
Po piątkowym posiedzeniu rządu minister spraw zagranicznych José Manuel Albares przedstawił kompleksowy plan integracji dwóch hiszpańskich enklaw w Afryce Północnej – Ceuty i Melilli – z prawnym i gospodarczym systemem Unii Europejskiej. Inicjatywa, zaprezentowana 18 września, pojawiła się siedem tygodni po bezprecedensowym napływie ponad 70 000 nielegalnych migrantów, który ujawnił słabości tych enklaw i wywołał obecny spór w ramach strefy Schengen z Włochami i Francją. Kluczowe elementy planu to wniosek o pełne włączenie obu miast do unii celnej UE, przyznanie im stałych miejsc w Komitecie Regionów oraz negocjacje dotyczące specjalnego przydziału funduszy spójności w ramach kolejnej wieloletniej perspektywy finansowej (2028–2034). Madryt zamierza także zwrócić się do Brukseli o stałą obecność Frontexu oraz uznanie Ceuty i Melilli za „obszary graniczne o szczególnych potrzebach”, porównywalne do wschodniej granicy Finlandii czy greckich wysp. Albares już skierował pisma do ministerstw gospodarki, finansów, rolnictwa i polityki terytorialnej, aby skoordynować zmiany w krajowym prawie – na przykład w specjalnym reżimie podatkowym dla enklaw – tak, by przepisy celne i VAT UE mogły być stosowane bez szkody dla lokalnych przedsiębiorstw. Konsultacje z prezydentami obu miast w tym tygodniu wskazują na poparcie ponadpartyjne; nawet konserwatywna opozycja, choć krytykuje sposób zarządzania kryzysem lipcowym, generalnie popiera głębszą integrację z UE. Dla międzynarodowych korporacji propozycja ma duże znaczenie. Członkostwo w unii celnej zakończyłoby obecny podwójny system, który utrudnia przepływ towarów między enklawami, hiszpańskim lądem a Marokiem. Międzynarodowi detaliści korzystający z Ceuty jako centrum logistycznego dla północno-zachodniej Afryki mogliby liczyć na mniej formalności i niższe ryzyko taryfowe. Zwiększona obecność Frontexu może także podnieść poczucie bezpieczeństwa menedżerów ds. ochrony w firmach. Komisja Europejska ma otrzymać formalny wniosek Hiszpanii jeszcze w tym roku. Negocjacje będą skomplikowane – rozmowy Turcji o unii celnej pokazują, jak długo mogą trwać wyjątki – ale polityczny impet wywołany kryzysem migracyjnym może przyspieszyć proces. Jeśli plan się powiedzie, Ceuta i Melilla przestaną być postrzegane jako europejskie wyjątki, a zostaną uznane za bramy UE do Afryki.
Źródło: La Moncloa