
Najnowsza erupcja Etny zakłóciła ruch lotniczy na wschodniej Sycylii 1 grudnia. O godzinie 14:00 lokalnego czasu operator lotniska SAC zamknął główne sektory podejścia (C1 i C2) do lotniska Catania Fontanarossa po wydaniu przez włoski instytut wulkanologiczny (INGV) czerwonego ostrzeżenia lotniczego „VONA”. W ciągu kilku minut lot Ryanair FR6175 z Bergamo oraz EasyJet EZS5077 z Berlina zostały przekierowane do Palermo. Do wieczora ponad 25 lotów, w tym rejsy ITA Airways, KLM i Wizz Air, zostało odwołanych lub przekierowanych.
Chociaż jeden korytarz powietrzny został ponownie otwarty o 18:00, nowe chmury popiołu wymusiły zamknięcie kolejnych sektorów (B2) aż do 6:30 następnego dnia, przedłużając niedogodności pasażerów. Podróżni zostali przewiezieni autobusami na odległość 240 kilometrów z powrotem do Katanii, wielu z nich dotarło po północy. Operatorzy logistyczni przewożący łatwo psujące się towary przez główny sycylijski port cargo również musieli szybko przekierować przesyłki przez Palermo lub Comiso.
Incydent podkreśla rosnące ryzyko operacyjne dla linii lotniczych obsługujących południowe Włochy. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku Etna wywołała 12 osobnych ostrzeżeń dotyczących zarządzania lotami, co stanowi wzrost o 30% w porównaniu z tym samym okresem 2024 roku. Przewoźnicy zaczęli uwzględniać większe rezerwy paliwa i dłuższe czasy blokowe na trasach sycylijskich – koszty te prawdopodobnie zostaną przeniesione na budżety podróży służbowych.
Zespoły ds. mobilności globalnej z pracownikami w Katanii, Augustzie oraz terminalach LNG wspieranych przez Eni powinny zadbać, aby podróżni zarejestrowali się na alerty SMS od linii lotniczych oraz mieli przy sobie środki na nieplanowane noclegi w Palermo. Pracodawcy mogą również rozważyć przegląd planów ciągłości biznesowej dla przesyłek o krytycznym znaczeniu transportowanych przez wschodnią Sycylię.
W średnim terminie SAC i ENAV (włoski dostawca usług nawigacji powietrznej) planują do połowy 2026 roku zainstalować dodatkowe radary wykrywające popiół, co powinno skrócić czas zamknięć. Do tego czasu grzmoty Etny pozostają nieprzewidywalnym czynnikiem dla wszystkich lotów do południowych Włoch.
Chociaż jeden korytarz powietrzny został ponownie otwarty o 18:00, nowe chmury popiołu wymusiły zamknięcie kolejnych sektorów (B2) aż do 6:30 następnego dnia, przedłużając niedogodności pasażerów. Podróżni zostali przewiezieni autobusami na odległość 240 kilometrów z powrotem do Katanii, wielu z nich dotarło po północy. Operatorzy logistyczni przewożący łatwo psujące się towary przez główny sycylijski port cargo również musieli szybko przekierować przesyłki przez Palermo lub Comiso.
Incydent podkreśla rosnące ryzyko operacyjne dla linii lotniczych obsługujących południowe Włochy. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku Etna wywołała 12 osobnych ostrzeżeń dotyczących zarządzania lotami, co stanowi wzrost o 30% w porównaniu z tym samym okresem 2024 roku. Przewoźnicy zaczęli uwzględniać większe rezerwy paliwa i dłuższe czasy blokowe na trasach sycylijskich – koszty te prawdopodobnie zostaną przeniesione na budżety podróży służbowych.
Zespoły ds. mobilności globalnej z pracownikami w Katanii, Augustzie oraz terminalach LNG wspieranych przez Eni powinny zadbać, aby podróżni zarejestrowali się na alerty SMS od linii lotniczych oraz mieli przy sobie środki na nieplanowane noclegi w Palermo. Pracodawcy mogą również rozważyć przegląd planów ciągłości biznesowej dla przesyłek o krytycznym znaczeniu transportowanych przez wschodnią Sycylię.
W średnim terminie SAC i ENAV (włoski dostawca usług nawigacji powietrznej) planują do połowy 2026 roku zainstalować dodatkowe radary wykrywające popiół, co powinno skrócić czas zamknięć. Do tego czasu grzmoty Etny pozostają nieprzewidywalnym czynnikiem dla wszystkich lotów do południowych Włoch.
Źródło: La Sicilia