
Na godzinę 16:00 1 października, według danych Departamentu Imigracji, zanotowano 225 261 wejść mieszkańców Chin kontynentalnych do Hongkongu oraz 192 000 wyjazdów lokalnych mieszkańców, podał South China Morning Post. Ruch dwukierunkowy zablokował oba kierunki na punkcie kontrolnym Lok Ma Chau Spur Line, gdzie gęstość pieszych na kładkach sięgnęła 1,8 osoby na metr kwadratowy – niemal na granicy dopuszczalnej normy. Szefowie biur podróży informują, że wielu mieszkańców Hongkongu wybrało się do Shenzhen na zakupy w outletach oraz po słynne w mediach społecznościowych „królewskie” tartaletki jajeczne o długości 60 cm. Z kolei grupy turystyczne przyjeżdżające do miasta ustawiały się w kolejce, by zrobić zdjęcia przy pierwszej po pandemii barce z pokazem fajerwerków z okazji Narodowego Dnia, zacumowanej w porcie Victoria Harbour. Dla firm oznacza to, że pracownicy mieszkający w Shenzhen, a pracujący w Hongkongu, mogą napotkać dłuższe kolejki w poniedziałkowy poranek po weekendowych zakupach. Niektóre przedsiębiorstwa umożliwiają pracę zdalną 4 października lub oferują krytycznym pracownikom pokoje hotelowe w Kowloon. MTR Corporation utrzymała kursowanie pociągów linii East Rail co 2,5 minuty w godzinach szczytu popołudniowego oraz zwiększyła liczbę pracowników na peronach w Lo Wu, by zapewnić porządek podczas wsiadania. Operatorzy autobusów transgranicznych wprowadzili dodatkowo 80 pojazdów, jednak zatory na przejściu Huanggang spowodowały opóźnienia sięgające 25 minut. Ekonomiści podkreślają, że te dwukierunkowe przepływy obrazują dynamikę „jednogodzinnego kręgu życia” w Wielkim Obszarze Zatoki, co ma wpływ na wzorce wydatków detalicznych, mobilność pracowników oraz wybory mieszkaniowe po obu stronach granicy.
Źródło: South China Morning Post