
Dyrektor generalny Ryanaira, Michael O’Leary, bije na alarm w związku z ponownymi groźbami strajków francuskich kontrolerów ruchu lotniczego, ostrzegając, że protesty mogą ponownie sparaliżować europejskie niebo, jeśli nie zostaną zreformowane zasady zatrudnienia. W wypowiedzi z 24 stycznia O’Leary podkreślił, że działania francuskich kontrolerów odpowiadały za 31% wszystkich opóźnień na europejskich wieżach kontroli ruchu w ubiegłe lato i przewiduje powtórkę sytuacji „jeśli Bruksela nie zainterweniuje”.
Choć spór ma swoje źródło we Francji, jego skutki odczuwalne są szczególnie w Europie Środkowej. Ponad połowa dalekodystansowych lotów z lotniska w Pradze oraz jedna trzecia połączeń wewnątrzunijnych przebiega przez francuską przestrzeń powietrzną. Podczas dwudniowego strajku w lipcu 2025 roku linie Smartwings i Ryanair odwołały łącznie 46 lotów z Pragi i przekierowały osiem innych, według danych Eurocontrol. Przewoźnicy cargo korzystający z korytarza Praga–Liège musieli zmieniać trasę przez przestrzeń powietrzną Niemiec i Szwajcarii, co wydłużyło czas lotu nawet o 40 minut.
O’Leary apeluje o wprowadzenie na poziomie UE gwarancji minimalnej obsługi oraz kar finansowych dla dostawców usług kontroli ruchu, którzy nie zapewnią odpowiedniej obsady w godzinach szczytu porannego. Czeskie firmy zarządzające podróżami popierają tę propozycję, zwracając uwagę, że nawet krótkie przerwy w pracy kontrolerów powodują efekt domina przez cały dzień i znacznie podnoszą koszty zmiany rezerwacji hotelowych dla podróżujących służbowo. „Trzygodzinne opóźnienie na porannym locie Praga–Paryż może wyeliminować dwie dalsze przesiadki do Chicago i Montrealu” – mówi Lukáš Horák, dyrektor operacyjny UNIGLOBE Czechia.
W przypadku kontynuacji strajków, firmy z siedzibą w Pradze są zachęcane do stosowania elastycznych zasad rezerwacji, wydłużania czasów przesiadek na trasach zachodnich oraz do zachęcania pracowników do podróżowania tylko z bagażem podręcznym, co ułatwia zmianę trasy. Niektóre firmy już przenoszą ruch przesiadkowy na północne korytarze nad Danią i Wielką Brytanią, choć wiąże się to z wyższymi opłatami za przelot i większą emisją zanieczyszczeń.
Ministerstwo Transportu Czech poinformowało dziennikarzy, że popiera plan Komisji Europejskiej dotyczący reformy Jednolitej Europejskiej Przestrzeni Powietrznej, ale przyznaje, że niewiele można zrobić jednostronnie. Urzędnicy zalecają podróżnym śledzenie alertów linii lotniczych i upewnienie się, że numery telefonów komórkowych są zapisane w profilach rezerwacji, aby otrzymywać aktualizacje w czasie rzeczywistym.
Choć spór ma swoje źródło we Francji, jego skutki odczuwalne są szczególnie w Europie Środkowej. Ponad połowa dalekodystansowych lotów z lotniska w Pradze oraz jedna trzecia połączeń wewnątrzunijnych przebiega przez francuską przestrzeń powietrzną. Podczas dwudniowego strajku w lipcu 2025 roku linie Smartwings i Ryanair odwołały łącznie 46 lotów z Pragi i przekierowały osiem innych, według danych Eurocontrol. Przewoźnicy cargo korzystający z korytarza Praga–Liège musieli zmieniać trasę przez przestrzeń powietrzną Niemiec i Szwajcarii, co wydłużyło czas lotu nawet o 40 minut.
O’Leary apeluje o wprowadzenie na poziomie UE gwarancji minimalnej obsługi oraz kar finansowych dla dostawców usług kontroli ruchu, którzy nie zapewnią odpowiedniej obsady w godzinach szczytu porannego. Czeskie firmy zarządzające podróżami popierają tę propozycję, zwracając uwagę, że nawet krótkie przerwy w pracy kontrolerów powodują efekt domina przez cały dzień i znacznie podnoszą koszty zmiany rezerwacji hotelowych dla podróżujących służbowo. „Trzygodzinne opóźnienie na porannym locie Praga–Paryż może wyeliminować dwie dalsze przesiadki do Chicago i Montrealu” – mówi Lukáš Horák, dyrektor operacyjny UNIGLOBE Czechia.
W przypadku kontynuacji strajków, firmy z siedzibą w Pradze są zachęcane do stosowania elastycznych zasad rezerwacji, wydłużania czasów przesiadek na trasach zachodnich oraz do zachęcania pracowników do podróżowania tylko z bagażem podręcznym, co ułatwia zmianę trasy. Niektóre firmy już przenoszą ruch przesiadkowy na północne korytarze nad Danią i Wielką Brytanią, choć wiąże się to z wyższymi opłatami za przelot i większą emisją zanieczyszczeń.
Ministerstwo Transportu Czech poinformowało dziennikarzy, że popiera plan Komisji Europejskiej dotyczący reformy Jednolitej Europejskiej Przestrzeni Powietrznej, ale przyznaje, że niewiele można zrobić jednostronnie. Urzędnicy zalecają podróżnym śledzenie alertów linii lotniczych i upewnienie się, że numery telefonów komórkowych są zapisane w profilach rezerwacji, aby otrzymywać aktualizacje w czasie rzeczywistym.
Źródło: AviationA2Z