
Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka, Volker Türk, 20 czerwca 2026 roku wydał wyjątkowo ostrą deklarację, wzywając Unię Europejską – a pośrednio także Belgię – do ponownego przemyślenia kluczowych elementów nowo przyjętego rozporządzenia dotyczącego „powrotów”. Przepisy, zatwierdzone przez unijnych ustawodawców trzy dni wcześniej, stanowią ostatni element Paktu o Migracji i Azylu, który wszedł w życie 12 czerwca. Umożliwiają one państwom członkowskim zatrzymywanie odrzuconych wnioskodawców o azyl nawet do dwóch lat oraz tworzenie tzw. „centrów powrotu” w krajach trzecich, gdzie migranci mogą być przetrzymywani podczas organizowania ich deportacji.
Interwencja Türka ma duże znaczenie dla Belgii, ponieważ rząd federalny już pracuje nad krajowymi przepisami wdrażającymi nowy system. Według urzędników z Belgijskiego Urzędu ds. Imigracji, planowane jest m.in. rozbudowanie zamkniętego ośrodka w Steenokkerzeel oraz negocjacje z Nigrem w sprawie utworzenia zewnętrznego ośrodka przetwarzania – działania, które mogą zostać zakwestionowane prawnie, jeśli zabezpieczenia praw człowieka okażą się niewystarczające.
Organizacje biznesowe, takie jak Agoria i FEB, obawiają się szkód wizerunkowych oraz potencjalnych braków na rynku pracy, jeśli wykwalifikowani migranci będą postrzegać Belgię jako kraj nieprzyjazny. Poza wymiarem moralnym, ostrzeżenie ONZ podkreśla praktyczne ryzyka dla belgijskich pracodawców zależnych od międzynarodowych talentów. Statystyki UE pokazują, że tylko 29% osób zobowiązanych do opuszczenia kraju faktycznie to robi; krytycy twierdzą, że wydłużenie okresu zatrzymania może zwiększyć koszty, nie poprawiając skuteczności powrotów.
Konfederacja Przedsiębiorstw Belgijskich zauważa, że sektory o wysokim wzroście – od sztucznej inteligencji w Leuven po biotechnologię w Walonii – już teraz mają trudności z uzyskaniem specjalistycznych zezwoleń na pobyt i mogą doświadczyć dalszych opóźnień, jeśli zasoby zostaną skierowane na infrastrukturę detencyjną zamiast na obsługę wiz.
Minister ds. Azylu i Migracji Belgii, Anneleen Van Bossuyt (N-VA), podkreśla, że zaostrzone przepisy są potrzebne, by ograniczyć nadużycia i przywrócić zaufanie do systemu azylowego. Jednak prawnicy z KU Leuven ostrzegają, że masowe deportacje lub przenoszenie odpowiedzialności na państwa spoza UE mogą naruszać zasadę non-refoulement. Przewidują falę postępowań sądowych przed sądami belgijskimi i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, jeśli indywidualne oceny ryzyka nie będą przeprowadzane z należytą starannością.
Dla menedżerów ds. mobilności międzynarodowej jasny jest jeden wniosek: warunki zgodności w całej UE – w tym w Belgii – ulegają zaostrzeniu. Firmy planujące delegacje wewnątrzunijne powinny spodziewać się wzmożonych kontroli dokumentów, dłuższych terminów oczekiwania na wizy rodzinne oraz pytań ze strony pracowników dotyczących standardów praw człowieka. Proaktywna komunikacja i wcześniejsze składanie wniosków będą kluczowe, by uniknąć opóźnień w realizacji zadań po pełnym wejściu w życie rozporządzenia o powrotach na początku 2027 roku.
Interwencja Türka ma duże znaczenie dla Belgii, ponieważ rząd federalny już pracuje nad krajowymi przepisami wdrażającymi nowy system. Według urzędników z Belgijskiego Urzędu ds. Imigracji, planowane jest m.in. rozbudowanie zamkniętego ośrodka w Steenokkerzeel oraz negocjacje z Nigrem w sprawie utworzenia zewnętrznego ośrodka przetwarzania – działania, które mogą zostać zakwestionowane prawnie, jeśli zabezpieczenia praw człowieka okażą się niewystarczające.
Organizacje biznesowe, takie jak Agoria i FEB, obawiają się szkód wizerunkowych oraz potencjalnych braków na rynku pracy, jeśli wykwalifikowani migranci będą postrzegać Belgię jako kraj nieprzyjazny. Poza wymiarem moralnym, ostrzeżenie ONZ podkreśla praktyczne ryzyka dla belgijskich pracodawców zależnych od międzynarodowych talentów. Statystyki UE pokazują, że tylko 29% osób zobowiązanych do opuszczenia kraju faktycznie to robi; krytycy twierdzą, że wydłużenie okresu zatrzymania może zwiększyć koszty, nie poprawiając skuteczności powrotów.
Konfederacja Przedsiębiorstw Belgijskich zauważa, że sektory o wysokim wzroście – od sztucznej inteligencji w Leuven po biotechnologię w Walonii – już teraz mają trudności z uzyskaniem specjalistycznych zezwoleń na pobyt i mogą doświadczyć dalszych opóźnień, jeśli zasoby zostaną skierowane na infrastrukturę detencyjną zamiast na obsługę wiz.
Minister ds. Azylu i Migracji Belgii, Anneleen Van Bossuyt (N-VA), podkreśla, że zaostrzone przepisy są potrzebne, by ograniczyć nadużycia i przywrócić zaufanie do systemu azylowego. Jednak prawnicy z KU Leuven ostrzegają, że masowe deportacje lub przenoszenie odpowiedzialności na państwa spoza UE mogą naruszać zasadę non-refoulement. Przewidują falę postępowań sądowych przed sądami belgijskimi i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, jeśli indywidualne oceny ryzyka nie będą przeprowadzane z należytą starannością.
Dla menedżerów ds. mobilności międzynarodowej jasny jest jeden wniosek: warunki zgodności w całej UE – w tym w Belgii – ulegają zaostrzeniu. Firmy planujące delegacje wewnątrzunijne powinny spodziewać się wzmożonych kontroli dokumentów, dłuższych terminów oczekiwania na wizy rodzinne oraz pytań ze strony pracowników dotyczących standardów praw człowieka. Proaktywna komunikacja i wcześniejsze składanie wniosków będą kluczowe, by uniknąć opóźnień w realizacji zadań po pełnym wejściu w życie rozporządzenia o powrotach na początku 2027 roku.
Źródło: New Age / AFP dispatch
Jak VisaHQ może pomóc
VisaHQ upraszcza proces ubiegania się o wizę dla osób prywatnych i firm. Sprawdź aktualne wymogi podróżne, przygotuj wymagane dokumenty i zarządzaj wnioskiem online w portalu VisaHQ dla kraju Belgia.Więcej od Belgia
Zobacz wszystko
Komisja Europejska uruchamia konkurs o wartości 1,1 mld euro na modernizację kolejowych, portowych i wojskowych połączeń TEN-T
Belgia zmuszona do rozpatrzenia wniosków wizowych dla delegacji Talibów przed rozmowami UE w Brukseli