
Lot Lufthansa LH459 z San Francisco do Monachium – Airbus A380 z 508 miejscami – został 11 czerwca przekierowany do Bostonu po tym, jak pasażer miał zaatakować swojego sąsiada na trasie nad centralną Kanadą. Policja stanowa Massachusetts usunęła agresora; samolot zatankował i wylądował w Monachium z około 13-godzinnym opóźnieniem. Dla planistów mobilności ważniejsze są skutki uboczne niż sam nagłówek. Przekierowanie wyjęło z rozkładu jeden z zaledwie ośmiu A380 w długodystansowej flocie Lufthansy, co wymusiło zmiany sprzętu w czwartkowych i piątkowych rotacjach transatlantyckich. Podróżni zarezerwowani na flagowe poranne loty LH458/459 i LH410/411 (Monachium–San Francisco / Nowy Jork) powinni spodziewać się możliwych zmian samolotów oraz krótszych terminów odprawy, gdyż resetują się limity pracy załogi. Odszkodowania na podstawie rozporządzenia UE261/2004 są mało prawdopodobne, ponieważ incydenty z udziałem nieposłusznych pasażerów uznaje się za „okoliczności nadzwyczajne”, jednak Lufthansa pozostaje odpowiedzialna za obowiązki opieki. Menedżerowie ds. podróży powinni profilaktycznie wystawiać pisma do roszczeń z ubezpieczenia duty-of-care, obejmujące koszty hotelu w Monachium lub Frankfurcie za przegapione przesiadki. Incydent podkreśla także rosnący trend regulacyjny: EASA finalizuje wytyczne, które mogą wymagać od linii lotniczych wyposażenia samolotów długodystansowych w zestawy do nieszkodliwego unieruchamiania pasażerów. Przewoźnicy operujący z niemieckich hubów mogą stanąć przed dodatkowymi kosztami szkoleń załogi. W obliczu szczytu popytu związanego z Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej, każda awaria szerokokadłubowego samolotu w Monachium potęguje ograniczenia przepustowości. Firmy organizujące wyjazdy zespołów projektowych w ten weekend powinny monitorować status lotów i rozważyć trasy przez Frankfurt lub Zurych.
Źródło: Air Traveler Club