
Organizatorzy podróży służbowych obudzili się 14 września 2026 roku z dobrą wiadomością: piloci, personel pokładowy i naziemny Lufthansy są w pracy, a na horyzoncie nie ma zaplanowanego strajku. Po burzliwej wiośnie – pięciu strajkach w lutym i kwietniu – nastał rzadki okres stabilizacji, który ma potrwać co najmniej do połowy listopada, kiedy to panel arbitrażowy przedstawi rekomendacje dotyczące spornego systemu emerytalnego dla pilotów. Według niezależnego monitoringu ryzyka podróży Wego, ostatni dzień strajku Lufthansy miał miejsce 17 kwietnia. Od tego czasu związek zawodowy pilotów Vereinigung Cockpit zgodził się na trójstronny arbitraż obejmujący pilotów głównych linii, cargo i regionalnych, a związek personelu pokładowego UFO wznowił negocjacje płacowe na początku września. Pracownicy naziemni pozostają objęci klauzulą pokoju po uzyskaniu 4,6-procentowej podwyżki w marcu. Dla menedżerów ds. mobilności zakończenie akcji strajkowych oznacza, że huby we Frankfurcie i Monachium działają pełną parą w szczycie sezonu targowego jesienią. Firmy, które na wiosnę przeniosły ruch premium do przewoźników z sojuszy oneworld lub SkyTeam, stopniowo wracają do Lufthansy, by odzyskać elastyczność sieci i korzyści statusowe. Kupujący usługi podróżne powinni jednak zachować klauzule awaryjne w umowach hotelowych i konferencyjnych: jeśli propozycja arbitra zostanie odrzucona, piloci mogą legalnie wznowić strajk z 48-godzinnym wyprzedzeniem od 15 listopada. Aktualizacja wyjaśnia także zasady odszkodowań. Zgodnie z rozporządzeniem UE 261/2004, pasażerowie, których loty zostały odwołane z winy personelu linii lotniczej, mają prawo do odszkodowania w wysokości od 250 do 600 euro, oprócz opcji zmiany trasy lub zwrotu kosztów. Ostatnia fala strajków wygenerowała ponad 45 milionów euro wypłat, jak podaje raport Lufthansy za pierwszy kwartał. Patrząc w przyszłość, większym zagrożeniem dla rozkładów lotów może być nie niepokoje pracownicze, lecz decyzja Lufthansy o wygaszaniu regionalnej spółki CityLine. Grupa planuje przekazać te trasy nowej linii CityAirline oraz przewoźnikom kontraktowym, co może spowodować zmiany w liczbie lotów bez wcześniejszego powiadomienia, nawet jeśli nie dojdzie do strajków.
Źródło: Wego Travel Blog