdź aktualne wymogi podróżne, przygotuj wymagane dokumenty i zarządzaj wnioskiem online w portalu VisaHQ dla kraju Hong Kong.Więcej od Hong Kong
Zobacz wszystko
Cathay Pacific podnosi wypłatę udziału w zyskach do ponad 6 tygodni pensji w związku ze wzrostem ruchu pasażerskiego
Streszczenie LegCo przedstawia kolejne kroki w programie imigracyjnym Hongkongu opartym na przyciąganiu talentów