
23 czerwca, drugiego dnia kongresu ACI EUROPE w Pradze, prezes stowarzyszenia Stefan Schulte przedstawił bezpośrednią ocenę długo opóźnianego systemu Entry/Exit (EES) UE. Wraz z szefową transportu Komisji Europejskiej, Magdą Kopczyńską, Schulte podkreślił, że biometryczna baza danych granicznych, która ma zostać w pełni uruchomiona jeszcze tego lata, już teraz powoduje „kilkugodzinne” kolejki w godzinach szczytu i może sparaliżować lotniska podczas lipcowego wzrostu ruchu, jeśli nie zostanie wprowadzona elastyczność pozwalająca na zawieszenie formalności. Jego słowa mają szczególne znaczenie dla Czech, gdzie lotnisko w Pradze spodziewa się rekordowego ruchu letniego, mimo że remont głównego pasa startowego kieruje odloty nad gęsto zaludnione dzielnice, ograniczając możliwości operacyjne. Przedstawiciele Policji Granicznej przyznali podczas sesji, że jeszcze nie testowali systemu EES przy pełnym obciążeniu i wciąż rekrutują personel. Szersze przesłanie Schulte’a – apel o strategię lotniczą UE skoncentrowaną na konkurencyjności – ma również znaczenie dla Czech. Wezwał Komisję do pozostawienia opłat lotniskowych bez zmian, przyspieszenia zatwierdzania biometrycznych bramek oraz przeznaczenia dochodów z handlu emisjami na rozwój paliw zrównoważonych. Czeskie linie Smartwings i CSA oraz lotnisko w Pradze popierają te stanowiska i spotkały się z przedstawicielami UE na marginesie kongresu. Dla zespołów zajmujących się mobilnością międzynarodową kluczową wskazówką jest przygotowanie podróżnych na możliwe opóźnienia przy kontroli paszportowej w całej strefie Schengen – w tym w Pradze – oraz utrzymanie planów awaryjnych (np. dłuższe okna na przesiadki, usługi fast-track) do czasu stabilizacji systemu EES. Firmy planujące grupowe wyjazdy lub rozpoczęcia projektów w Czechach w lipcu i sierpniu powinny uwzględnić dodatkowy czas na przyjazdy i rozważyć możliwość pracy zdalnej tam, gdzie to możliwe.
Źródło: ACI EUROPE