
Podróżni planujący przesiadkę w Helsinkach tej wiosny zostali zaskoczeni 10 kwietnia, gdy fińska agencja informacyjna AK&M poinformowała, że Finnair odwołał już ponad 100 lotów zaplanowanych na 19 maja z powodu narastającego sporu płacowego z fińskim Związkiem Zawodowym Pracowników Lotnictwa (IAU). Związek reprezentuje pracowników obsługi naziemnej i personelu pokładowego, domagając się wyrównania płac do poziomu innych fińskich branż, które w ostatnich negocjacjach zbiorowych uzyskały dwucyfrowe podwyżki. Choć strajk ma się odbyć w maju, przewoźnik nie ma innego wyjścia, jak wcześniej odwołać loty, aby pasażerowie mieli czas na zmianę rezerwacji. Najbardziej ucierpią operacje na lotnisku Helsinki-Vantaa – jedynym hubie Finnaira – zwłaszcza loty regionalne do Kuopio, Oulu i Rovaniemi, ale także połączenia dalekiego zasięgu do Tokio, Dallas i Bangkoku, ponieważ samoloty i załogi rotują w całej sieci. Dla menedżerów podróży służbowych zakłócenia mogą być poważne. Finnair kontroluje około 60% dostępnych miejsc na Helsinki-Vantaa i oferuje najszybsze trasy trans-polarne między Europą Północną a Azją Północno-Wschodnią. Przekierowanie przez Frankfurt lub Doha wydłuża czas podróży nawet o cztery godziny i komplikuje kwestie wiz Schengen, gdy załogi lub pasażerowie przejeżdżają przez kilka krajów UE. Finnair otworzył możliwość dobrowolnej zmiany rezerwacji i zwrotów biletów wydanych do 10 kwietnia oraz znosi opłaty za zmiany podróży do 26 maja. Linie ostrzegają też, że kolejne jednodniowe strajki są planowane na lipiec, jeśli negocjacje nie przyniosą porozumienia. Firmy zarządzające globalną mobilnością powinny sprawdzić, czy umowy o delegacje zawierają klauzule dotyczące „siły wyższej w podróży” oraz upewnić się, że systemy monitorowania obowiązku opieki uwzględniają dane o lotach zastępczych. IAU argumentuje, że proponowana przez Finnair 6,4% podwyżka na dwa lata jest niższa od 10,4% już przyznanych w sektorach technologii i handlu detalicznego. Zarząd odpowiada, że wyższe koszty paliwa i objazdy spowodowane wojną obniżyły marże. Rządowi mediatorzy mają zwołać nadzwyczajne rozmowy w przyszłym tygodniu, ale biorąc pod uwagę wsparcie ze strony związków personelu pokładowego w sąsiedniej Skandynawii, nie można wykluczyć dalszych akcji protestacyjnych w całej nordyckiej sieci lotniczej.
Źródło: AK&M Newswire