
Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) ONZ zaalarmowała w czwartek, 17 września, że liczba przybywających do Europy drogą morską w 2026 roku gwałtownie spadła, jednak trasa przez Morze Śródziemne do Włoch pozostaje najniebezpieczniejsza na kontynencie. Według agencji, do 15 września na włoskie wybrzeże dotarło zaledwie około 21 000 osób, co oznacza spadek o ponad 50% w porównaniu z tym samym okresem w 2025 roku. Paradoksalnie, liczba ofiar śmiertelnych rośnie. Projekt IOM Missing Migrants odnotował w tym roku 996 potwierdzonych zgonów lub zaginięć na trasie do Włoch, podczas gdy rok temu było ich 844. Organizacje zajmujące się poszukiwaniem i ratownictwem wskazują na zmniejszoną liczbę patroli państwowych, mniejszą liczbę statków NGO oraz coraz bardziej ryzykowne metody stosowane przez siatki przemytników, które wypuszczają słabsze łodzie dalej od strefy poszukiwań i ratownictwa Włoch. Dla włoskich decydentów i menedżerów ds. mobilności korporacyjnej te dane mają realne konsekwencje. Mniejsza liczba przybyszów zmniejsza presję na ośrodki recepcyjne, ale rosnąca śmiertelność zaostrza polityczną kontrolę nad działaniami włoskiej straży przybrzeżnej i może prowadzić do kolejnych dekretów nadzwyczajnych — co wpływa na harmonogramy relokacji pracowników zagranicznych, których rodziny próbują nielegalnie przekroczyć granicę. Dyrektor generalna IOM, Amy Pope, wezwała państwa UE, w tym Włochy, do rozszerzenia bezpiecznych i legalnych kanałów, takich jak korytarze humanitarne i pilotażowe programy mobilności pracowniczej. Pope podkreśliła, że „prawie każda śmierć jest możliwa do uniknięcia, jeśli koordynacja ratownictwa i odpowiedzialność za przyjmowanie osób zostaną sprawiedliwiej podzielone”. Firmy korzystające z sezonowej i niskokwalifikowanej siły roboczej spoza UE mogą spodziewać się pojawienia nowych pilotażowych limitów w odpowiedzi na ten apel. W najbliższym czasie zespoły ds. ryzyka podróży powinny monitorować możliwe wzrosty aktywności straży przybrzeżnej, kontrole portowe oraz doraźne ograniczenia wokół Sycylii i Kalabrii, które mogą opóźniać usługi promowe i ruch prywatnych jednostek podczas masowych akcji ratunkowych.
Źródło: Associated Press