
Europejscy turyści mogą potrzebować planu B. Francuskie związki zawodowe kolejarzy zapowiedziały 24-godzinny strajk na 2 grudnia, będący częścią szerszej fali protestów obejmującej także Włochy (12 grudnia) i Portugalię (11 grudnia). Przerwa w kursowaniu pociągów ma dotknąć usługi TGV, Intercités oraz regionalne TER, co wpłynie również na pociągi Eurostar przez Kanał La Manche oraz połączenia lotnicze na lotniskach Paryż-CDG i Orly.
Związki sprzeciwiają się proponowanym zmianom w prawie pracy, które przewidują wydłużenie okresów rozkładów pracy oraz zamrożenie stawek płac. Termin strajku – tuż przed świątecznym szczytem podróży służbowych i powrotami rodzin ekspatów – może znacznie zwiększyć jego skutki. Kierownictwo SNCF zapewnia, że będzie działać „minimalna obsługa”, jednak wcześniejsze protesty skutkowały odwołaniem nawet do dwóch trzecich połączeń dalekobieżnych.
Lotniska również przygotowują się na zakłócenia, gdyż pracownicy obsługi naziemnej rozważają solidarnościowe strajki. Firma zajmująca się analizą ryzyka podróży Crisis24 ostrzega, że opóźnienia lotów mogą wzrosnąć, jeśli do protestów dołączą zespoły zajmujące się kontrolą bagażu lub tankowaniem. Firmy przewożące ładunki o krytycznym czasie dostawy powinny rozważyć transport drogowy lub elastyczne rezerwacje frachtu lotniczego.
Dla menedżerów ds. mobilności kluczowe jest wydawanie elastycznych biletów kolejowych, rezerwowanie hoteli awaryjnych w pobliżu miejsc spotkań z klientami oraz przypominanie pracownikom o limitach polityki zwrotów kosztów, jeśli będą musieli zmieniać trasę przez Brukselę lub Amsterdam.
Analitycy prognozują, że nasilenie strajków może utrzymać się do pierwszego kwartału 2026 roku, gdy rządy w Europie będą kontynuować działania na rzecz konsolidacji finansów publicznych. Budżety na mobilność powinny więc uwzględniać wyższe składki na ubezpieczenia podróżne oraz potencjalne straty produktywności wynikające z powtarzających się przerw w transporcie.
Związki sprzeciwiają się proponowanym zmianom w prawie pracy, które przewidują wydłużenie okresów rozkładów pracy oraz zamrożenie stawek płac. Termin strajku – tuż przed świątecznym szczytem podróży służbowych i powrotami rodzin ekspatów – może znacznie zwiększyć jego skutki. Kierownictwo SNCF zapewnia, że będzie działać „minimalna obsługa”, jednak wcześniejsze protesty skutkowały odwołaniem nawet do dwóch trzecich połączeń dalekobieżnych.
Lotniska również przygotowują się na zakłócenia, gdyż pracownicy obsługi naziemnej rozważają solidarnościowe strajki. Firma zajmująca się analizą ryzyka podróży Crisis24 ostrzega, że opóźnienia lotów mogą wzrosnąć, jeśli do protestów dołączą zespoły zajmujące się kontrolą bagażu lub tankowaniem. Firmy przewożące ładunki o krytycznym czasie dostawy powinny rozważyć transport drogowy lub elastyczne rezerwacje frachtu lotniczego.
Dla menedżerów ds. mobilności kluczowe jest wydawanie elastycznych biletów kolejowych, rezerwowanie hoteli awaryjnych w pobliżu miejsc spotkań z klientami oraz przypominanie pracownikom o limitach polityki zwrotów kosztów, jeśli będą musieli zmieniać trasę przez Brukselę lub Amsterdam.
Analitycy prognozują, że nasilenie strajków może utrzymać się do pierwszego kwartału 2026 roku, gdy rządy w Europie będą kontynuować działania na rzecz konsolidacji finansów publicznych. Budżety na mobilność powinny więc uwzględniać wyższe składki na ubezpieczenia podróżne oraz potencjalne straty produktywności wynikające z powtarzających się przerw w transporcie.
Źródło: Travel and Tour World