
Zjednoczone Emiraty Arabskie uruchomiły 22 lutego 2026 roku pierwszą fazę projektu „One-Point Air Travellers”, łącząc lotnisko międzynarodowe Zayed w Abu Zabi z lotniskiem międzynarodowym w Bahrajnie w ramach pilotażowego programu, który może zrewolucjonizować sposób odprawy imigracyjnej w regionie Zatoki Perskiej. W ramach tego systemu wszystkie formalności związane z wjazdem i wyjazdem załatwiane są już na lotnisku wylotu; po przylocie pasażerowie kierują się od razu do odbioru bagażu, tak jakby podróżowali lotem krajowym. Model opiera się na bramkach biometrycznych, zaawansowanym systemie weryfikacji danych pasażerów oraz wspólnej bazie list kontrolnych.
Dla podróżujących służbowo oznacza to znaczną oszczędność czasu – urzędnicy szacują, że na trasie Abu Zabi–Manama można skrócić czas podróży nawet o 40 minut. Menedżerowie odbywający jednodniowe delegacje nie muszą już uwzględniać kolejek do kontroli paszportowej na lotnisku docelowym, a w salonikach biznesowych obu lotnisk pojawiły się specjalne strefy „po stronie lądowej”, umożliwiające szybkie przejście na spotkania. Analitycy branży lotniczej podkreślają, że sześć codziennych rejsów Etihad-Gulf Air obsługuje dużą liczbę pasażerów korporacyjnych z sektorów bankowości, energetyki i obrony, które mają swoje siedziby w obu stolicach.
Pilotaż stanowi także test koncepcji planowanej przez Radę Współpracy Zatoki (GCC), która chce wprowadzić wizę turystyczną na wzór strefy Schengen oraz wspólne ramy kontroli granicznej przed Expo 2030 w Rijadzie. Jeśli technologia i procedury bezpieczeństwa sprawdzą się, kolejnymi lotniskami dołączającymi do sieci odpraw mogą być Dubaj, Doha i Maskat. Wysoki rangą urzędnik z Federalnej Władzy ds. Tożsamości, Obywatelstwa, Cel i Bezpieczeństwa Portów (ICP) w ZEA podkreślił, że długoterminowym celem jest „podróżowanie niezależne od lotniska” w całym GCC, gdzie pasażerowie będą mogli załatwić wszystkie formalności odprawy w terminalu dowolnego państwa członkowskiego.
Zespoły zajmujące się mobilnością korporacyjną powinny zacząć analizować czasy podróży od drzwi do drzwi dla podróżujących w regionie oraz aktualizować wytyczne dotyczące polityki podróży. Ponieważ pieczątki wyjazdowe będą teraz wydawane w ZEA, przekroczenia dozwolonego czasu pobytu w Bahrajnie będą monitorowane elektronicznie; dział HR powinien zadbać, aby daty zakończenia delegacji były zgodne z nowym systemem śledzenia opartym na bazie danych. Współdzielenie danych oznacza również, że naruszenia przepisów (np. praca na wizie turystycznej) będą szybciej wykrywane w obu jurysdykcjach.
Choć pierwsza faza dotyczy tylko ruchu punkt-punkt, trwają rozmowy nad rozszerzeniem koncepcji na loty łączone przez Abu Zabi lub Bahrajn. W praktyce mogłoby to oznaczać, że pasażer lecący z Londynu do Bahrajnu przez Abu Zabi mógłby przejść kontrolę imigracyjną Zatoki już na terminalu Etihad w Heathrow – co stanowiłoby atrakcyjną przewagę konkurencyjną dla hubów. Na razie jednak pasażerowie powinni uwzględnić dodatkowy czas na adaptację systemu, a linie lotnicze zalecają pobranie zaktualizowanych aplikacji do kart pokładowych, które integrują formularze zgody na przetwarzanie danych biometrycznych.
Dla podróżujących służbowo oznacza to znaczną oszczędność czasu – urzędnicy szacują, że na trasie Abu Zabi–Manama można skrócić czas podróży nawet o 40 minut. Menedżerowie odbywający jednodniowe delegacje nie muszą już uwzględniać kolejek do kontroli paszportowej na lotnisku docelowym, a w salonikach biznesowych obu lotnisk pojawiły się specjalne strefy „po stronie lądowej”, umożliwiające szybkie przejście na spotkania. Analitycy branży lotniczej podkreślają, że sześć codziennych rejsów Etihad-Gulf Air obsługuje dużą liczbę pasażerów korporacyjnych z sektorów bankowości, energetyki i obrony, które mają swoje siedziby w obu stolicach.
Pilotaż stanowi także test koncepcji planowanej przez Radę Współpracy Zatoki (GCC), która chce wprowadzić wizę turystyczną na wzór strefy Schengen oraz wspólne ramy kontroli granicznej przed Expo 2030 w Rijadzie. Jeśli technologia i procedury bezpieczeństwa sprawdzą się, kolejnymi lotniskami dołączającymi do sieci odpraw mogą być Dubaj, Doha i Maskat. Wysoki rangą urzędnik z Federalnej Władzy ds. Tożsamości, Obywatelstwa, Cel i Bezpieczeństwa Portów (ICP) w ZEA podkreślił, że długoterminowym celem jest „podróżowanie niezależne od lotniska” w całym GCC, gdzie pasażerowie będą mogli załatwić wszystkie formalności odprawy w terminalu dowolnego państwa członkowskiego.
Zespoły zajmujące się mobilnością korporacyjną powinny zacząć analizować czasy podróży od drzwi do drzwi dla podróżujących w regionie oraz aktualizować wytyczne dotyczące polityki podróży. Ponieważ pieczątki wyjazdowe będą teraz wydawane w ZEA, przekroczenia dozwolonego czasu pobytu w Bahrajnie będą monitorowane elektronicznie; dział HR powinien zadbać, aby daty zakończenia delegacji były zgodne z nowym systemem śledzenia opartym na bazie danych. Współdzielenie danych oznacza również, że naruszenia przepisów (np. praca na wizie turystycznej) będą szybciej wykrywane w obu jurysdykcjach.
Choć pierwsza faza dotyczy tylko ruchu punkt-punkt, trwają rozmowy nad rozszerzeniem koncepcji na loty łączone przez Abu Zabi lub Bahrajn. W praktyce mogłoby to oznaczać, że pasażer lecący z Londynu do Bahrajnu przez Abu Zabi mógłby przejść kontrolę imigracyjną Zatoki już na terminalu Etihad w Heathrow – co stanowiłoby atrakcyjną przewagę konkurencyjną dla hubów. Na razie jednak pasażerowie powinni uwzględnić dodatkowy czas na adaptację systemu, a linie lotnicze zalecają pobranie zaktualizowanych aplikacji do kart pokładowych, które integrują formularze zgody na przetwarzanie danych biometrycznych.
Źródło: Mira Magazine