
Szwajcarskie próby wznowienia przekazywania uchodźców z powrotem do Włoch w ramach unijnego rozporządzenia dublińskiego utknęły w martwym punkcie zaledwie kilka tygodni po ogłoszeniu przez Berno wznowienia tej polityki. Minister sprawiedliwości Beat Jans poinformował w piątek dziennikarzy, że mimo dyplomatycznych zapewnień „Włochy nie przyjęły z powrotem ani jednej osoby od czasu wznowienia zwrotów pod koniec sierpnia”. Sekretariat Stanu ds. Migracji (SEM) potwierdził, że dostępne dzienne miejsca na transfery pozostają niewykorzystane, określając sytuację jako „niezadowalającą”.
Zgodnie z systemem dublińskim, kraj, w którym uchodźca po raz pierwszy przekracza granicę strefy Schengen, odpowiada za rozpatrzenie jego wniosku. Gdy Włochy jednostronnie zawiesiły przyjmowanie zwrotów w grudniu 2022 roku, tysiące spraw nagromadziły się w Szwajcarii i innych państwach północnych. Berno liczyło, że nowe zaangażowanie Rzymu w unijny Pakt o Migracji i Azylu – przyjęty w czerwcu 2026 roku – otworzy drzwi do współpracy, jednak praktyczne działania nie nadążają za deklaracjami.
Szwajcarskie władze stoją teraz przed dylematem politycznym. Utrzymywanie osób, których sprawy powinny być rozpatrywane gdzie indziej, obciąża federalne ośrodki przyjęć i budżety kantonów; SEM szacuje, że każdy zablokowany transfer kosztuje około 40 000 CHF rocznie na zakwaterowanie, edukację i pomoc społeczną. Z drugiej strony, wymuszanie zwrotów mogłoby pogorszyć relacje z kluczowym sąsiadem w momencie, gdy Szwajcaria jest już pod presją wewnętrzną, by zaostrzyć przepisy azylowe i chronić członkostwo w strefie Schengen.
Menadżerowie ds. mobilności korporacyjnej uważnie obserwują sytuację. Każde dłuższe załamanie współpracy w ramach dublińskiego systemu zwykle skutkuje doraźnymi kontrolami granicznymi i wydłużonymi kolejkami na kluczowych przejściach, takich jak Chiasso i Brig, co zakłóca ruch dojeżdżających i transport ciężarowy między Szwajcarią a Włochami. Międzynarodowe korporacje zostały poinformowane, by uwzględnić możliwe opóźnienia w planowaniu łańcuchów dostaw oraz ostrzec mobilnych pracowników o możliwych wzmożonych kontrolach w nadchodzącej jesieni.
W krótkim terminie Berno deklaruje, że dialog z Rzymem będzie kontynuowany „krok po kroku”, jednak analitycy zauważają, że skuteczne zwroty mogą zależeć od nadchodzącego październikowego raportu tymczasowego UE dotyczącego paktu migracyjnego. Jeśli impas się utrzyma, Szwajcaria może domagać się od Brukseli wypłat odszkodowań – opcja ta była już rozważana podczas posiedzeń komisji parlamentarnych – próbując wyważyć zobowiązania humanitarne, politykę krajową i praktyczne realia współpracy w ramach Schengen.
Zgodnie z systemem dublińskim, kraj, w którym uchodźca po raz pierwszy przekracza granicę strefy Schengen, odpowiada za rozpatrzenie jego wniosku. Gdy Włochy jednostronnie zawiesiły przyjmowanie zwrotów w grudniu 2022 roku, tysiące spraw nagromadziły się w Szwajcarii i innych państwach północnych. Berno liczyło, że nowe zaangażowanie Rzymu w unijny Pakt o Migracji i Azylu – przyjęty w czerwcu 2026 roku – otworzy drzwi do współpracy, jednak praktyczne działania nie nadążają za deklaracjami.
Szwajcarskie władze stoją teraz przed dylematem politycznym. Utrzymywanie osób, których sprawy powinny być rozpatrywane gdzie indziej, obciąża federalne ośrodki przyjęć i budżety kantonów; SEM szacuje, że każdy zablokowany transfer kosztuje około 40 000 CHF rocznie na zakwaterowanie, edukację i pomoc społeczną. Z drugiej strony, wymuszanie zwrotów mogłoby pogorszyć relacje z kluczowym sąsiadem w momencie, gdy Szwajcaria jest już pod presją wewnętrzną, by zaostrzyć przepisy azylowe i chronić członkostwo w strefie Schengen.
Menadżerowie ds. mobilności korporacyjnej uważnie obserwują sytuację. Każde dłuższe załamanie współpracy w ramach dublińskiego systemu zwykle skutkuje doraźnymi kontrolami granicznymi i wydłużonymi kolejkami na kluczowych przejściach, takich jak Chiasso i Brig, co zakłóca ruch dojeżdżających i transport ciężarowy między Szwajcarią a Włochami. Międzynarodowe korporacje zostały poinformowane, by uwzględnić możliwe opóźnienia w planowaniu łańcuchów dostaw oraz ostrzec mobilnych pracowników o możliwych wzmożonych kontrolach w nadchodzącej jesieni.
W krótkim terminie Berno deklaruje, że dialog z Rzymem będzie kontynuowany „krok po kroku”, jednak analitycy zauważają, że skuteczne zwroty mogą zależeć od nadchodzącego październikowego raportu tymczasowego UE dotyczącego paktu migracyjnego. Jeśli impas się utrzyma, Szwajcaria może domagać się od Brukseli wypłat odszkodowań – opcja ta była już rozważana podczas posiedzeń komisji parlamentarnych – próbując wyważyć zobowiązania humanitarne, politykę krajową i praktyczne realia współpracy w ramach Schengen.
Źródło: SWI swissinfo.ch