
Długo oczekiwane uruchomienie systemu wjazdu/wyjazdu UE (EES) dla samochodów turystycznych przekraczających Kanał La Manche miało nastąpić o godzinie 00:01 1 listopada, jednak Port w Dover ogłosił w ostatniej chwili wstrzymanie startu na prośbę francuskich służb granicznych, które potrzebują więcej czasu.
Zgodnie z ustaleniami strefy Schengen obowiązującymi w Dover, francuska Policja Graniczna przeprowadza kontrolę paszportową przy wyjeździe po brytyjskiej stronie Kanału. Mimo że 72 samoobsługowe kioski, stanowiska z kamerami i pasy oczekiwania w Dover przeszły końcowe testy, francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało port pod koniec 31 października, że nie uruchomi systemu dla samochodów prywatnych, dopóki nie zostaną przeprowadzone dodatkowe wspólne symulacje. Ciężarówki i autokary korzystają z EES od 12 października, a kolejki są niewielkie, jednak samochody osobowe stanowią większe wyzwanie, ponieważ każdy pasażer musi opuścić pojazd, by zarejestrować odciski palców i zdjęcie twarzy.
Dyrektor portu w Dover, Doug Bannister, podkreślił, że port jest „technicznie gotowy”, ale potrzebne jest „pełne porozumienie z naszymi francuskimi partnerami” przed uruchomieniem systemu. Ostrzegł, że po wprowadzeniu systemu obsługa jednego pojazdu może zająć nawet do sześciu minut — sześć razy dłużej niż obecnie — jeśli nie usprawni się automatyzacji. Organizacje branży turystycznej natychmiast zaapelowały do touroperatorów i firm międzynarodowych o weryfikację planów podróży na okres intensywnych przejazdów przez Kanał w okresie świątecznym.
Dla menedżerów ds. mobilności opóźnienie daje czas na aktualizację komunikatów dla pracowników, podkreślenie konieczności posiadania paszportów ważnych co najmniej trzy miesiące po planowanym wyjeździe oraz zebranie dokumentów, które mogą być wymagane przez funkcjonariuszy EES (potwierdzenie zakwaterowania, środki finansowe, ubezpieczenie). Firmy przewożące sprzęt powinny również uwzględnić dodatkowy czas postoju w harmonogramach transportu, ponieważ spodziewany jest wzrost natężenia ruchu towarowego po rozpoczęciu rejestracji samochodów.
Cała sytuacja pokazuje, jak skomplikowane jest zarządzanie granicą UE na brytyjskiej ziemi. Podkreśla też rosnącą współzależność między Francją a Wielką Brytanią: choć Londyn zainwestował w infrastrukturę, ostateczna kontrola należy do Paryża. Zespoły ds. mobilności powinny uważnie śledzić komunikaty francusko-brytyjskie; większość ekspertów spodziewa się etapowego uruchomienia systemu dla samochodów jeszcze w listopadzie, po zatwierdzeniu przez prefekturę francuską.
Zgodnie z ustaleniami strefy Schengen obowiązującymi w Dover, francuska Policja Graniczna przeprowadza kontrolę paszportową przy wyjeździe po brytyjskiej stronie Kanału. Mimo że 72 samoobsługowe kioski, stanowiska z kamerami i pasy oczekiwania w Dover przeszły końcowe testy, francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało port pod koniec 31 października, że nie uruchomi systemu dla samochodów prywatnych, dopóki nie zostaną przeprowadzone dodatkowe wspólne symulacje. Ciężarówki i autokary korzystają z EES od 12 października, a kolejki są niewielkie, jednak samochody osobowe stanowią większe wyzwanie, ponieważ każdy pasażer musi opuścić pojazd, by zarejestrować odciski palców i zdjęcie twarzy.
Dyrektor portu w Dover, Doug Bannister, podkreślił, że port jest „technicznie gotowy”, ale potrzebne jest „pełne porozumienie z naszymi francuskimi partnerami” przed uruchomieniem systemu. Ostrzegł, że po wprowadzeniu systemu obsługa jednego pojazdu może zająć nawet do sześciu minut — sześć razy dłużej niż obecnie — jeśli nie usprawni się automatyzacji. Organizacje branży turystycznej natychmiast zaapelowały do touroperatorów i firm międzynarodowych o weryfikację planów podróży na okres intensywnych przejazdów przez Kanał w okresie świątecznym.
Dla menedżerów ds. mobilności opóźnienie daje czas na aktualizację komunikatów dla pracowników, podkreślenie konieczności posiadania paszportów ważnych co najmniej trzy miesiące po planowanym wyjeździe oraz zebranie dokumentów, które mogą być wymagane przez funkcjonariuszy EES (potwierdzenie zakwaterowania, środki finansowe, ubezpieczenie). Firmy przewożące sprzęt powinny również uwzględnić dodatkowy czas postoju w harmonogramach transportu, ponieważ spodziewany jest wzrost natężenia ruchu towarowego po rozpoczęciu rejestracji samochodów.
Cała sytuacja pokazuje, jak skomplikowane jest zarządzanie granicą UE na brytyjskiej ziemi. Podkreśla też rosnącą współzależność między Francją a Wielką Brytanią: choć Londyn zainwestował w infrastrukturę, ostateczna kontrola należy do Paryża. Zespoły ds. mobilności powinny uważnie śledzić komunikaty francusko-brytyjskie; większość ekspertów spodziewa się etapowego uruchomienia systemu dla samochodów jeszcze w listopadzie, po zatwierdzeniu przez prefekturę francuską.
Źródło: Reuters / Euronews