
Niemiecki przewoźnik narodowy rozpoczął obchody swojego 100-lecia 3 lutego 2026 roku, potwierdzając harmonogram dostaw 25 samolotów nowej generacji, w tym Airbusów A350-1000 i Boeingów 787-9. Inwestycja ta to nie tylko kwestia prestiżu – Lufthansa podkreśla, że nowe maszyny pozwolą zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 25% w porównaniu z zastępowanymi modelami, co jest kluczowe w kontekście wchodzącego od 2027 roku unijnego rozporządzenia ReFuelEU.
Pierwszymi beneficjentami będą podróżujący służbowo. Linia wprowadzi na wszystkich nowych dalekodystansowych samolotach odświeżoną kabinę „Allegris”, z drzwiami zapewniającymi prywatność w klasie biznes, indywidualnymi strefami klimatycznymi w apartamentach pierwszej klasy oraz – co szczególnie ważne dla większości korporacyjnych pasażerów – trzema opcjami gorących posiłków i zestawami komfortu w klasie ekonomicznej. Samoloty A380 powracające do służby w Monachium zostaną wyposażone w takie same wnętrza podczas przeglądów technicznych; jeden z superjumbo otrzyma retro malowanie, upamiętniające sto lat niemieckiego lotnictwa cywilnego.
Poprawie ulegnie także łączność. Od połowy 2026 roku Lufthansa wyposaży swoją flotę szerokokadłubową w satelitarny internet SpaceX Starlink, gwarantując prędkości pozwalające na prowadzenie wideorozmów od momentu wejścia na pokład aż do lądowania. Przewoźnik liczy, że wzmocni to jego atrakcyjność po roku, w którym 77% lotów z Monachium wystartowało punktualnie – to wzrost o 20 punktów procentowych względem 2024, choć wciąż poniżej wyników azjatyckich konkurentów.
Dla menedżerów ds. mobilności ogłoszenie to niesie praktyczne korzyści. Bardziej paliwooszczędne samoloty powinny uchronić linię przed wahaniami cen zrównoważonego paliwa lotniczego (SAF), ograniczając przerzucanie kosztów na umowy korporacyjne. Dodatkowe szerokokadłubowce pozwolą też zwiększyć tygodniową liczbę połączeń o 18% na kluczowych trasach międzykontynentalnych, takich jak Frankfurt–Chicago czy Monachium–Bengaluru, co złagodzi chroniczny niedobór miejsc w klasach premium.
Jednak wyzwania pozostają. Związek zawodowy Ver.di już ostrzegł, że zwiększanie przepustowości bez rozwiązania problemów z niedoborem personelu naziemnego może doprowadzić do powtórki operacyjnego chaosu z lata 2025 roku. Lufthansa informuje, że zatrudniła dodatkowo 4 tysiące pracowników do obsługi hubów i podpisała porozumienie dotyczące czasu pracy, mające na celu ograniczenie nieplanowanych nadgodzin. Czy te działania wystarczą, okaże się wraz z początkiem letniego szczytu pod koniec czerwca.
Pierwszymi beneficjentami będą podróżujący służbowo. Linia wprowadzi na wszystkich nowych dalekodystansowych samolotach odświeżoną kabinę „Allegris”, z drzwiami zapewniającymi prywatność w klasie biznes, indywidualnymi strefami klimatycznymi w apartamentach pierwszej klasy oraz – co szczególnie ważne dla większości korporacyjnych pasażerów – trzema opcjami gorących posiłków i zestawami komfortu w klasie ekonomicznej. Samoloty A380 powracające do służby w Monachium zostaną wyposażone w takie same wnętrza podczas przeglądów technicznych; jeden z superjumbo otrzyma retro malowanie, upamiętniające sto lat niemieckiego lotnictwa cywilnego.
Poprawie ulegnie także łączność. Od połowy 2026 roku Lufthansa wyposaży swoją flotę szerokokadłubową w satelitarny internet SpaceX Starlink, gwarantując prędkości pozwalające na prowadzenie wideorozmów od momentu wejścia na pokład aż do lądowania. Przewoźnik liczy, że wzmocni to jego atrakcyjność po roku, w którym 77% lotów z Monachium wystartowało punktualnie – to wzrost o 20 punktów procentowych względem 2024, choć wciąż poniżej wyników azjatyckich konkurentów.
Dla menedżerów ds. mobilności ogłoszenie to niesie praktyczne korzyści. Bardziej paliwooszczędne samoloty powinny uchronić linię przed wahaniami cen zrównoważonego paliwa lotniczego (SAF), ograniczając przerzucanie kosztów na umowy korporacyjne. Dodatkowe szerokokadłubowce pozwolą też zwiększyć tygodniową liczbę połączeń o 18% na kluczowych trasach międzykontynentalnych, takich jak Frankfurt–Chicago czy Monachium–Bengaluru, co złagodzi chroniczny niedobór miejsc w klasach premium.
Jednak wyzwania pozostają. Związek zawodowy Ver.di już ostrzegł, że zwiększanie przepustowości bez rozwiązania problemów z niedoborem personelu naziemnego może doprowadzić do powtórki operacyjnego chaosu z lata 2025 roku. Lufthansa informuje, że zatrudniła dodatkowo 4 tysiące pracowników do obsługi hubów i podpisała porozumienie dotyczące czasu pracy, mające na celu ograniczenie nieplanowanych nadgodzin. Czy te działania wystarczą, okaże się wraz z początkiem letniego szczytu pod koniec czerwca.
Źródło: Welt